Emmanuel Macron w DS 7 Crossback

23
1218

Tylko nie posądzajcie mnie znowu o politykę ;-) Emmanuel Macron, nowy prezydent Francji, w swoją pierwszą podróż wybrał się oczywiście na pokładzie francuskiego samochodu. Był to najnowszy francuski SUV, DS 7 Crossback.

DS 7 Crossback został zaprezentowany raptem dwa miesiące wcześniej – jego światowa premiera miała miejsce podczas marcowego Salonu Samochodowego w Genewie. Niespełna miesiąc temu samochód pokazano podczas Auto Shanghai 2017 w Chinach, gdzie również byliśmy. Teraz samochód ten wybrał Emmanuel Macron na pojazd pierwszej prezydenckiej podróży, jaką odbył Polami Elizejskimi.

Samochód, którym jechał Emmanuel Macron, został przystosowany specjalnie na tę okazję. Przede wszystkim zapewniono mu otwierany dach, żeby prezydent mógł pozdrawiać Francuzów zebranych przy trasie przejazdu.

Dla DS Automobiles jest to ważny moment. Samochód, który jest dopiero szykowany do rynkowej premiery, został wybrany przez prezydenta Francji do jego inauguracyjnej podróży. To pierwszy pokaz DS 7 Crossback podczas publicznej ceremonii. A że prezydent Emmanuel Macron kładzie nacisk na zwiększanie wagi Francji na arenie międzynarodowej, to i francuscy producenci mogą liczyć na wsparcie.

Z wyboru Macrona na prezydenta cieszył się już Carlos Ghosn. Na pewno Grupa PSA też jest zadowolona z takiego obrotu sprawy. Wszak kontrkandydatka Macrona zapowiadała politykę interwencjonizmu, co niekoniecznie musiałoby zostać zrealizowane, ale dla wielkich koncernów była to zapowiedź mało rozkoszna. Macron, to zwolennik integracji europejskiej, dobrze czujący gospodarkę. Na pewno będzie chciał umacniać Francję, ale i Europę.

„Prezydenckiego” DS 7 Crossback można będzie już od jutra oglądać w DS World Paris przy 33 rue François 1er. Już dziś mogą się z tym autem zapoznać przedstawiciele mediów. Niestety nie wybieram się dziś do Paryża :-(

Pierwsze dostawy DS 7 Crossback zaplanowane są na styczeń przyszłego roku. Prezydentowi należy się jednak coś extra i stąd model, który możecie zobaczyć na zdjęciach. Ma kolor niebieskiego atramentu, otwierany dach, oznaczenie République Française oraz uchwyt na flagę. Wchodzi tylko trójkolorowa ;-)

Wnętrze samochodu, którym jechał Emmanuel Macron, ma oczywiście skórzaną tapicerkę (Black Art) i wnętrze o nazwie Opera Inspiration na cześć jednej z dzielnic Paryża. Wnętrze to „poprawił” rzemieślniczo specjalista z Atelier Maury zajmującego się złoceniem dekoracyjnym. Złocenia pojawiły się też na 20-calowych felgach, w które wyposażono „prezydenckiego” DS 7 Crossbacka.

Większość elementów wykorzystanych w tym samochodzie będzie dostępna na zamówienie. To m.in. DS Connected Pilot, system pozwalający na pewne elementy jazdy autonomicznej, czy DS Active Scan Suspension, system zawieszenia dostosowujący się do stanu drogi badanego przez kamerę. Rejestruje ona wszelkie nierówności drogi i dostosowuje do nich pracę zawieszenia zapewniając pasażerom spokojna jazdę.

 

 

Krzysztof Gregorczyk; zdjęcia: DS Automobiles

Galeria

Dodaj komentarz

23 komentarzy do "Emmanuel Macron w DS 7 Crossback"

Powiadom o
avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Michał Z.
Gość

Prezydenci jeżdżą SUV-ami, świat upada:D

3cytryny
Gość

Bo DS Jeszcze nie ma suva

3cytryny
Gość

Limuzyny* :p

Aron
Gość

W sumie ma, tylko nie na rynek europejski – DS5 LS.

Adam
Gość

I znowu równi i równiejsi, Pan prezydent juz ma, a my musimy czekac do 2018.
A tak poważnie, to fajnie, że we Francji politycy maja możliwość i najwidoczniej chcą (albo muszą?) jeździć rodzimymi autami. U nas nie dość ze takich aut nie ma, to jeszcze często wybierają te malo ciekawe.

ŁukaszWwa
Gość

Jakieś 20 lat temu Pawlak Waldemar forsował rządowe użytkowanie Polonezów ;)

Adam
Gość

Wiem, choć to nie moje czasy żeby to pamietac :-) pomysł moze fajny i patriotyczny ale biorąc pod uwagę zaawansowanie techniczne poloneza według mnie nietrafiony. Choć patrząc na miłościwie nam panujących przez ostatnie lata, to w sumie takie polonezy by im pasowały ;-)
Swoja drogą chyba każdy z nas ma znajomego, ktory twierdzi, ze mial takiego poloneza, z A/C i chyba dwulitrowym silnikiem fiata.

Staszek Mar.
Gość

A do pracy jeździł WKD, ze trzy albo cztery razy go spotkałem

ToJa
Gość

Nie rozumiem tego czekania do 2018. Po prostu nie rozumiem. DS desperacko potrzebuje tego auta już teraz ( i nie tylko tego ) . No chyba że chcą zaczynać wszystko od 0.

pawelhks
Gość
Kazdy chwali swoje, to zrozumiale. Niezrozumiale dla mnie jest, ze nasza premier rozbija Audi, wyprodukowane przez koncern, w sprawie ktorego UOKIK wszczal postepowanie wyjasniajace – uwazam, ze w takich przypadkach dla kwestii wizerunkowo – spójnie logicznych dzialan urzednicy panstwowi nie powinni uzywac limuzyn wyprodukowanych przez producenta (do czasu wyjasnienia sprawy), gdzie to samo panstwo polskie ma watpliwosci (stad dzialania UOKIK), czy wszystko na pewno jest ok. Przeciez sa jeszcze w odwodzie limuzyny BMW. Bo by byla niezla komedia, jakby sie okazalo, ze rzadowe limuzyny podpadaja pod dzialania UOKIK, czyli ktos za publiczne pieniadze kupil produkt bube, kory nie powinien znalezc… Czytaj więcej »
alessandro
Gość

Tja, ale poza DS wkoło same BMW i VW prawie na tych fotkach. :???:

Aron
Gość

I jeszcze Peugeot o niemieckich genach, czyli P4.

ToJa
Gość

Powinny być same Ople :)

toughluck
Gość

Przypomina mi ta sytuacja Citroëna C6 Chiraca. Otrzymał przedprodukcyjne egzemplarze do floty prezydenckiej i podobnie jak tutaj, było to rok-dwa przed ogólną dostępnością.

Avantime
Gość

Aż mi się smutno zrobiło. Za czasów Chiraca było tyle limuzyn do wyboru: C6, Vel Satis i 607, a teraz… Nawet C5 wkrótce już nie będzie dostępne, 508 cudem się ostał, tylko Talisman sobie jakoś radzi. Czemu jak teraz ludzie mówią limuzyna to mają zawsze na myśli jakiegoś niemieckiego panzerwagena, a zupełnie nie pamiętają o francuskich dokonaniach w tej dziedzinie?

ToJa
Gość

Znów przypomniał mi się „smutek”, który odczułem już za Hollanda. Otóż cały francuski przemysł samochodowy nie ma do zaoferowania swojemu prezydentowi „limuzyny”, czyli niczego ponad segment D. Holland jeździł DS5, Marcon DS7. Nie mówię o 3-litrowych silnikach, wersjach ekstra zabezpieczonych czy coś w tym stylu. Mówię po prostu o dużym, wygodnym aucie zaprojektowanym z myślą o pasażerach tylnej kanapy.

To już najbardziej pasowałby Talisman, z racji przestronności. Taki 1.8TCe byłby akurat.

910gus
Gość

Smutne, ale w Zjednoczonych Emiratach Francuskich poza ds7 same vw, kiedyś po prostu nie mieściło się to w pale. Skoro państwo przestaje promować i kupować swoje własne auta to czemu my to mamy robić, na dodatek ten opel, wir lieben autos, tragedia.

Vifo
Gość

Francuzi dobrze wiedzą, że nie mają w ofercie limuzyn, więc ostatnio, żeby się zmieścili w tym co mają, wybierają niewysokich na Prezydenta Republiki ;-)

Roman
Gość

Tym razem co do informacji na temat przejazdu prezydenta Macrona najnowszym modelem DS 7 Crossback po uroczystej inauguracji (fr. investiture) wyprzedziłem zdecydowanie p. Krzysztofa. Przy informacji DS Automobiles – francuski sposób na premium napisałem o tym już w dniu 14 maja, a także o tym, że b. prezydent Hollande odjechał DS 5.

wpDiscuz