Amerykański rynek motoryzacyjny żyje sprawą pozwu zbiorowego przeciwko koncernowi Stellantis. Sprawa dotyczy ponad dwóch milionów samochodów marek Dodge i Chrysler, w których – według powodów – zastosowano wadliwy mechanizm elektrycznej regulacji wysokości fotela kierowcy. Sprawa dotyczy aż 2 mln samochodów.
Pozew został złożony w federalnym sądzie w Teksasie. Wnioskodawcy twierdzą, że konstrukcja jednego z elementów stelaża siedzenia może nie wytrzymać przeciążeń podczas uderzenia w tył pojazdu. W takiej sytuacji fotel ma gwałtownie opaść, zmieniając pozycję kierowcy względem pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych. To – zdaniem skarżących – może zwiększać ryzyko obrażeń.
Które modele obejmuje sprawa?
Postępowanie dotyczy samochodów produkowanych przez wiele lat, od początku poprzedniej dekady aż do pierwszej połowy lat 2020, w tym popularnych modeli takich jak:
- Dodge Charger
- Dodge Challenger
- Chrysler 300
- Chrysler 200
- Dodge Dart
W centrum sporu znajduje się elektryczny układ podnoszenia i opuszczania fotela kierowcy. Mechanizm wykorzystuje silnik, przekładnię oraz metalowy wspornik odpowiadający za utrzymanie odpowiedniej wysokości siedziska. Według autorów pozwu kluczowy element konstrukcyjny może ulec deformacji w czasie kolizji tylnej, co prowadzi do nagłej zmiany pozycji siedzenia.
Strona powodowa utrzymuje, że producenci mieli wiedzieć o potencjalnym problemie, lecz nie poinformowali o nim ani klientów, ani odpowiednich instytucji nadzorujących bezpieczeństwo ruchu drogowego w USA.
Zarzuty wobec producenta i dostawcy
Pozew obejmuje zarówno amerykańską spółkę koncernu Stellantis, jak i dostawcę komponentów odpowiedzialnego za produkcję części foteli. W dokumentach sądowych pojawiają się oskarżenia o zatajenie informacji oraz wprowadzenie konsumentów w błąd co do bezpieczeństwa pojazdów. Powodowie domagają się m.in. odszkodowań oraz uznania sprawy za ogólnokrajowy pozew zbiorowy obejmujący właścicieli i użytkowników wskazanych modeli.
źródło: Carscoops






