Stronniczy przegląd prasy: MOTOR nr 23-24/2017

12
1011

W tym tygodniu MOTOR ukazał się jako numer podwójny, a to z uwagi na zbliżające się przyszłotygodniowe, czwartkowe święto. Oznacza to, że rzesze Polaków ruszą w Polskę i nie tylko na kolejny długi weekend. Ja, jak zwykle, nigdzie się w takim okresie nie wybieram, ale przegląd prasy zamieszczam wcześniej, byście mogli sami zdecydować, czy warto kupić MOTOR i mieć co czytać podczas wolnych dni. A już z okładki kuszą nas Nowy Citroën C3, Peugeot 208 i Renault Clio, a nawet Citroën C5.

 

MOTOR nr 23-24 (3337-3338) z 5.VI.2017
Wydawca: Bauer Sp. z o.o. Sp. k.
Stron:
72 (z okładką)
Cena: 2,50 zł
Koszt 1 strony: blisko 3,5 grosza
Warto kupić? Można
O jakich interesujących nas markach piszą: Citroën, DS, Peugeot, Renault, Dacia
Jakie modele opisano/pokazano/wspomniano: C3, C3 Aircross, C4 Picasso, C5, 104, 208, 2008, 308, 407, Clio, Kadjar, Megane, Scenic, Duster

 

MOTOR zastanawia się w aktualnym wydaniu nad tym, o czym myśli wiele osób podejmujących decyzję o zakupie samochodu – diesel, czy benzyniak. Jakiś czas temu próbowaliśmy rozwiązać podobny dylemat na przykładzie dwóch Capturów. To było już niemal dwa lata temu, kiedy poddaliśmy dwie Renówki trudom podróży przez Bałkany. To było jeszcze przed wybuchem afery dieselgate, w której wyszło, że Volkswagen kosmicznie oszukiwał co do emisji spalin. Dziś skutki tego oszustwa dotykają cały rynek silników wysokoprężnych i nawet MOTOR pisze o szkodliwości takich jednostek.

Niestety to bzdura. Oszukiwała Grupa Volkswagena i to ona powinna ponieść surowe konsekwencje w całej Europie. Jak na razie niewiele im zrobiono na Starym Kontynencie, a klienci odwracają się od wszystkich diesli, także tych, które faktycznie ograniczają emisję szkodliwych substancji. Cierpią na oszustwie Volkswagena firmy, które uczciwie wpompowały miliony euro w nowoczesne technologie sprawiające, że silniki wysokoprężne nie tylko stały się wydajne, ale i dość czyste. Niestety niemieckie oszustwo rzuciło cień na wszystkie jednostki wysokoprężne.

Wystarczy jednak popatrzeć na sytuację na drogach. Diesla rozpoznamy łatwo, zwłaszcza wśród samochodów Grupy Volkswagena. Stosunkowo rzadko widzę takie kłęby czarnego dymu, jak za Volkswagenami i Škodami, za autami francuskimi, czy włoskimi. Po prostu diesle z Francji i Włoch są dobre, a niemieckie z VAG-a – kiepściutkie. Wbrew temu, co można wyczytać w mainstreamowanych mediach motoryzacyjnych produkowanych – co za zbieg okoliczności – przez niemieckie wydawnictwa.

Nie wiem czemu miał służyć wykres obrazujący preferencje zakupowe Polaków zamieszczony na stronie 4. 75% rodaków wybrałoby używane Audi A4 zamiast fabrycznie nowej Škody Citigo (25%), ale wykres kołowy pokazany w tym miejscu na moje oko prezentuje stosunek 55%-45%. Excel się pomylił, czy to jakaś żenująca próba wsparcia sprzedaży nowych aut Škody?

Na stronie 10. MOTOR wspomniał o wejściu firmy Traficar (oferującym „Clio na minuty”) do Warszawy.

Nieco niżej pojawiła się notatka o planach budowy odrębnej sieci sprzedaży marki DS Automobiles w Polsce.

Alians Renault Nissan oraz Grupę PSA wspomniano na stronach 10-11 w materiale analizującym strukturę własnościową największych motoryzacyjnych koncernów świata.

W dziale Przyszłe premiery na marginesie strony 12. wspomniano Citroëna C3 Aircross, Peugeoty 208 i 2008, Renault Clio i Megane R.S. oraz Dacię Duster.

Na stronie 13. pojawiła się informacja o Kadjarze Adventure, który ma bogate wyposażenie i kosztuje ze 130-konnym benzyniakiem 84.900 zł.

Rzuciłem okiem na test Volvo XC60 (uwielbiam tę markę od dziecka). Okazuje się, że auto ma dotykowy ekran, którym obsługuje się także klimatyzację. Rozwiązanie znane od dobrych paru lat z aut PSA, ale w przypadku Volvo MOTOR ani słowem nie zająknął się, jakoby było to słabe rozwiązanie, co zwykle podkreśla się w fotogazetkach w odniesieniu do aut francuskiego koncernu. Nie widać też rozpaczy w temacie posiadania Volvo przez Chińczyków, a raptem niespełna 14-procentowy ich udział w PSA wzbudzał niedawno wielkie emocje i wieszczył koniec francuskiego koncernu.

Zapowiadane na okładce porównanie dziesięciu aut miejskich, w tym trzech francuskich, MOTOR zamieścił na stronach 18-28.  Pod lupę wzięto autka napędzane silnikami benzynowymi o mocach rzędu 90-118 KM. Dość spora rozpiętość, ale i masa swoje robi. Najlżejsze w teście Suzuki waży zaledwie 915 kg, najcięższa Škoda – aż 1.129 kg. Reszta stawki, poza Oplem (1.124 kg), mieści się między toną, a 1.100 kg.

MOTOR stwierdza wprost, że C3 to auto „oryginalne, funkcjonalne i nowoczesne”. Cóż – z faktami trudno dyskutować ;-) Doceniono komfort jazdy, w tym nie tylko ten z zawieszenia, ale i ten zapewniany przez wielkie „i bardzo wygodne” fotele. Żeby nam się jednak w głowach nie poprzewracało zaraz skrytykowano układ kierowniczy. „3-cylindrowy silnik 1.2 brzmi zbyt warkotliwie” i rzeczywiście trudno się z tym nie zgodzić. Podobnie, jak z zarzutem o nieprecyzyjnym mechanizmie zmiany biegów. Za to jednostka napędowa okazała się oszczędna i przyjemnie pracująca. Pochwalono także styl, montaż i funkcjonalność wnętrza!

Peugeot 208 został uznany za jedno z najciaśniejszych aut w porównaniu, a to z uwagi na niemal najkrótsze nadwozie (208-ka góruje tu jedynie nad Swiftem). Wnętrza jednak nie skrytykowano: „czytelność, ergonomia i jakość kokpitu nie budzą jednak zastrzeżeń”. Tu pochwalono silnik (ten sam, co w C3, 110-konny PureTech) i „zjechano” skrzynię biegów. Zawieszenie jest dość komfortowe, dopóki się nie przyspieszy – wtedy traci „harmonię i zaczyna wstrząsać pasażerami”. Doceniono natomiast możliwości personalizacji auta.

Renault Clio zostało pochwalone za dynamikę 118-konnego silnika dostępnego teraz z manualną skrzynią biegów. Wprawdzie trochę niekorzystnie przekłada się to na spalanie, ale coś za coś ;-) Doceniono bardzo dobre prowadzenie i świetne zestrojenie zawieszenia. Mimo sporych rozmiarów z tyłu nie jest jednak zbyt przestronnie. Doszukano się też ergonomicznych wpadek. Nie pochwalono też poziomu bezpieczeństwa.

Porównanie wygrał (dziwne, nie?) Seat Ibiza, ale między niego i nudną Škodę wbił się przebojowy Citroën C3! Drugie miejsce dla francuskiej nowości w segmencie B – jestem pozytywnie zaskoczony. Niestety dwa pozostałe auta znad Sekwany wypadły słabo – Renault zajął miejsce szóste, a Peugeot dopiero ósme.

W materiale próbującym podpowiedzieć, czy lepszy diesel, czy jednak benzyna, pojawiły się zdjęcia i wzmianki o samochodach francuskich. Natraficie tam na Renault Megane, Clio, Scenic’a, Citroëna C4 Picasso i Peugeota 308. Cały artykuł MOTOR opublikował na stronach 36-41. I zdradzę Wam, że benzyniaki nieznacznie wygrały.

Na stronach 44-47 zamieszczono materiał o tym, jak jeździ się, a jak jeździć się powinno po autostradach. Najbardziej spodobał mi się fragment o blokowaniu lewego pasa. Na ilustrującym go zdjęciu dwa Volkswageny, Mercedes i któryś z maluchów VAG-a – zapewne Volkswagen up! albo Škoda Citigo ;-) Samo życie, „Woldzwagen żądzi” i takie tam polskie zachowania.

Ale i Citroëna C5 widać na jednym ze zdjęć jak to „jedzie na zderzaku” mazdy.

W dziale Używane na stronie 53. dwa pytania do Redakcji tygodnika MOTOR o auta francuskie. Jedno o Lagunę III, drugie ogólnie o silnik 1.6 HDi.

W tym samym dziale, tylko nieco dalej (strony 54-57) MOTOR zastanawia się, „czy warto kupić nietypową wersję?”. Rozpatruje jedenaście aut, w tym Citroëna C5 3.0 HDi oraz Renault Espace 3.5 V6. W przypadku hydropneumatyka ponarzekano w zasadzie tylko na spalanie i niezbyt trwałe skrzynie automatyczne Aisin (seryjne z tym motorem), ale gdy będziecie regularnie i dość często zmieniać olej i w silniku, i w skrzyni, to nie powinniście mieć problemów. W przypadku minivana ponarzekano na ciasnotę w komorze silnikowej i duże zużycie benzyny przez przeszło 240-konną V6-tkę.

Peugeota 407 pokazano na stronie 60. w roli konkurenta dla opisanego przez MOTOR Opla Vectry.

W dziale MOTOR Retro na stronie 70. natraficie na zapowiedź sprzedaży w roku 1972 Peugeota 104.

I to już wszystko, co MOTOR napisał o francuskich samochodach w aktualnym wydaniu. Dodam tylko, że (przynajmniej) do mojego egzemplarza dołączony był 16-stronicowy dodatek poświęcony Citroënowi C4 Picasso.

 

 

Krzysztof Gregorczyk; grafika: MOTOR

Galeria

Dodaj komentarz

12 komentarzy do "Stronniczy przegląd prasy: MOTOR nr 23-24/2017"

Powiadom o
avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Michał Z.
Gość
@Krzysztof: „Dodam tylko, że (przynajmniej) do mojego egzemplarza dołączony był 16-stronicowy dodatek poświęcony Citroënowi C4 Picasso.”. Tak, też miałem ten dodatek. Są tam m.in. stare testy porównawcze C4 Picasso z „Motoru” + cennik. W sumie dobrze, że ktoś w Citroenie myśli o marketingu;) Po przeczytaniu artykułu „Czy warto kupić nietypową wersję?” naszła mnie dość smutna myśl- jak wyglądałby taki artykuł za 20 lat? Nietypowe wersje silnikowe są już raczej niespotykane, postępująca unifikacja i cięcie kosztów doprowadziły do tego, że już raczej nie spotkamy vana z silnikiem V6 itp. Chyba że za 20 lat owa nietypowość objawi się w czymś innym… Czytaj więcej »
Łukasz
Gość

Jakość wyświetlacza centralnego systemu Volvo Sensus jest bardzo wysoka, a temperaturę reguluje się bardzo intuicyjnie.
Co do „chińskości” Volvo to akurat nowy właściciel uratował markę przed losem jaki spotkał na przykład Saaba. Pod skrzydłami Forda Volvo było w stagnacji. Teraz ofensywa modelowa jest wyraźna, zainwestowano we wzornictwo i technikę (wyłącznie silniki własnej konstrukcji etc.)

kolo
Gość

jak zobaczyłem co napisali o tej twardej jak kamień ociosanej siekierą desce ibizy to parchlem smiechem, pikna, wspaniala, znakomita za…sta, najwiecej pkt za jakosc tego fantastycznego stwardnialego gumolitu

Staszek Mar.
Gość

Pecunia non olet

Damian
Gość

I to spasowanie plastików na drzwiach z tyłu…

Polestar
Gość
Wiem, że wygląd to kwestia gustu ale naprawdę nie rozumiem nabywców Ibizy. Wnętrze jest tak wykonane, że nie chce się w nim odobyć nawet jazdy próbnej. C3 wygląda w porównaniu z Ibizą jak autko segmentu „lux”. Jeśli komuś nie odpowiada skrzynia i terkot może nabyć wersję 110 KM z AT6 i po sprawie. Kultura pracy jest całkiem inna. Zaletą C3 największą i niepodważalną (poza urodą) jest zawieszenie. To naprawdę chyba najlepszy samochodzik miejski jakim jechałem. A jechałem na kołach 16 cali więc całkiem sporych. Wszelkie nierówności pokonuje z taką gracją i spokojem, że jazda sprawia przyjemność. Automat jest ten sam… Czytaj więcej »
pawelhks
Gość

To jest właśnie kiepskich świat, sialala sialala.

Bartosch
Gość

Od miesiąca jestem w posiadaniu Renault Clio 120TCE w wersji Limited.
Co prawda czuję różnice w prowadzeniu do mojej Meganki II.
Jednak nie umiem zrozumieć skąd tak niska ocena Clio.
Jest to fajnie wykonany samochód, o ciekawej stylistyce wnętrza jak i karoserii,
fajnie się prowadzi, ma kopa, silnik się nie męczy dzięki skrzyni zastosowani skrzyni szóstki. Ah te sponsorowane artykuły, szkoda czytać męczyć oczy.

Bee!
Gość

Za odwrót rynku od diesli bym akurat VAG nie obwiniał. Ludzie mają dość diesli przez ich cenę i kłopotliwą obsługę. Ekologia jest modna, ale głównie w mediach, w życiu codziennym mało kto na nią zwraca uwagę. Miasta się rozrastają, statystycznie ponad połowa ludzi w Europie w nich żyje, a diesel w mieście sprawdza się słabo. Oszustwo VAG tylko przyśpieszyło to co było nieuniknione. Co do ich upadku, chciałem zauważyć, że są od lat jednym z głównych sponsorów Pucharu Francji w piłkę nożną, więc nie mówcie, że czasem się nie przydają;-)

wpDiscuz