Test: Nowy Peugeot 5008 1.2 Allure 130 KM automat – duże też jest piękne

54
4521

Mówi się, że małe jest piękne. To prawda, ale duże też potrafi takie być, o czym przekonaliśmy się testując pierwszy w Polsce egzemplarz Peugeot 5008. Trafił do naszej redakcji prosto z Francji. Wyposażony był w podstawową jednostkę w gamie, benzynowy silnik 1.2 130 KM. Przedstawiamy Wam więc test nowego SUV-a. Nam się bardzo spodobał, a wszyscy testujący potwierdzają – dzisiaj trudno o lepszą ofertę na rynku. No to startujemy.

Nasza przygoda z 5008 zaczęła się pod koniec kwietnia, gdy dostaliśmy telefon z Peugeot Polska. Pytanie było krótkie i konkretne. – Bierzecie go? Jasne, że bierzemy! Plany długoweekendowe zostały zmienione, a redakcja postawiona w stan podwyższonej gotowości. Na parkingu przy Alei Krakowskiej stał już przedmiot pożądania, czyli nasz testowy samochód. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy ani co ma pod maską, ani jakie ma wyposażenie. To miało wyjść w czasie testu.

Pierwsze wrażenie? Ale on jest… wielki! To nie zgrabny, kompaktowy 3008. Nowy Peugeot 5008 jest dużym, rasowym SUV-em skrojonym na podobieństwo mniejszego brata. W żadnym wypadku nie można odmówić mu stylu, a na żywo wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach. Można podziwiać piękne detale i śmiałe ostre linie nadwozia. Zgodnie z najnowszymi trendami jest kanciasto. Zwraca uwagę duża powierzchnia boczna drzwi i spore listwy, którymi ozdobiony jest dół samochodu. Łuków też jest kilka. Świetnie wygląda tył auta, zarówno patrząc z boku jak i bezpośrednio klapa bagażnika.

Wszystko mówi nam, że mamy do czynienia z dojrzałą konstrukcją i wysoką jakością. Szczególnie udane są wstawki z polerowanego metalu w górnej linii okien. Potężne koła okazały się 18-calowe. Dwukolorowe felgi urozmaicają wygląd auta. W nadwoziu jest sporo małych detali, które wzmacniają efekt elegancji, jak choćby metalowa wstawka, zintegrowane, polerowane relingi czy kierunkowskazy w postaci linii diod LED biegnących nad reflektorami. Tylne światła to charakterystyczne ślady lwich pazurów. Samochód ma prawo się podobać!

Prawdziwa uczta dla oczu zaczyna się jednak w środku. Tutaj mamy to, co znamy już z mniejszego 3008, ale nawet po setnym wsiadaniu do środka wnętrze zachwyca. W wersji Allure, którą otrzymaliśmy do testów, na wyposażeniu znajdowała się tapicerka materiałowa, świetnie zgrana kolorystycznie z resztą wnętrza.

Przedmiot dumy posiadacza i zazdrości kierowców innych aut, to konsola środkowa z fantastycznie zimnymi metalowymi przyciskami wyboru funkcji oraz wyświetlacz przed kierowcą, którego animacje niezmiennie cieszą. Do tego te piękne linie, listwy, wstawki z materiału na drzwiach i w konsoli… Uczta dla oczu i piszemy to bez żadnej przesady. Było już o tym w kilku naszych testach, ale trzeba to podkreślić – tytuł najładniejszego wnętrza samochodu, należy dzisiaj do Peugeota.

Jak już jesteśmy przy wnętrzu, to trzeba wymienić przynajmniej części elementów wyposażenia, a w naszej testowej wersji było ich naprawdę sporo!

– klimatyzacja dwustrefowa
– automatyczna skrzynia biegów z możliwością zmiany biegów manetkami przy kierownicy
– elektryczne lusterka z funkcją ustawiania pod kątem podczas cofania
– elektryczny fotel kierowcy
– fantastyczny pneumatyczny masaż w siedzeniach kierowcy i pasażera
– otwieranie bagażnika machnięciem nogą pod tyłem auta, zamykanie po naciśnięciu guzika w klapie
– reflektory dzienne LED z funkcją kierowania światła zgodnie z zakrętem
– gniazda USB dla pasażerów, umożliwiające ładowanie smartfona

Wnętrze, to przede wszystkim przestrzeń, przestrzeń i jeszcze raz przestrzeń. Auto jest dłuższe o 160 mm od Peugeot 3008, jest więcej miejsca na nogi z przodu, na środkowej kanapie no i jest jakieś miejsce na małych, zintegrowanych z podłogą fotelach z tyłu. Aby można było wsiąść na tylne miejsca w bagażniku (3 rząd), trzeba bardzo mocno odsunąć do przodu i pochylić siedzenie w środkowym rzędzie.

Wsiadanie na te fotele (a może foteliki?) jest dla dorosłego trochę utrudnione, ale to bardziej miejsca dla dzieci. Te na pewno będą zadowolone mając swoją własną, oddzieloną od dorosłych przestrzeń. Tak czy inaczej, samochód jest homologowany na 7 pełnoprawnych miejsc i o ile nie polecamy wycieczki na koniec świata, to 7 osób po mieście nie będzie specjalnie narzekać. Dużym plusem tych siedzeń jest możliwość schowania ich pod podłogą, gdy nie potrzebujemy nikogo wozić.  O ile wyjmowanie tych foteli z 3-ego rzędu jest łatwe, to złożenie już niekoniecznie, szczególnie jak ktoś nie czyta instrukcji obsługi samochodu. Nasz testowy kierowca, długo szukał jakiegoś mechanizmu. Wreszcie okazało się, iż pod fotelami są takie czerwone wstążki, trzeba za nie pociągnąć i fotel szybko znika pod podłogą bagażnika. Proste i pomysłowe.

Minusem jest za to belka z zasłoną bagażnika, jak się podróżuje z innymi osobami, to nie za bardzo jest co z nią zrobić. Środkowy rząd, to 3 niezależne fotele, każdy z regulacją pochylenia, można je też niezależnie przesuwać do przodu i do tyłu. Coś co znamy już z Citroena C4 Picasso, tutaj pojawia się w SUV-ie. Jest to praktyczne i wygodne, bez problemu powinniśmy przewieźć 3 foteliki dziecięce zapięte koło siebie. A zmęczona opieką nad pociechami mama, może w tym czasie kontrolować je z przedniego lub tylnego siedzenia.

Po złożeniu drugiego i trzeciego rzędu foteli, naprawdę robi się imponująca przestrzeń na załadunek (ponad 2000 litrów) nawet długich przedmiotów, podłoga jest równa i nic nie przeszkadza w transporcie.

No dobrze, zapoznaliśmy się z najważniejszymi elementami auta, ale teraz czas na jazdę. Mieliśmy dużo dyskusji w redakcji na temat zachowania się silnika 1.2 w tak dużym samochodzie. Było… znacznie lepiej niż się spodziewaliśmy. Po naciśnięciu przycisku Start, trzycylindrowa jednostka PureTech zaczyna cicho pracę. Ciężko zorientować się, że to tak mały silnik. Naprawdę ciężko, bo bardziej ma się wrażenie, że to nowoczesny diesel. Ruszamy i…

Maksymalny moment obrotowy jest w tym silniku dostępny od 1750 obrotów. Mimo sporych rozmiarów 5008 rusza więc bardzo sprawnie i dynamicznie. Nie damy się zostawić na światłach za innymi autami. Dynamika jest utrzymana do prędkości autostradowych, dopiero grubo powyżej 140 km/h zaczynamy odczuwać, że pod maską mamy mały silnik, a nie 3-litrowe V6. Skrzynia biegów pracuje miękko i równie cicho. Nie ma żadnych szarpnięć. Chwilę zajęło nam przyzwyczajenie do nieco innego sposobu włączania biegów, ale sumarycznie swojego rodzaju joystick okazuje się być bardzo przyjazny w obsłudze. Podobnie jak inne systemy samochodu. Kluczowe pytanie, które sobie zadawaliśmy brzmiało:

Ile pali nowy Peugeot 5008 z silnikiem 1.2?

Jest lepiej, niż moglibyście przypuszczać. W mieście spalanie nie przekroczyło 8,9 litra na 100 kilometrów, przy czym mówimy o ruchu warszawskim, a więc gęstym, dynamicznym ruszaniu (i równie dynamicznym hamowaniu, gdy było trzeba!). Samochód w takich warunkach pali naszym zdaniem niedużo – jak na jego rozmiar i obciążenie, którym go traktowaliśmy, bo często gościliśmy na pokładzie 5008 jedną lub więcej osób i trochę bagażu.

Na trasie spalanie nowego Peugeota 5008 znacząco spada i przy jeździe klasycznymi polskimi drogami może wynieść nawet około 5,5 litra na 100 kilometrów.

Dopiero wyjechanie na niemiecką autostradę i przyciśnięcie pedału gazu do oporu oznacza spalanie powyżej 10-11 litrów. Przy czym mówimy o prędkościach raczej bliższych 180 km/h niż naszej klasycznej 140. Jeżdżąc po polskich autostradach samochód zadowala się spalaniem w okolicach 8 litrów – wynik ten osiągnęliśmy w bardzo wietrzne dni, być może przy lepszej pogodzie będzie to trochę mniej.

Jak się jeździ Peugeotem 5008?

W zasadzie zadziwiająco łatwo jak na dużego SUV-a. Pozycja za kierownicą bardziej przypomina osobówkę, różnica polega na tym, że widzimy wszystko z góry. I ta wysoka pozycja, to chyba jeden z powodów, dla których wybieramy dobrze wyposażone SUV-y. Cieszą się one wielką popularnością a segment ten powoli zjada zarówno limuzyny klasy D jak i auta klasy MPV. Oznacza to, że wkrótce nasze ulice powinny zapełnić się tego typu samochodami. Posiadacz Peugeota 5008 będzie miał tą przewagę nad konkurencją, że jeździ pojazdem modnym i… pięknym. A nie wszyscy mogą się tym pochwalić, znamy przecież marki (niefrancuskie) z prawdziwymi brzydactwami, prawda ;-) ?

Automat przełącza bardzo sprawnie biegi tak, by silnik pracował przy obrotach zbliżonych do 1800-2000 obr/min. Czasami po szybkiej zmianie na wyższy bieg auto traci dynamikę, ale na szczęście są dwa wyjścia, jedno to manetki koło kierownicy (łatwo dostępne dla lewej i prawej dłoni), można nimi sobie przerzucać biegi ręcznie. Drugim rozwiązaniem jest tryb sport, wtedy przełączanie biegów odbywa się przy ponad 2500 obr/min, wtedy samochód rzeczywiście jest zrywny. Dobrze trzyma się i prowadzi małogabarytową i lekko spłaszczoną z góry i dołu kierownicą, dzięki małym wymiarom, nie zasłania wyświetlacza. Co ważne, żaden z kierowców testowych nie narzekał na to rozwiązanie.

Bardzo dobrze sprawuje się nawigacja TomTom. Wyświetlane są dwa kolejne manewry jakie oczekują kierowcę, nawigacja powtarzana (wycinek) jest również pomiędzy wskaźnikami panelu, co naprawdę bardzo pomaga płynnie kierować się w trasie według wskazań nawigacji.

Szum powietrza nie dokucza do 140 km/h. Powyżej tej prędkości zaczyna się odczuwać sylwetkę auta. To nic dziwnego, bo tego typu zjawisko znamy z innych SUV-ów. Z podwozia nie dochodzą żadne dźwięki, szum wiatru jest wyciszony przez uszczelki w drzwiach, dźwięk silnika mógłby dokuczać powyżej 3500 obrotów, ale w takim zakresie jeździ się raczej rzadko. Zawieszenie jest dużo bardziej przyjemne niż w pierwszej wersji 5008. Sprężyste, miękkie ale bez przesady, amortyzuje wszystko co trzeba.

Obsługa systemów pokładowych

Jak już wspomnieliśmy wyżej, Peugeot 5008 posiadał mnóstwo ciekawych systemów, wspomagających pracę kierowcy. Do ich obsługi posadziliśmy – w celach poznawczych – osoby, które na co dzień, jeżdżą zupełnie innymi autami. Okazało się, że menu są intuicyjne i nawet ktoś, kto nigdy nie miał do czynienia z ekranem dotykowym w aucie, radzi sobie ze wszystkim doskonale. Jest to bardziej kwestia otwartości na nowe i przyzwyczajenia się do dotyku, niż czegokolwiek innego. Jak będziecie już mieli takie rozwiązanie w swoim aucie, powinniście być zadowoleni. Dużym plusem 5008 jest możliwość wyświetlania wielu informacji na ekranie przed kierowcą. Tak jest na przykład z nawigacją, co znakomicie wpływa na bezpieczeństwo poruszania się. Kierowca nie jest rozpraszany dodatkowym ekranem w centralnej części pojazdu.

Testowaliśmy wbudowany system utrzymania kierunku. Podczas jazdy samochód utrzymuje tor jazdy pomiędzy pasami (to nie jest system automatycznej jazdy, tylko zapobiega przypadkowemu przekroczeniu linii na autostradzie (działa przy prędkościach powyżej 60 km/h). Jechaliśmy dłuższy czas z rękami poza kierownicą a samochód bardzo ładne trzymał się toru, skręcał tak, jak prowadzi autostrada. Nawet przy ostrzejszych skrętach na wiadukcie też sobie dawał radę. Gdy przez dłuższy czas ręce znajdowały się poza kierownicą, samochód ostrzegał, że należy ponownie przejąć stery. I uwaga: podczas próby wyprzedzania bez kierunkowskazu, kierownica lekko odbija, aby utrzymać pierwotny pas ruchu. Tak więc kierunkowskaz najlepiej włączyć jeszcze przed rozpoczęciem manewru.

Sprawnie działa wykrywanie pojazdów w znajdujących się w martwej strefie z obu boków pojazdu, sygnalizowane zapalenie żółtych diod LED w lusterkach bocznych. Bardzo dobrze działała też kamera cofania wraz z symulacją widoku z góry, naprawdę dobrze daje się manewrować na parkingach podziemnych pod wieżowcami, gdzie jest multum kolumn, które normalnie przeszkadzałyby przy ręcznym parkowaniu. Dzięki kamerze i czujnikom zbliżeniowym sprawnie da się zaparkować w nawet małej luce na ciasnym miejscu. Samochód posiada system ostrzegający przed zbyt małą odległością przed poprzednim pojazdem. Niektórzy kierowcy lubią jechać „na zderzaku”, jednak Peugeot koryguje to zachowanie pokazując, iż bezpieczniej jest przy trochę większym odstępie. Pneumatyczny masaż w siedzeniach kierowcy i pasażera, szczególnie przydaje się podczas powrotu z pracy, gdy ciało zmęczone wysiłkiem umysłowym lub fizycznym może się zrelaksować i stracić napięcie. Programów masażu jest sporo a dźwięki pneumatyki przy wyłączaniu zapłonu sugerują, że prowadzimy pojazd kosmiczny a nie auto.

W chłodniejsze majowe (i zimowe!) dni przyda nam się też podgrzewanie z regulacją w trzech poziomach, przy czym na 3 poziomie to prawie smażenie skóry. Dodajmy też, że wnętrze nagrzewało się bardzo szybko a to nie bez znaczenia. Elektryczny fotel kierowcy pozwala zapamiętać dla kilku osób swoje ulubione nastawienia, co jest przywoływane po wybraniu swojego numeru pamięci. Dobra rzecz, gdy autem porusza się kilka osób. W tej bogatej wersji każdy ma też swoja lampkę LED, która pozwala na indywidualne oświetlenie, czytanie i swoje prace w czasie podróży.

A jak działa Grip Control?

Samochód, w konsoli środkowej, posiada estetyczny obrotowy przełącznik trybu jazdy. Do dyspozycji wiele możliwości, od szosy przez piasek aż po nawierzchnię pokrytą błotem pośniegowym. Nie mogliśmy się oprzeć małemu testowi, który polegał na jeździe w głębokim piasku, z dala od drogi. W trybie normalnym samochód natychmiast zaczął się zakopywać. Po włączeniu opcji piasek dało się jechać. Działanie polegało na zmniejszeniu obrotów i momentu przenoszonego na koła, co sprawiało, że opony lepiej łapały przyczepność. Na śniegu niestety (a może na szczęście – mamy maj!) nie mieliśmy okazji pojeździć.

 

Minusy? Jakie minusy…

Zaczniemy od… myjni samochodowej. Otóż, gdy po kolejnym dniu jazd zabraliśmy Peugeota 5008 na myjnię, to system bezkluczykowy uparcie otwierał i zamykał samochód, gdy tylko strumień sprężonej pod wysokim ciśnieniem wody trafiał na klamkę z lewej i prawej strony pojazdu. Zapewne da się to wyłączyć, ale… tak było. Można z tym żyć i nie ma się co przejmować.

W wersji automatycznej jest dźwigienka do ustawiania biegów R, N, D. Trochę nieintuicyjny jest ruch do przodu oznaczający R a do tyłu, a właściwie do góry – D. Niektórzy kierowcy woleli by odwrotnie. No cóż, kwestia przyzwyczajenia.

Niektórzy komentatorzy zwracali też uwagę na brak… 4×4. Owszem, dzisiaj nie da się zamówić takiej wersji, ale Peugeot obiecuje, że w przyszłości pojawi się hybryda, więc będzie i 4×4. Poza tym nie jest to raczej auto w teren, bardziej do miasta i na wypady pod miasto. Dla nas (chwilowy) brak 4×4 nie jest wadą, bo możemy się cieszyć niższą ceną zakupu i niższymi kosztami eksploatacji auta.

Podsumowując

Ktoś, kto chce dzisiaj kupić dużego SUV-a, ma dzisiaj do wyboru wiele propozycji. Wśród nich Peugeot 5008 stanowi niewątpliwie mocną ofertę. Jest to auto z pogranicza segmentu premium, doskonale wykonany, z wysokim komfortem jazdy i bardzo dobrym wyglądem. Jeśli nie potrzebujecie wielkiego bagażnika i rzadko jeździcie w więcej niż 2-3 osoby, to warto rozważyć 3008. W salonach Peugeot 5008 pojawi się po wakacjach a do zapoznania się z nim gorąco zachęcamy. Naprawdę warto.

Ile kosztuje Peugeot 5008?

Za podstawową wersję modelu trzeba zapłacić 99 900 zł. W tej kwocie otrzymamy samochód w wersji Access z 130-konnym silnikiem PureTech S&S i manualną sześciobiegową skrzynią biegów. Drugi poziom wyposażenia o nazwie Active można nabyć w cenie rozpoczynającej się od 128 tys. zł. Jednostką napędową będzie wówczas 2.0 BlueHDi 150 S&S. Najdroższą i najbogatszą opcją jest 5008 GT, dostępny jako jedyny w ofercie ze 180-konnym silnikiem BlueHDi S&S połączonym z sześciobiegowym automatem. Topowa wersja została wyceniona na 166 700 zł. Tutaj znajdziecie bardziej szczegółowy cennik.

Tekst: Zespół Redakcyjny
Zdjęcia: Radosław Laskowski

Dziękujemy firmie Peugeot Polska za przedpremierowe udostępnienie samochodu.
Dziękujemy firmie IT Solo za wydatną pomoc w realizacji testu.

Galeria

Dodaj komentarz

54 komentarzy do "Test: Nowy Peugeot 5008 1.2 Allure 130 KM automat – duże też jest piękne"

Powiadom o
avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Maruda
Gość

Pani Małgosiu, ile waży ten samochód? 8,9 w mieście jak na taki duży SUV to niedużo. Tyle pali Mazda 6 automat w kombi mojego teścia

max
Gość

między 1300 a 1400kg

Szok
Gość

Mniej niż astra J :P

Krzysztof_
Gość

Hmm, nie chce mi się wierzyć, że pali tak istotnie mniej od C4 Picasso z tym samym silnikiem i skrzynią. Warszawa 8,9 – u mnie sporo więcej tylko z kierowcą i to nie w korkach…

autostrada, nie myślę nawet o 180 km/h, już przy 140 zaczyna być niemałe naście…

A przy dystrybutorze jeszcze więcej niż liczniki (Shell żeby nie było)

A serwis mówi że wszystko ok i co zrobić, lać paliwo, bo poza tym super :)

pawelhks
Gość

u mnie przy dystrybutorze po miescie (jazda bez szalenstw) – ok 11 litrow (C4GP 1,6 THP automat). Ciekawostka, dzis zatankowalem do pelna, raptem 12 litrow – ani komputer tego nie odnotowal, bo nie zwiekszyl dystansu do przejechania, ani wskaznik napelnienia baku sie nie ruszyl do przodu. Albo zatankowalem powietrze (drogie by bylo patrzac na paragon), albo cos elektronika zglupiala.

3cytryny
Gość

Dziurawy samochód :d

Krzysztof_
Gość

Miałem tak samo ostatnio, wlałem za 30 złotych żeby mieć FULL i kreska ani drgnęła :)

Marcin
Gość

tyle zdjęć i żadnej fotki ze złożonym trzecim rzędem siedzeń..

Polestar
Gość
O napędzie na 4 koła i mocnym silniku użytkownicy tego auta przypomną sobie ruszając po śniegu pod górę. Zwłaszcza jak będzie 7 pasażerów i bagaż;-) Może dobrze, że wchodzi 7 bo będzie miał kto pchać. Widziałem test 3008 na śniegu. Nie był w stanie wyjechać z kopnego śniegu na płaskim terenie. Kupujący SUVy z napędem na 4 rzadko zjeżdżają z asfaltu to fakt. Ale płacą dużo za taką możliwość. To tak jak z mocnym silnikiem – ścigamy się rzadko, ale dobrze mieć rezerwę mocy pod maską. Daje swobodę podobnie jak napęd na 4. O frajdzie z jazdy nie wspominam. Na… Czytaj więcej »
Maruda
Gość

Ale pan taguje ile za wpis dają tych głupot? 2 zł czy więcej ? Czytać pan nie umie?

Polestar
Gość

Pisać też trzeba umieć, nawet jeśli ma się całkowicie inne zdanie lub chce kogoś obrazić. Nie wiem ile dają Panu za ten bełkot ale w moim przypadku to prywatna opinia.

Samantha
Gość
Żeby zrozumieć zalety SUV’a trzeba mieć życie bardziej urozmaicone niż praca-dom. To auta dla ludzi aktywnych, szukających inspiracji na każdym kroku, mam SUV’a – mam auto do wszyskiego. Rano mogę bezpiecznie zawieźć dzieci do przedszkola, po południu na zajęcia rozwijające ich zdolność, mogę jechać na tygodniowe zakupy i wszystko zmieścić, a jak zachce mi się zerwać z rutyną mogę wyjechać na piknik w las bo prześwit i napęd mi na to pozwala, mogę parkować nawet pod frontem u znajomych z villą albo filharmonią bo auto wygląda prestiżowo, w zimię mogę bezpiecznie pojechać w góry, na snowboard bo wiem, że 4×4… Czytaj więcej »
pawelhks
Gość

@samantha
Ide o zaklad o butelkę dobrej wódki, że identyczny wpis już gdzieś widziałem. Nie jestem pewien czy właśnie nie na francuskie.pl

Krzysztof
Editor

Dokładnie tak! To kopiowanie tego, co już było, być może za kasę. Tak, czy inaczej – rodzaj trollowania.

Krzysztof
Editor

W dodatku napisane tak, jak do folderu reklamowego, bo z rzeczywistością ma niewiele wspólnego :-)

toughluck
Gość

Oczywiście. Bo jest to drwiący komentarz ((c) Złomnik) pokazujący tok rozumowania usprawiedliwiający zakup SUVa.
Nie ma on nic wspólnego z rzeczywistością, SUVy kupuje się wyłącznie dla szpanu. A skoro dla szpanu, to kupuje się to, na widok czego sąsiadom oczy zbieleją.
4×4 i mocne silniki to coś, czego zalety odczuje się rzadko (nie mówię o frajdzie, ale korzyściach). Za to wady — przy każdym tankowaniu, przy każdym serwisie silnika i przy każdej naprawie.

Adam
Gość
Przepraszam bardzo nie kupiłem SUVa (czy raczej pseudo SUVa bo P2008) dla szpanu. Po prostu to auto mi się podoba najbardziej z tych które byly w moim zasięgu cenowym. Do tego po naszych drogach dobrze się jeździ trochę wyzszym autem. Poza tym nie wiem na ile przy Polskiej opinii o autach z Francji, można nimi wkurzyc sąsiadów ;-) To, ze auta kupuje sie na złość sąsiadom to jedno, ale jeżeli kogoś stać na 4×4 choćby nawet mial z tego skorzystać raz do roku, to mnie to nie boli, jego sprawa. Wyczuwam co prawda w Pana wypowiedzi trochę ironii ale nie… Czytaj więcej »
toughluck
Gość

Mam problem z francuskimi SUV-ami, zwłaszcza z PSA.
PSA bardzo długo zwlekała z wprowadzeniem SUV-ów na rynek, co może było nierozsądne (bo to łatwy zysk na modzie), ale wydawało mi się uczciwe, jakby producent nie chciał robić samochodów pod publiczkę, które byłyby po prostu kiepskie.
2008 od zawsze mi się podobał. Rebrandingi Mitsubishi nie.
Teraz widzę nowe 3008 i 5008 i, co tu dużo mówić, też mi się podobają, a w dodatku wyglądają na funkcjonalne, w przeciwieństwie do wielu SUV-ów, które na funkcjonalności bardzo ucierpiały.

JanK
Gość

To nie jest komentarz autorstwa złomnika.
W dodatku w oryginale tam była mowa o IX35, ale tego nie zamieścił bo myślał, że to jakiś spam reklamowy.

toughluck
Gość

Oryginału nie kojarzyłem, pamiętam to z facebooka złomnika. W sumie całkiem możliwe, że jest to normalna uczciwa reklama, ale jak ten wpis czytałem, to wydał mi się tak uroczo absurdalny, tak naiwny i drwiący, że byłem przekonany, że to ironia.

Piotr
Gość
Będę się powtarzał, ale: jak ktoś nie potrafi jeździć ośką to z 4×4 nagle nie stanie się królem jazdy. Nigdy nie miałem auta z napędem na obie osie i tak się składa, że to ja ludzi wyciągałem z rowu swoim przednionapędowym autem- francuskim oczywiście, Partnerem, Trafic’iem, Masterem. Widziałeś test na śniegu? Gdzie? W Autocentrum? Oglądam wszystkie testy na tym kanale, bo bardzo lubię prowadzącego, ale nie jest on raczej mistrzem kierownicy, a ruszanie 3008 było słabe. A Alfa Stelvio? Cena najlepiej wyposażonego 5008 raczej jest „podłogą” dla Stelvio. Silniki? Poczytaj broszurkę producenta. Może jak zadasz sobie więcej trudu, niż przeczytanie… Czytaj więcej »
aaa
Gość

panie Polestar, cieszę się, że ktoś choć od czasu do czasu napisze coś mądrego w internecie. Sądząc po nicku jest Pan posiadaczem Volvo. Ja mam Tucsona. Dopóki nie spróbowałem jazdy z 4×4 nie czułem że jest aż tak potrzebny. To jak z automatem. Nie zrozumie ten kto nie ma:) Pozdrawiam.

Piotr
Gość
To, że nie posiadam auta z 4×4 nie oznacza, że nie próbowałem. I to wieloma! Od kilkuletniego Jeepa Grand Cheroke 5,7 HEMI, przez nowego Superba i Volvo XC60 T6 304 KM, na nowym GL 500 kończąc. SUV’y oczywiście buja w zakrętach i to jest ich wada główna, potem dochodzą opory. Szumu i zamordowanego komfortu (nie dotyczy Mercedesa) od „wylaszczonych” 21 calowych kół się nie czepiam, bo ładnie wyglądają. Jako kierowca, który rocznie robi 70-80 tys. km, poza wydaną grubą kasą na SUV’a z 4×4 i jego droższą eksploatacją, w jeździe nie widzę różnicy. Większość kierowców w niebezpiecznej sytuacji i tak… Czytaj więcej »
Adam
Gość

Wychodzi na to, że w PSA udal im sie bardzo uniwersalny silnik. W 2008 sprawuje sie znakomicie i zastanawiałem sie jak będzie w sporo wiekszym aucie. Co mnie troche zaskakuje to ze spalanie na autostradzie pozostaje praktycznie takie samo, u mnie tez przy 140km/h jest to trochę ponad 8 litrów.
Ogólnie to najlepiej sie jeździ 120km/h, szum przy słupkach jest mniejszy, a spalanie to niewiele ponad 6 litrów. Nie widzę sensu rozpedzania sie do 140, oszczędność czasu niewielka, a oszczędność paliwa juz znaczna.

Krzysiek
Gość

To fakt, nawet w dieslu juz jest roznica miedzy 140 i 120, a przy wiekszej predkosci srednia predkosc wcale duzo wieksza nie wychodzi. Natomiast moim zdaniem 1KM/10kg to minimalna wartosc dajaca bezpieczenstwo i przyjemnosc z jazdy w wiekszych samochodach jak 5008.

Adam
Gość

Zgaduje, ze taki przelicznik wynika z doswiadczenia? Możliwe, ze tak jest, a tutaj idealnie sie to wpisuje, bo auto waży okolo 1300kg w podstawowej wersji. Pewnie przy komplecie pasażerów i bagazach będzie troche zamulony, ale czy jadąc z trójką dzieci na wakacje nalezy sie spieszyć tylko po to zeby byc na miejscu godzinę wcześniej? Do normalnej jazdy na pewno to wystarczy. Przy tym silniku trzeba tez pamiętać ze oferuje on 230Nm, a to dużo jak na silnik benzynowy.

Wilq
Gość
Szczerze powiem, że nie rozumiem dlaczego PSA nam montuje do 5008 silnik trzycylindrowy 1,2 130KM – a Chińczykom 1,8 200KM w C5 Aircross. Może chodzi o normy UE w zakresie emisji spalin? Tak czy inaczej – ja też chcę taki silnik!!! 3008 czy 5008 + benzyna 200KM to byłby hit! Świetny wygląd, niska masa, doskonałe osiągi…Jest wprawdzie 1,6 165KM i całe szczęście ale ten 1,8 to byłoby coś pięknego! Czytałem, że na kilkaset zamówionych w Polsce 3008 zdecydowana większość jest z benzyną 1,6. W Europie też sprzedają mocniejsze wersje, na GT z dieslem 180 trzeba czekać pół roku. Cóż, może… Czytaj więcej »
Maruda
Gość

Przecież będzie hybryda. To daje 250-300 KM

Piotr
Gość

Auto Świat zrobił już 100 tys. km 308 1.2 PT. Jestem dumny z Peugeota, że zrobił tak genialny, mały silnik, który ma takie świetne recenzje. Mimo, że osobiście wolę w swoim Peugeot 2.0 HDi to pokonanie 100 tys bezawaryjnie autem z takim małym motorkiem robi wrażenie. Pytasz o sens montowania takich silników? Bo klienci tego chcą. Rozmawiałem z przedstawicielem Nissana, który powiedział mi że najczęściej wybierany w Polsce Qashqai ma motor 1.2 i jest ośką. Dziękuje za uwagę! Podróże kształcą a koniec języka za przewodnika! Stare a wciąż aktualne!

Marlon
Gość

Co do belki z zasłoną bagażnika to montuje się
ową za 3 rzędem siedzeń w zagłębieniu
podobnie jak w poprzednim modelu
Jeżdżę 2.0 HDi 150 koni – polecam
Pozdrawiam

Michał
Gość
W ostatnim tygodniu przejechałem (jako pasażer) około 1000 km po gruzińskich drogach, własnie w vanach Nissana (ElGrand) czy Hondy. To istne potwory, w większości importowane z Japonii, zwykle z silnikami 3,0 V6, automatem i napędem na 4koła. Jeździliśmy czasem w 6 a czasem w 8 dorosłych osób, zarówno po drogach szybkiego ruchu, bocznych jak i kompletnie nie utwardzonych, czasami o dużym nachyleniu i na „podciąganych” w górę zakrętach, pokonywaliśmy strumienie wody spadającej z gór w poprzek drogi itd. Te bryki dały radę. Testowana konfiguracja to jakiś żart. Napęd 4×4 w takim aucie to „must have” a połączenie silnika 1,2 130… Czytaj więcej »
Krzysztof
Editor

Mógłbym Pańskie tłumaczenie zaakceptować, ale proszę mi wskazać w Polsce choć jeden kilometr gruzińskiej drogi.

Michał
Gość

Na Kaszubach bez żadnego problemu znajde porównywalne odcinki dróg. Serio.
Natomiast stosunek mocy do masy nie zależy od drogi :).

Maruda
Gość

Kiedy w 2008 do sprzedaży wchodził Seat Exeo w podstawowej wersji miał silnik o mocy 100 KM (!!!!) I tak z wieloma innymi dużymi i ciężkimi autami. Peugeot jest stosunkowo lekki i narzekanie przez pana panie Michale (?) na jego 1.2 w podstawowej wersji to albo brak wiedzy albo trolling. Chce pan więcej to jest do wyboru do koloru, dzisiaj do 180 KM. Do jazdy po górach V6 nie jest potrzebne. A 4×4 będzie jak napisano w artykule powyżej i krótko mówiąc coś panu nie wyszło z tą krytyką.
Ale tak szczerze to pan mi wyglada na …

Adam
Gość
W ogóle to gadanie o braku 4×4 w SUVach jest bez sensu. Takie auta nie musza z definicji go posiadać, większość osób które je kupuje to z powodu: wyzej sie siedzi; wygodniej sie wsiada; czasem te kilka centymetrów robi różnicę, a nie trzeba do tego od razu AWD; po prostu sie takie auta podobają. Jak bym bardzo chcial terenówke do ciorania w ciężkim terenie to kupilbym Jimny’ego. Mało kto, nawet w bogatszych krajach wjeżdża autem za 200 i więcej tys zl w środek lasu. Ok PSA powinno w końcu zaoferować takie rozwiązanie, ale czasem odnosze wrażenie czytajac niektóre komentarze, ze… Czytaj więcej »
Polestar
Gość
Czy jeśli zrobimy samochód wyglądający jak Porsche z silnikiem 1,2 (3 cylindrowym) to będziemy mówić o samochodzie sportowym? Raczej nie sądzę, a przecież ktoś może chcieć siedzieć nisko, prawie na jezdni i mieć samochód wyglądający jak sportowy…Tak samo bez napędu 4X4 nie możemy mówić o „Sport Utility Vehicle”. Bo nie jest ani sportowy ani uniwersalny. Wystarczy pojechać na narty w piękne francuskie Alpy by docenić 4X4. Znam takich, którzy twierdzą, że nie ma sensu zmieniać opon na zimowe . Bo ile jest tej zimy, a poza tym można jechać ostrożnie i po płaskim. Można tylko po co? W siedmioosobowym samochodzie… Czytaj więcej »
toughluck
Gość

A te Volvo XC90 to są SUV-y? Dopuszczalna ładowność wersji 7-osobowej: 550 kg. Wersji 5-osobowej: 500 kg.
Ładowność dachu: 100 kg
Rzeczywiście niesamowicie użyteczny.

Wilq
Gość
Nie szalejmy;-) to samochód osobowy. Po co mu na dachu więcej jak 100 kg? Dla mnie to SUV jak złoto. Jeden z najładniejszych. Jednocześnie jest luksusową limuzyną stąd może ładowność ma mniejsze znaczenie. W definicji z wikipedii się mieści: „SUV (ang. Sport Utility Vehicle) – rodzaj samochodu, który łączy cechy luksusowego samochodu osobowego i terenowego. SUV od samochodu terenowego różni się tym, że może, ale nie musi, radzić sobie w terenie i zawsze zapewnia wysoki komfort podróżowania, w przeciwieństwie do spartańsko wyposażonych i czasem twardo zawieszonych aut terenowych, jak np. Land Rover Defender.” Nie ma sensu się spierać, każdy kupi… Czytaj więcej »
Krzysztof
Editor

Czyli w oparciu o przytoczoną definicję – wypisz, wymaluj Peugeot 5008.

toughluck
Gość

Nic dodać, nic ująć.

Adam
Gość
Odpowiem Panu, zaczynając z innej beczki, dlaczego uważam 5008 za SUVa. Oczywiście nie musi się Pan z tym zgadzać. Mamy szeroko pojętą muzykę elektroniczną, jest techno, trance, house itp. itd. Zatem nie każdy twórca muzyki elektronicznej, musi być od razu twórcą muzyki techno. Jednak twórca muzyki techno jest zdecydowanie twórcą muzyki elektronicznej. Pojęcie SUV, jest równie obszerne co w pierwszym przypadku muzyka elektroniczna. W dodatku w zależności od kontynentu, może być rozumiane inaczej, ale ja odnoszę się do rynku europejskiego. Możliwe, że precyzyjniejszym określeniem byłoby w odniesieniu do 5008 nazywanie go crossoverem, jednak tak jak nie każdy SUV musi być… Czytaj więcej »
Piotr
Gość

Ale jakość w Renault jest gorsza od Peugeota! Każda! Jakość materiałów wnętrza, spasowanie elementów i jakość osprzętu jednostki napędowej- bo ta sama w sobie jest genialna i znosi wiele- 2.0 dCi, 2.3 dCi. Miałem już wiele Peugeot’ów i wiele Renault. Zrobiłem francuzami ponad 700 tys km, więc mogę co nieco powiedzieć. Do silników francuskich aut nie dolewa się oleju jak do Volvo T6 304 KM, który olej pochłania! Francuskimi autami jeździ się na planowy serwis. Pozdrawiam!

Michał
Gość

proszę zgłosić się do poszukiwacza wszelkich spisków ministra M.. Nie bywam tu od dzisiaj.
Co do hybrydy 4×4- oby nie skończyło się tak jak w 508 po lifcie gdzie z hybrydowej RXH pozostał pakiet stylizacyjny. Przynajmniej w PL.
Dziwie się że w wersji z najmniejszym silnikiem jest wersja wyposażenia Allure- czy to nie jakaś sztuka dla dziennikarzy, udowadniająca że się da?

Krzysztof
Editor

Nieraz czytałem tu opinie, że Francuzi mają słabą ofertę, że nie dają najbogatszego wyposażenia z podstawowymi silnikami…
Każdemu nie dogodzi, nie ma szans.
I, proszę wybaczyć, chyba Pan Maruda ma rację, a wysyłanie go do ministra M. w tym osądzie mnie zaczęło utwierdzać.

Michał
Gość

dlatego napisałem że się dziwię- bo wcześniej takiej opcji nie było.
Proszę nie popadać w syndrom twierdzy oblężonej przez niemieckie motogazetki :)

Piotr
Gość

Ile razy w roku jeździsz po gruzińskich drogach? Jeździłeś swoim, czy wynajmowanym? Jeżeli na pierwsze odpowiesz: raz (nie będę już pytał, czy robisz to co rok), a na drugie: wynajmowanym, to nie będę komentował. Odsyłam do testów długodystansowych silnika 1.2 PT.

pawelhks
Gość

Zobaczymy jak w poniedzialek motur przetestuje P5008. Dealer Golemo w Krakowie dzis sie pochwalil, ze dotarl do niego transport z P5008, ktore bedzie mozna wkrotce ogladac w salonie.

3cytryny
Gość

W tarnowskim liderze też już jest jedną, złota :d

Staszek Mar.
Gość

Firmowy kolor

pawelhks
Gość
Od dzis trwaja dni otwarte w Peugeot. Wstapilem do salonu, by zobaczyc to cudo. Stoi czarny, w wersji GT, nie powiem, bo robi wrazenie, mimo, ze jestem suvosceptyczny. Srodek wybajerzony w skorze, z masazami, najbardzie podobal mi sie otwierany dach. Obok stoi 3008 i fakt, wygladaja identycznie z przodu. Ale z reka na sercu – 202 tys zl za 5008 GT nie dalbym (najmocniejszy Diesel), gdyz wszystkie funkcjonalnosci UZYTKOWE zapewnia mi Picasso, a w P5008 sa juz typowe bajery. Z minusow – dlaczego stolik umieszczony w fotelu kierowcy otwiera sie pasazerowi… miedzy nogami ? Wieksze wrazenie zrobil na mnie wybajerzowy… Czytaj więcej »
Krzysiek
Gość

Miejsce DSa jest dokladnie tam gdzie innych bezsensownych marek jak np. Saaba. W odmetach historii.

toughluck
Gość

Ale dziś kupując nowy samochód 7-osobowy i w ramach koncernu PSA jest ogromny dylemat: Grand Picasso, czy 5008? 5008 wychodzi nieco drożej, ale da się negocjować cenę, natomiast Citroën nie naje szans dyskutować o cenie.
W efekcie można mieć nowszy, modniejszy i nieco większy w środku samochód za niemalże tę samą cenę.
Pozostaje czekać na obniżki cen Picasso, ale zanim się obudzą, to sprzedaż musiałaby chyba spaść poniżej 10 sztuk rocznie.

Michał Z.
Gość
O zaletach samochodu napisano dużo i z większością uwag się zgadzam. Ładny, dobra jakość wykonania itp. Trochę moich komentarzy po wizycie na dniach otwartych i jeździe testowej (wersja GT): Klapa bagażnika otwiera się nisko – stojąc pod otwartą klapą dotykam ją głową (a nawet muszę się lekko pochylić). Dziwne (sprawdzałem w trzech egzemplarzach, z elektrycznym i ręcznym otwieraniem) o tyle, że w 3008 tego problemu nie ma. Siedzenia w środkowym rzędzie – wąskie. Dla dzieci bardzo dobre ale dla dorosłych jednak ciut za wąskie (miałem podobne w Picasso – wprawdzie teściowa przeżyła jazdę non stop z Holandii do Warszawy ale… Czytaj więcej »
Staszek Mar.
Gość

Też tam byłem z dzieciakami. Fajna organizacja. Gdybym dzisiaj miał wybierać to 3008 ze względu na jego niepowtarzalny wygląd, ale 5008 ze względu na bagażnik.

wpDiscuz