Genewa 2017 – Renault odświeża Captura i kontynuuje ofensywę

40
1148

Renault ma najnowszą gamę modelową spośród wszystkich producentów w Europie. Jednym z niedawno wprowadzonych na rynek aut jest miejski Crossover Captur. O jego zaletach wielokrotnie mogliśmy się przekonać podczas redakcyjnych testów. Porównaliśmy nawet wersję benzynową z dieslem na długiej i dość wymagającej trasie przez Bałkany. A tu teraz Renault Captura poddaje już liftingowi. Szybko?

Na brak popularności Captura producent na pewno narzekać nie może. To zgrabny, całkiem funkcjonalny, a do tego atrakcyjny stylistycznie samochód. Ale kto się nie rozwija, ten się cofa – w dzisiejszych czasach trudno mówić stagnacji jako takiej. Dlatego Renault postanowiło Captura poddać lekkiemu liftingowi tak, jak to zrobiło w ubiegłym roku z Clio. Zmiany nie są wielkie, ale że klienci coraz częściej szukają bogato wyposażonych wersji, więc i do gamy Captura dorzucono wersję… Initiale Paris!

I to chyba najważniejsza zmiana w gamie tego miejskiego crossovera. Ale zmiana słuszna. Bogate wyposażenie, to dziś nie jest domena jedynie dużych samochodów. Ludzie coraz częściej kupują samochody małe, bo na większych dystansach przesiadają się do samolotów. Ale w tych niewielkich autach chcą się czuć dobrze, jak najlepiej. I Renault oferując Captura Initiale Paris tychże klientów zadowala.

Ale co by nie mówić – klienci są różni. Kto kupi Captura, ten kupi, ale potrzeby ludzi są zróżnicowane. Podobnie, jak ich możliwości finansowe. Dlatego Renault oferuje szeroką gamę samochodów i w dodatku co jakiś czas tę gamę wzbogaca. Widać to było dość wyraźnie na stoisku marki w Genewie. Przede wszystkim samochody elektryczne. Nikt na świecie, a już na pewno w Europie nie oferuje tak szerokiej gamy pojazdów napędzanych prądem. Od dwuosobowego Twizy (acz jest też jednomiejscowa wersja Cargo), poprzez zgrabniutkie Zoe, aż do Kangoo, zarówno w wersji osobowej, jak i dostawczej. Tę pierwszą odmianę kombivana prezentowano w Genewie. Realny zasięg, to 270 km. Całkiem nieźle. Gdyby tylko ładowanie odbywało się jeszcze szybciej… Z drugiej strony dziś w Europie Zachodniej bez trudu można się poruszać samochodem elektrycznym – zarówno w miastach, jak i przy autostradach można znaleźć stacje ładowania. A co te 250-270 km można sobie zrobić przerwę – na siusiu, na kawę, na posiłek, na rozruszanie kości wreszcie. Zresztą pół godzinki luzu za znacząco niższe koszty pokonania jednego kilometra, to chyba i tak niezbyt dotkliwa kara ;-)

My jednak mamy we krwi benzynę, a nie prąd, dlatego przeskoczymy teraz do aut o napędzie klasycznym. W czerwcu na rynki zachodnioeuropejskie, we wrześniu do Polski trafi większy brat Captura – Koleos. Samochód został zaprezentowany w kwietniu ubiegłego roku w Pekinie, jesienią miał europejską premierę w Paryżu, a teraz w Genewie został już naprawdę dość szeroko wyeksponowany. Widać, że Renault szykuje się mocno do wprowadzenia go na rynek. Mam kumpla, który jest bardzo mocno zainteresowany tym samochodem. Kto wie, czy nie będzie jednym z pierwszych klientów. Ma już Talismana, oczywiście Initiale Paris, i mocno przymierza się do Koleosa.

Inni klienci zwrócą pewnie uwagę na pierwszego w gamie Renault pick-upa. To oczywiście Alaskan, który zadebiutował na rynkach Ameryki Łacińskiej. W Europie pojawił się w ubiegłym roku w Paryżu, ale teraz w Genewie Renault szykuje mu już grunt do sprzedaży. Nie jestem fanem tego typu aut, ale myślę, że Alaskan się na Starym Kontynencie przyjmie. Me geny Nissana, a to już nieźle mu wróży. Kwestia cen i polityki sprzedażowej – będzie to wszak auto z pogranicza samochodów osobowych i użytkowych.

Inne samochody ze stoiska Renault są już u nas dobrze znane. Pokazano Kadjara, popularnego kompaktowego SUV-a, który w dodatku ma bardzo sensownie skalkulowane ceny. Specjalnie na targi w Genewie przygotowano zresztą czerwonego, jak szwajcarski scyzoryk, Kadjara Swiss Edition. Pokazano znakomitego, moim zdaniem, Espace’a. Renault ma teraz bardzo fajną ofertę w gamie crossoverów i SUV-ów: Captura, Kadjara, Koleosa i Espace’a. Jest w czym wybierać!

Zaprezentowano w Genewie także dwa koncepty. Jeden, to znany już z Paryża i nagradzany za design Trezor. Drugi, to elektryczna nowość – koncepcyjny Zoe e-Sport. Robił znakomite wrażenie, a na stoisko Renault wjechał nim Nicolas Prost. To kierowca startujący w barwach Renault w Formule E i syn czterokrotnego Mistrza Świata Formuły 1, Alaina Prosta, również obecnego na genewskiej wystawie.

Choć więc Renault na Genewę nie przygotowało żadnej spektakularnej nowości, to i tak na stoisku marki nudzić się nie można było. I muszę przyznać, że odświeżenie Captura oraz wprowadzenie do jego gamy bogatej wersji Initiale Paris spotkało się z dużym entuzjazmem osób odwiedzających ekspozycję marki.

Wcześniejsze relacje ze stoisk innych marek pozostających w centrum naszego zainteresowania znajdziecie tutaj:
Alpine
Citroën
Dacia
DS
Peugeot

 

 

Krzysztof Gregorczyk.

Galeria

Dodaj komentarz

40 komentarzy do "Genewa 2017 – Renault odświeża Captura i kontynuuje ofensywę"

Powiadom o
avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Adam
Gość

Dwuosobowy to chyba Twizy? Renault robi teraz super auta, w rozsądnych cenach.
PSA powinno kogoś wysłać na przeszpiegi do dzialu marketingowego to za nowymi autami moze tez pójdzie sukces sprzedażowy.

Maruda
Gość

Peugeot w Polsce powinien chyba zmienić dyrekcję. Mając takie samochody jak 3008, 508 i 208 nic nie robi, żeby sprzedawać więcej.

Adam
Gość

Coś w tym jest. W dwóch salonach Peugeot, sprzedawcy może nie powiedzieli tego wprost, ale bylo widać niechęć w wypowiedziach o Panu Jacku Trojanowskim. 3008 jest hitem w Europie, a w Polsce bez szału, nowa Toyota sprzedaje sie lepiej. Teraz nowy 301, za 60 tys można miec pojemne auto z nawigacja, czujnikami parkowania, klimatyzacja, do tego z silnikiem pod bardzo popularny w Polsce gaz. Maja auta dla mniej i bardziej wymagających, teraz tylko przekonać Polakow ze warto je kupić.

pawelhks
Gość

W Citroenie to samo.

5490
Gość
Obecna polityka PSA na rynku polskim jest efektem polityki globalnej koncernu nastawionej na rentowność. Świetnym przykładem jest Citroen, który w czasach wielkich rabatów mógł pochwalić się chyba najniższą marżą na rynku. Sprzedawanie aut z marżą poniżej 1% albo nawet zerową, nie było wyjątkiem w tej marce. Ogólnie człowiekiem, który całkiem sporo na ten temat powiedział jest Waldemar Florkowski – motodoradca, w przeszłości zajmował się sprzedażą Citroenów. Na przeszpiegi do działu marketingu zawsze gości z PSA można wysłać. Jednak żeby tylko na projekty samochodów się za zapatrzyli. Bo we Francji tak niemiecko-japońsko-koreańskich samochodów, jak Renault nie robi nikt ;) A na… Czytaj więcej »
Adam
Gość

Moze mi Pan wyjaśnić czy dobrze myślę? Japońskie 4×4 i o wiele ładniejsze plastiki z Korei, tak? A co jest niemieckiego? ;-)
Z tego co slyszalem obecnie w sprzedaży aut nie liczy sie marza, a ilość, bo to od niej koncerny płacą dealerom premię. Ale jest to trend nie tylko w tej branży, a ogólnie w sprzedaży towarów czy usług na zasadzie franczyzy.

5490
Gość
Model polityki rentowności, marży, rabatów oraz nawet podejście do reeksportu jest zależny od konkretnej marki. Jest taki producent, który prowadzi system minimalnych limitów sprzedaży i nakazuje branie przez dealera określonej liczby aut od importera. A jest też taki który nie ma limitów, zabezpiecza marżę dealera i nie pozwala na sprzedaż po zbyt niskiej cenie. Pan mówi wielkość sprzedaży, a ja powiem, że na naszym rynku działa taka marka, która odmówi sprzedaży dużej liczby aut z rabatem flotowym, jeśli nie przejdzie Pan wewnętrznej weryfikacji, a wszystko w obronie przez potencjalnym reeksportem i zabezpieczy to zapisem w umowie. Jak się nie podoba,… Czytaj więcej »
Maruda
Gość

Działa też marka a właściwie grupa Marek, które poczynają sobie bardzo nieetycznie i jest o tym bardzo głośno w środowisku.

Slawo
Gość

Niestety cena 3008 zbyt wygórowana jak na nasz rynek. Hybrydowy C-HR w najwyższej wersji cennikowo 120k i to przyciąga klientów.

Irek
Gość

C-HR?? Widział Pan oba te samochody na żywo? Toyota to dużo niższa liga.

Avantime
Gość

C-HR to największa chyba wydmuszka marketingowa ostatnich lat. Samochód drogi, w środku po prostu ciasny, z dyskusyjną stylistyką, a mimo to się sprzedaje bardzo dobrze. Dlaczego? Bo widać jej reklamę na każdym rogu. Już nawet taka KIA Niro myślę, że jest sensowniejsza, nie wspominając nawet o 3008.

Adam
Gość
Za okolo 120 tys można miec 3008 Allure+ z silnikiem puretech 130KM, szklanym dachem i masażem w fotelach, a jest to auto zdecydowanie większe. Czy to jest dużo za tak wyposażone auto? Dlatego nie w cenie CH-R widziałbym zaletę, bo ta jest dość wysoka, za to zdecydowanie rzuca sie w oczy i sądzę ze ta odmienność, a do tego dobra renoma Toyoty przyciaga ludzi. @5490 Nie zaglebialem sie w strategie marketingowe czy sprzedaży jakie mozna stosować, bo to temat na prace doktorską, chodziło mi o to, ze w moich obserwacjach, rozmowach ze znajomymi przedstawicielami, widzę taki trend. I w odniesieniu… Czytaj więcej »
piotradm
Gość

120 tyś zł i trzy cylindy a ula la.. Tylko spokojnie sam mam nowe 308.

Adam
Gość

No niby tak ale ten silnik naprawdę daje radę… Nie jestem ekspertem ale nie czuję różnicy pomiędzy czterema cylindrami w normalnej codziennej jeździe. Co raz bardziej myślę ze to bariera psychologiczna, a nie faktyczne odczucia, ze 3 sa gorsze. Do silników bokser czy rzedowych nie porównuje bo wiadomo, ze te sa lepiej wyważone.
Mam tez znajomego który opracowuje oprogramowanie dla grupy VAG (tak, miał do czynienia z dieselgate) i obecnie pracują nad litrowym silnikiem, który ma byc w Passacie od chyba 2018. Z tego co zrozumiałem będzie to ten silnik który jest w nowej Octavii ale ze zmienionym mapowaniem.

Slawo
Gość

Właśnie opublikowali ceny nowej Mazdy CX-5… za 120k już wyższa wersja z 2.0 165KM w standardzie. Kolejny silny k

Adam
Gość

Chciałem to wspomnieć, Peugeot wygrywa chyba w każdym względzie, a na pewno nie przegrywa ceną. Dlatego uważam ze PSA się w Polsce nie stara. Wiem ze Toyota ma najlepszą sprzedaż na calym świecie i dobra renomę ale CH-R sprzedało sie w styczniu chyba trzy razy tyle co 3008… Na pewno można poprawić ten wynik. A juz zamykajac temat CH-R, to mam takie wrażenie, ze za pare lat bedzie sie na to auto patrzyc jak na dziwoląga.
Tak na marginesie czy to ja jestem przewrazliwiony czy na polskich portalach informacyjnych ciężko bylo przypadkowo trafic na informację o zwycięstwie 3008 w COTY?

Maruda
Gość

Wczoraj byłem w ASO Peugeot i na temat pana Trojanowskiego usłyszałem od dyrektora dużo cierpkich słów…

Adam
Gość

To faktycznie troche niepoważne. Z drugiej strony, pewnie gdyby Pana pomysł jako pierwsi wprowadzili Francuzi, to z gazet dowiedzielibyśmy sie, ze wstydzą sie wydać auta do testów lub cos w tym rodzaju ;-)
A przed kupnem kolejnego auta musze popytać czy nie użycza mi go na weekend do testów skoro tak chetnie je rozdają ;-)

Kopytko
Gość

Wiem co zrobić.
1. Musi Pan skarżyć się ma forum. Czytelnicy zrobią manifestacje na Radzymińskiej z hasłem oddawać 3008.
2. Napisać cierpki list do Pani Klaudii.
3. Wypiąć się na 3008 i wypożyczyć RAV4. Pokażemy im, ze o japońskich też można pisać. A co.
4. Zmienić styl pisania, z agresywnego i zniechęcającego do francuzów na język bliższy ukazania pozytywów jeżdzenia autem francuskim – czyli więcej Pana Jędrzeja i Pani Małgosi

Maruda
Gość

Taaaaa, Totota, najnudniejsze auta świata.

Slawo
Gość

Ja jednak nadal uważam cenę za główny czynnik wpływający na sprzedaż 3008. Kowalski za te same pieniądze prawie zawsze pójdzie do salonu wiadomo jakiego. Sam liczyłem na ceny bardziej zbliżone do Kadjar-a, mam ochotę na zakup, ale 120k to jednak za dużo za kompaktowego crossovera. Wiem, że to świetne auto, ale na naszym rynku preferującym „niemieckie” wyroby (Kodiaq zgarnie kawał tortu) powinni powalczyć ceną. Inna sprawa, że w Europie zbierają rekordowe zamówienia, więc w Polsce nie ma parcia na sprzedaż.

Maruda
Gość

Jeśli Peugeot Polska nie ma parcia na sprzedaż, to powinni natychmiast wywalić kierownictwo na zbity pysk. 3008 to jest doskonały samochód by powalczyć o rynek. Kodiaq może sobie rywalizować z Dacia a i z Dusterem przegra ceną i wyglądem. Od czasu 508 Peugeot zrobił spory skok jakościowy i 3008 wykracza daleko poza to, co oferuje dzisiaj konkurencja. Każde inne auto w segmencie wyglada przy 3008 biednie, nawet wypasiona X1.

Michał Z.
Gość

O ile nie lubię samochodów typu SUV i nigdy takiego bym nie kupił, to dla Koleosa zrobiłbym wyjątek, naprawdę podoba mi się ten samochód. Przy okazji- dziękuję Panie Krzysztofie za świetną relację z Genewy:)

gigant2009
Gość

Również jestem ciekawy jak wygląda w realu.Jak będzie w salonie muszę zobaczyć :D

Maruda
Gość

Panie Krzysztofie, kiedy będziecie mieli Koleosa? We Francji ma wejść w czerwcu chyba.

pawelhks
Gość

dzis widzialem Koleosa – na ulicy, wyprzedzalismy sie, wiec widzialem przod, bok, tyl, kolor srebrowaty jakis, mial probne numery rej.
Zgrabne auto – tyl fajny, z charakterystycznymi swiatlami a’la Talisman, dwie rury wydechowe, przypominal mi DS7 (oczywiscie tego widzialem tylko na zdjeciach). Przod – moim zdaniem nie do odroznienia z innymi nowosciami, co uznaje za minus obecnej gamy Renaulta. Bok jak bok – nie robil wrazenia wielkiego auta, raczej oplywowa zwarta konstrukcja. Generalnie ladne to to i to mowie ja calkowity niezwolennik SUV

dzik
Gość

Renault zapowiada Koleosa na swojej stronie ale nic nie piszą o premierze w Polsce https://www.renault.pl/premiery/nowy-koleos.html

pawelhks
Gość

Panie Krzysztofie, tak na probnych polskich (czerwone litery), bez oznaczen dealera, ani jakikolwiek innych na samochodzie.
Widziany w Krakowie

pawelhks
Gość

Jakaś Parka w środku jechała. Zobaczyłem tył auta stąd moje zainteresowanie samochodem i ze dwa kilometry jechałem obok nich oglądając cudo. Kurcze mogłem cyknąč fotkę. Może jakieś jazdy homologacyjne ?

Irek
Gość

W Polsce nie ma czegoś takiego jak robienie homologacji tylko uznanie papierów z innego kraju członkowskiego. Oczywiście pod warunkiem, że auto ma już to na terenie Francji.

ops
Gość

Paaanie Krzyyysztofie! Mamy kryzys!
„Renault oskarżany o 25 lat fałszowania testów emisji spalin”
„Pojazdy koncernu miały być wyposażane w specjalne programy, które podobnie jak w aferze z Volkswagenem inteligentnie wykrywały, że są poddawane badaniu. Wtedy też pokładowe komputery zmieniały poziom emisji, aby nieprawidłowości nie mogły zostać wykryte. Według jednego z pracowników firmy, podobne praktyki miały miejsce już w latach 90-tych.”

Kamil
Gość

Espace dostał spryskiwacze reflektorów, to może dostanie i wentylowane fotele ?

wpDiscuz