Francuskie.pl - Dziennik Motoryzacyjny
DZIENNIK MOTORYZACYJNY
od 2004 roku
  • NEWSY
    • Stellantis
      • Citroen
      • DS Automobiles
      • Opel
      • Peugeot
      • PSA
      • Stellantis
    • Grupa Renault
      • Alpine
      • Dacia
      • Renault
    • Nissan
    • Różne
  • TESTY
    • Alpine – testy i opinie
    • Citroën – testy i opinie
    • DS – testy i opinie
    • Dacia – testy i opinie
    • Peugeot – testy i opinie
    • Renault – testy i opinie
    • Opel – testy i opinie
    • Stellantis – testy i opinie
  • W MEDIACH
  • HISTORIA
    • Nieznane, niszowe, zapomniane
    • Artykuły o historii motoryzacji
    • Historia Citroena
    • Historia Peugeot
    • Historia Renault
  • Wyprawy
    • Argentyna
    • Australia
    • Brazylia
    • Europa
    • Indie
    • Krym
    • Nowa Zelandia
    • Turcja
    • Tajlandia
    • Wietnam
  • Kontakt
    • REKLAMA
    • Redakcja Francuskie.pl
    • Partnerzy
    • Dla organizatorów zlotów
Brak wyników
temu
Francuskie.pl - Dziennik Motoryzacyjny
NEWSY TESTY
Brak wyników
temu
Główna Wyprawy Turcja

Peugeot 5008 na tropie tajemnic Araratu cz.9: jedzie wzdłuż granicy z Syrią na zachód

Krzysztof Gregorczyk autor Krzysztof Gregorczyk
2010-06-18
w Turcja, Wyprawy, Peugeot
Czas czytania 8 minut
A A
0
Peugeot 5008

Jedziemy dwoma Peugeotami 5008 po Turcji i Gruzji, testując te samochody na dystansie 10 tysięcy kilometrów w nieco ponad tydzień. Z nami podróżuje ekipa Polskiego Radia. Mamy dwa wejścia na żywo dziennie, możecie nas słuchać w Polsce, w Trójce.

Część ósma – z VAN do Batman czyli Peugeot 5008 ogląda koty

Jesteśmy w Diyarbakir. Dzień zaczął się od transmisji do Polski. Słuchacze Trójki mocno zdziwieni słuchali śpiewającej Japonki, a my zaśmiewaliśmy się, słuchając tego drugi raz, tym razem z nagrania. Później skromne śniadanie, dwugwiazdkowy hotel nie oferował żadnych wyszukanych dań, i mogliśmy ruszyć na blisko dwugodzinną przechadzkę po Diyarbakir. Sami mieszkańcy twierdzą, że jest to Paryż Wschodu i rzeczywiście, są tutaj piękne budowle, pamiętające dawne czasy. Ale te wszystkie mury, kościoły, meczety, są jakoś schowane przed okiem ciekawskich pod przykrywką nieustającego handlu. W każdym miejscu starego miasta odbywa się handel na dużą skalę.

DiyarbakirZwiedziliśmy więc kilka bazarów, poszukując ciekawych, oryginalnych kurdyjskich produktów. I znaleźliśmy sporo – między innymi piękne haftowane chusty oraz inne tekstylia, wraz z kompletnymi strojami. Ale na bazarze można było kupić wszystko, dosłownie co można sobie wymarzyć. Od oryginalnego rękodzieła, trudnego do znalezienia między stosami masowej produkcji, po tandetę z Chin, wszechobecne plastiki i nic nie warte obuwie. Z ciekawych rzeczy znaleźliśmy wspaniałe, aromatyczne przyprawy, cudownie pachnące herbaty i tytoń wielu gatunków. Natrafiliśmy na cały bazar z podróbkami, gdzie stroje Versace przeplatały się z najnowszą kolekcją okularów Ray Ban. Ceny bardzo przystępne, kilkanaście lira za model 2010. Brać, wybierać i kupować.

Chodziliśmy po bazarze, chłonęliśmy dźwięki i zapachy, szukaliśmy ciekawych towarów, robiliśmy zdjęcia. Warto poświęcić więcej czasu na takie chodzenie i odkrywać prawdziwe perełki. Od choćby takie czyszczenie butów, które prowadzi starszy, dostojnie wyglądający pan. Z nieskończoną cierpliwością, precyzją, pietyzmem, pieści buty kolejnymi tajemniczymi substancjami, nie zwracając uwagi na otoczenie. Jego warsztat pracy to niski stołeczek a przed nim niezwykły złoty przyrząd, kryjący wszystko co niezbędne by mógł realizować swoje usługi. Pod jego rękami stare i zniszczone buty wracają do dawnej świetności. Zauroczeni obserwujemy jego ruchy.

Mocno daje się nam we znaki upał, ale cieszymy się, że tym razem samochody zostały w podziemnym garażu. Atmosferę Diyarbakir trzeba poznać samemu, wędrując uliczkami, wchodząc do sklepów, rozmawiając ze sprzedawcami, nawet jeśli nie znają naszego języka. Od czasu do czasu, na słowo Polonia, słyszymy swojskie „Dzień dobry” lub „Jak się masz”. Mimo, że jesteśmy z dala od głównych turystycznych tras, i tutaj znają parę słów. Dobrzy handlowcy. Kupujemy chusty i targujemy się ostro. Samo targowanie to prawdziwa przyjemność. Dzisiaj dajemy popis naszych możliwości i po podaniu przez sprzedawcę ceny, teatralnym gestem dajemy do zrozumienia, że mocno przesadził. Zaczyna się gra, w której stawką jest nie tylko cena, ale i zadowolenie z targów. Nie spieszymy się. I już mamy 30% upustu, a potem jeszcze trochę. Świetna zabawa, jeśli się to polubi. My polecamy.

DiyarbakirKomentujemy gospodarkę Turcji. Tutaj lepiej niż gdziekolwiek widać, że praca buduje dobrobyt. Wszyscy pracują, od małych chłopców po starszych, wiekowych już panów. I widać, jak państwo rośnie w siłę. Mocna waluta, bardzo dużo inwestycji w infrastrukturę drogową, gwałtowny rozwój populacji (prawie każda rodzina ma kilkoro dzieci) to wielka szansa dla tego kraju. Teraz my powinniśmy brać z Turcji przykład.

Czas wrócić do samochodów, bo przed nami dzisiaj długa droga. Chcemy jak najwięcej jechać za dnia, ponieważ te wszystkie góry robią niesamowite wrażenie. Pędzimy więc krętą górską drogą w stronę miasta Elazig a potem do Malatya. Tam najpierw odwiedzamy ruiny hetyckiego miasta sprzed 4 tysięcy lat – Aslantepe. Bez samochodu dojechać tam można komunikacją miejską z centrum ale my jedziemy oczywiście Peugeotami. Nie trzeba biletu, jest też obowiązkowy przewodnik, samemu chodzić nie wolno. Wciąż trwają tu wykopaliska, prowadzone przez rzymski uniwersytet.

Chodzimy więc w 40 stopniowym upale, w towarzystwie naszego przewodnika, który nie mówi ani słowa po angielsku ani niemiecku. Wędrujemy po pagórkach i podziwiamy ruiny. Zbyt wiele się nie zachowało. Największe wrażenie robi na nas bizantyjska nekropolia. Z ziemi wystają kości osób pochowanych tu tysiące lat temu. W tym miejscu żyli, kochali, pracowali – a teraz my możemy to wszystko zobaczyć i tylko wyobrażać sobie jakie to było wspaniałe miasto. Po godzinie ruszamy dalej. Samochody stały w cieniu, tym razem nie musimy więc czekać aż się schłodzą i od razu jedziemy.

Malatya to ponad 400-tysięczne miasto. Na wskroś nowoczesne i europejskie, o tym, że jesteśmy w Turcji świadczą tylko napisy na sklepach i ubiór niektórych kobiet. Większość pań chodzi ubrana bardzo swobodnie, a my czujemy się tutaj zupełnie jak na ulicach Bydgoszczy czy Lublina. Na ulicach korki, powoli przebijamy się w stronę centrum. Tutaj Peugeot 5008 nie budzi sensacji, raczej dobrze się wpisuje w widok tych wszystkie nowe modele samochodów, które jeżdżą po ulicach. Z trudem znajdujemy miejsce do parkowania. Zostawiamy nasze samochody i ruszamy. Ludzie są zadowoleni i uśmiechnięci, zaczepiają nas i próbują rozmawiać, jeśli znają odrobinę obcego języka. Nowoczesne budynki i równie nowoczesne sklepy kuszą by w nich coś kupić.

MalatyaSzukamy miejsca, gdzie będziemy mogli coś zjeść i po raz pierwszy w Turcji korzystamy z czegoś w rodzaju ich rodzimego „fast-food”. Po kilku minutach otrzymujemy gotowe danie. Posileni idziemy jeszcze na krótki spacer a potem w drogę. Przed nami bowiem 350 kilometrów podróży, chcemy jak najwięcej z tej odległości przejechać za dnia. Początkowo mamy bardzo szeroką drogę dwupasmową. Dalej w górach już tak dobrze nie ma i jedziemy wolniej. O godzinie 18:10 jak zwykle się zatrzymujemy. Ernest wyjmuje sprzęt satelitarny i zaczyna przygotowania do połączenia z Polską. Pozostali odpoczywają albo robią zdjęcia. Na liczniku 5.600 kilometrów od czasu wyjazdu z Polski. Spalanie średnie nam spadło, mamy w tej chwili 7,6 litra na 100 kilometrów – to średnia z całej trasy. Średnia prędkość to 75 km/h. A przed nami jeszcze parę tych tysięcy będzie i nikogo to nie martwi, bo zdążyliśmy w przytulnym i wygodnym wnętrzu 5008 się zadomowić.

Malatya

Stajemy jeszcze w jednej z mniejszych miejscowości po drodze, żeby nadać transmisję do Polski. Wiatr jest tak silny, że zwiewa antenę z dachu samochodu. Wszystko działa, więc ustawiamy ją z powrotem i transmisja idzie. Wszystko na żywo. W niezbyt sprzyjających warunkach kończymy nadawanie i czas jechać dalej. Przed nami jeszcze prawie 250 kilometrów. Po drodze stajemy zatankować. Niestety nasza karta Routex po raz kolejny okazuje się być zbyt dużym wyzwaniem dla obsługi stacji. Znowu pozdrawiamy firmę BP i pędzimy do miasta w Kapadocji, w którym będziemy dzisiaj nocować. Robi się coraz później i zmęczenie daje znać o sobie. Kayseri to blisko milionowe miasto z piękną starą twierdzą i licznymi atrakcjami w pobliżu. Decydujemy się na nocleg w samym centrum, w dwugwiazdkowym hotelu Asberlin. Przyzwoita cena, skromne warunki i bezcenny widok na twierdzę. Tu nasze Peugeoty jadą na parking i odpoczywają przed jutrzejszą daleką trasą.

Jeszcze ostatni rzut oka z okna hotelu na milionową metropolię, w której mieszkamy. To bardzo nowoczesne miasto, które może poszczycić się pięknymi zabytkami, wplecionymi w nowoczesną architekturę. Jutro je zwiedzimy. Przed nami kolejny dzień pełen wrażeń.

Część 10 – podziemne tureckie miasta i Peugeot 5008.

 

KOSZT 100 KMPB95 41,98 złON 44,88 złLPG 29,59 złDOM URE 20,37 złORLEN DC 48,42 złPB95 41,98 złON 44,88 złLPG 29,59 złDOM URE 20,37 złORLEN DC 48,42 zł›Ostatnie dostępne dane — odświeżanie w tle.
Zapisz się na newsletter
Najciekawsze newsy i testy o francuskich autach — bez spamu. 1–2 razy w tygodniu.
Możesz wypisać się w każdej chwili.
Śledź Francuskie.pl:

Galeria

Galeria dołączonych zdjęć

big Turcjabig Turcjabig Turcjabig Turcjabig TurcjaDiyarbakirDiyarbakirIMG 3204 Turcjabig Turcjabig Turcjabig Turcjabig Turcjabig Turcjabig Turcjabig Turcjabig Turcjabig Turcjabig Turcjabig TurcjaIMG 3220 Turcja
0 0 głosy
Ocena artykułu
Tagi: PeugeotpodróżeTurcjaAzja5008Ararat
Krzysztof Gregorczyk

Krzysztof Gregorczyk

Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat francuskiej motoryzacji, od lat związany z redakcją francuskie.pl. Autor największej liczby artykułów i wiadomości publikowanych w serwisie, regularnie relacjonujący wydarzenia…
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat francuskiej motoryzacji, od lat związany z redakcją francuskie.pl. Autor największej liczby artykułów i wiadomości publikowanych w serwisie, regularnie relacjonujący wydarzenia branżowe oraz targi motoryzacyjne w kraju i za granicą. Jego testy samochodów należą do najdokładniejszych w polskiej sieci motoryzacyjnej i wyróżniają się dbałością o szczegóły oraz rzetelną oceną użytkową. Miłośnik jazdy po krętych drogach, znany także jako nieustępliwy tropiciel nieścisłości i braku obiektywizmu w prasie motoryzacyjnej.
Subskrybuj
Powiadom o
guest
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany

Popularne teraz

  • Dacia Striker po raz pierwszy w Polsce. Duster i Bigster z nowym napedem Tribrid 150 4X4 48 Turcja

    Najtańsza nowa Dacia z salonu. Ceny od 60.400 zł, Duster i Jogger po 70.900 zł

    0 udostępnienia
    Udostepnij 0 Tweet 0
  • Szef Stellantis przeprasza klientów za silniki 1.2 PureTech

    0 udostępnienia
    Udostepnij 0 Tweet 0
  • Dacia Bigster tribrid Extreme – ile kosztuje najdroższy model w październiku 2026?

    0 udostępnienia
    Udostepnij 0 Tweet 0
  • Menadżer Stellantis wskazuje błąd Zachodu: europejscy producenci za późno zrozumieli Chiny

    0 udostępnienia
    Udostepnij 0 Tweet 0

Testy samochodów

renault zoe 11 Turcja
Testy

Test: Renault Zoe – pierwsza jazda samochodem elektrycznym. Opinie, zalety, wady, plusy i minusy

autor Tomasz Nowicki
2013-10-18
Peugeot 207 SW
Testy

Peugeot 207 SW 1.6 120 KM – małe kombi dla rodziny. Opinie, zalety, wady, plusy i minusy

autor Krzysztof Gregorczyk
2007-12-24
peugeot 1 2 mhev 136 km 48v hybrid test dla rodziny spalanie autostrada miasto 13 scaled Turcja
Testy

Test: Peugeot 5008 1.2 136 KM mHEV Active Pack. Hybrydowy samochód dla większej rodziny

autor Tomasz Nowicki
2023-12-05
citroen c4 picasso 1 6 thp exclusive 12 scaled Turcja
Citroën - testy i opinie

Test: Citroen C4 Picasso 1.6 THP 165 KM Exclusive – nowoczesny i szybki samochód rodzinny

autor Tomasz Nowicki
2020-03-18
Renault Triber
Testy

Test: Jeździłam Renault Triber w Indiach. 7-osobowy minivan krótszy od Clio

autor Małgorzata Kozikowska
2024-07-28

Najnowsze komentarze

  • Takkyu - Nowa Dacia Duster z LPG czy hybryda? Zwycięzca może być tylko jeden: policzyliśmy 5 lat eksploatacji
  • adam - Stellantis stawia na cztery marki, ale Renault i Dacia mają inną odpowiedź na kryzys.
  • Takkyu - Dacia Bigster tribrid Extreme – ile kosztuje najdroższy model w październiku 2026?
  • Takkyu - Stellantis stawia na cztery marki, ale Renault i Dacia mają inną odpowiedź na kryzys.
  • Marek - Ten europejski SUV wygląda genialnie, a kosztuje tylko 87.300 zł. Czy warto dopłacić do hybrydy?
  • xAnonimowoX - Alfa Romeo Cuorerosso pokazana: coupé 2+2 i hybrydowe V6 2.9
  • Takkyu - Szef Stellantis przeprasza klientów za silniki 1.2 PureTech

Francuskie.pl – Dziennik Motoryzacyjny

Od 2004 roku publikujemy wiadomości motoryzacyjne, testy samochodów, poradniki, analizy rynku oraz historie motoryzacyjne. Specjalizujemy się w markach grup Stellantis i Renault Group.

Codziennie piszemy o samochodach marek Citroën, Peugeot, Renault, Dacia, DS Automobiles, Opel, Fiat, Jeep, Alfa Romeo, Maserati, Leapmotor i Alpine oraz Stellantis.

Marki

  • Citroën
  • Peugeot
  • Renault
  • Dacia
  • DS Automobiles
  • Opel
  • Fiat
  • Jeep
  • Alfa Romeo
  • Maserati
  • Leapmotor
  • Alpine
  • Stellantis

Popularne modele

  • Citroën C3
  • Citroën C4
  • Citroën C5 Aircross
  • Dacia Duster
  • Dacia Bigster
  • Dacia Sandero
  • Dacia Jogger
  • Peugeot 3008
  • Peugeot 5008
  • Renault Clio
  • Renault Captur
  • Renault Rafale
  • Jeep Avenger

Kontakt

Reklama i współpraca
reklama@francuskie.pl

Redakcja
redakcja@francuskie.pl

Tematyka: wiadomości motoryzacyjne, testy samochodów, samochody elektryczne, samochody hybrydowe, plug-in hybrid, LPG, SUV, crossover, samochody rodzinne, auta używane, elektromobilność, technologie motoryzacyjne, ceny samochodów, rynek motoryzacyjny, PureTech, BlueHDi, E-Tech, HDi, dCi, TCe.
Copyright © 2004– Francuskie.pl. Wydawca: LiveLink sp. z o.o.
Ponad 1 milion czytelników miesięcznie.
Brak wyników
temu
  • Reklama
  • Wiadomości
    • Renault
    • Citroen
    • Peugeot
    • Różne
    • Opel
    • DS Automobiles
    • Stellantis
    • Dacia
  • Testy
    • Alpine – testy i opinie
    • Citroën – testy i opinie
    • Dacia – testy i opinie
    • DS – testy i opinie
    • Peugeot – testy i opinie
    • Opel – testy i opinie
    • Renault – testy i opinie
    • Stellantis – testy i opinie
  • Historia
    • Nieznane, niszowe, zapomniane
    • Artykuły o historii i motoryzacji
    • Historia Citroena
    • Historia Peugeot
  • Wyprawy
    • Australia
    • Brazylia
    • Europa
    • Indie
    • Krym
    • Nowa Zelandia
    • Rumunia Dacią Duster
    • Turcja
  • Używane
  • Przegląd Prasy

Francuskie.pl – Dziennik Motoryzacyjny
Od 2004 roku publikujemy wiadomości motoryzacyjne, testy samochodów, poradniki oraz analizy rynku. Specjalizujemy się w markach grup Stellantis i Renault Group.
Marki
Alpine
Citroën
Dacia
DS Automobiles
Peugeot
Renault
Fiat
Opel
Jeep
Alfa Romeo
Maserati
Leapmotor
Stellantis
Popularne modele
Citroën C3
Citroën C4
Citroën C5 Aircross
Dacia Sandero
Dacia Duster
Dacia Bigster
Dacia Jogger
Peugeot 3008
Peugeot 5008
Renault Clio
Renault Captur
Renault Rafale
Opel Frontera
Jeep Avenger
Tematyka
Wiadomości motoryzacyjne
Testy samochodów
Samochody elektryczne
Hybrydy i PHEV
LPG
SUV i crossovery
Samochody rodzinne
Auta używane
Rynek motoryzacyjny
Technologie motoryzacyjne
Elektromobilność
Analizy rynkowe
Kontakt
Reklama i współpraca: reklama@francuskie.pl
Kontakt z redakcją: redakcja@francuskie.pl
Francuskie.pl: Citroën, Peugeot, Renault, Dacia, DS Automobiles, Opel, Fiat, Jeep, Alfa Romeo, Maserati, Leapmotor, Stellantis, Renault Group, testy samochodów, wiadomości motoryzacyjne, samochody elektryczne, hybrydy, SUV, crossover, LPG, PureTech, BlueHDi, E-Tech, elektromobilność.
Copyright © 2004–2026 Francuskie.pl. Wydawca: LiveLink sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.

wpDiscuz
0
0
Skomentuj, podziel się swoją opiniąx
()
x
| Odpowiedz