Citroën C1 City Edition

1
94

Citroën C1 i miasto tworzą związek nie tylko rozsądny, ale i udany. Ten mariaż wchodzi w nowy etap dzięki serii specjalnej C1 City Edition. Nie mamy pewności, czy trafi ona na rynki inne, niż hiszpański, ale cóż to za przeszkoda w dzisiejszych czasach? ;-)

Citroën C1 City Edition ma być wersją naprawdę idealną do miasta. Auto wyposażone zostało np. w kamerę cofania – element w tym segmencie rynku motoryzacyjnego wręcz unikatowy. Do tego oczywiście żywe barwy, idealnie wpisujące się w miejski krajobraz. Zwłaszcza, że auto jest seryjnie „dwutonowe”, czyli dwubarwne – dach jest w innym kolorze. Oferowane są trzy kolory nadwozia (Rojo Scarlet, Blanco Lipizan oraz Gris Gallium), które łączone z dwoma barwami dachu (Negro Caldera oraz Pacific Green) tworzą sześć kombinacji kolorystycznych, kontrastowych i zdecydowanie mogących się podobać.

Ale kolorystyka i kamera cofania, to nie wszystko, na co może liczyć klient kupujący Citroëna C1 City Edition. Auto ma dotykowy ekran z funkcją Mirror Screen, obszytą skórą kierownicę oraz nową tapicerkę Wave Grey z jasnoszarymi bądź kolorowymi przeszyciami.

Klienci mają do wyboru dwa silniki benzynowe: VTi 68 łączony ze skrzynią ETG oraz PureTech 82 dostępny z manualem. Auto dostępne jest jedynie w wersji trzydrzwiowej.

Ile trzeba wydać na Citroëna C1 City Edition? Słabsza wersja silnikowa wyceniona została w Hiszpanii na 11.950 euro. Mocniejsza, ale ze skrzynią manualną, kosztuje mniej, bo jedynie 11.400 euro.

 

 

Krzysztof Gregorczyk; zdjęcia: Citroën

Galeria

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Citroën C1 City Edition"

Powiadom o
avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Roman
Gość
Citroen C1 jest naprawdę bardzo zgrabnym samochodem i w tej wersji przynajmniej na prezentowanych wyżej zdjęciach jest modelem 3-drzwiowym, a nie 5-drzwiowym i w tej wersji zdecydowanie, przynajmniej moim zdaniem lepiej i harmonijniej wygląda. Zresztą wg mnie próba dodawania drugiej pary drzwi do jednak niewielkiego samochodu (3,5 m długości) to całkowity przerost formy nad treścią, a cierpi na tym tylko sztywność nadwozia, co jest bardzo istotne mi.in. w przypadku kolizji drogowych. Poza tym widząc na mieście poruszające się samochody tej klasy (segment A) to jakoś nie widać w nich siedzących na tylnej kanapie pasażerów, a tylko co najwyżej siedzącego obok… Czytaj więcej »
wpDiscuz