W latach 60. Citroën zachwycał rynek odważnymi innowacjami technicznymi i wyjątkowym podejścia do komfortu jazdy. Modelem, który doskonale łączył te cechy, był Citroën DS Safari – luksusowe kombi, reklamowane przez producenta jako auto nie tylko praktyczne, ale też niezwykle zaawansowane jak na swoje czasy. W reklamie opublikowanej w magazynie Country Life z 16 kwietnia 1964 r., marka podkreślała, że DS Safari to samochód „unikalny i luksusowy”.
Citroën pisał: „8-miejscowy… albo z ogromnym bagażnikiem”. Oznaczało to, że DS Safari mógł pełnić funkcję zarówno rodzinnego auta dla ośmiu pasażerów, jak i niezwykle pojemnego kombi z zupełnie płaską przestrzenią ładunkową. „Niesamowita pojemność, wszechstronność i bezpieczeństwo Safari nie zostały osiągnięte kosztem luksusu.”
Citroën przypominał, że w DS Safari obecne są wszystkie legendarne rozwiązania z limuzyny DS:
„Ma najlepsze zawieszenie na świecie, napęd na przednie koła, przyczepność jak pijawka, bezpieczny dwusekcyjny układ hamulcowy” – tak reklamowano technologię auta. Do tego dochodziły „niezliczone akcesoria i udoskonalenia, które stawiają ten zaawansowany samochód kombi wśród najbardziej luksusowych na świecie”.
Producent podkreślał rewolucyjne rozwiązanie: „Samo zawieszenie na poduszce powietrznej wystarczyłoby, by Safari uczynić wyjątkowym. W przeciwieństwie do innych kombi, zawsze utrzymuje tę samą wysokość nad ziemią i pozostaje idealnie poziome, niezależnie od obciążenia.” Był to wyróżnik, który i w latach 60. i dzisiaj czynił Citroëna DS absolutnym fenomenem – zarówno w wersji sedan, jak i Safari. Dzięki przedniemu napędowi DS Safari oferował wyjątkowo dużo miejsca: „Napęd na przednie koła… pozwala uzyskać przestrzeń niemożliwą w zwykłych kombi. Jeszcze większą, ponieważ koło zapasowe umieszczono pod maską”. To rozwiązanie zwalniało cenną przestrzeń w bagażniku i podkreślało praktyczność auta.

Choć DS Safari był rodzinnym kombi, producent podkreślał jego dynamiczny charakter: „Silnik o dużej mocy podnosi osiągi luksusowego kombi. Zbiornik paliwa zapewnia duży zasięg.” Citroën zwracał uwagę, że DS Safari jest nie tylko komfortowy, ale i oszczędny. Samochód mimo rozmiarów był też łatwy w prowadzeniu „Wspomagane kierownictwo… reaguje na dotyk, zachowując normalne „czucie”, i ułatwia parkowanie.” Zachwycało hamowanie: „Wspomagane hamulce… przednie tarcze umieszczone przy skrzyni biegów i tylne bębny mają niezależne obwody i są wspomagane. Łącznie samochód posiada trzy oddzielne układy hamulcowe.”
„Hamowanie dostosowane do obciążenia… automatycznie kompensuje się, przód i tył, gdy zmienia się ładunek, tak że pełna skuteczność hamowania jest utrzymywana automatycznie przez cały czas.” Reklamę kończyło hasło: „Ciesz się dziś samochodem kombi jutra.”
Citroën DS Safari był czymś znacznie więcej niż praktycznym kombi – to luksusowy samochód rodzinny, który w połowie lat 60. wyprzedzał swoją epokę. Producent nie bał się mówić o „samochodzie jutra”, bo hydropneumatyczne zawieszenie, przestrzeń, komfort i zaawansowany układ hamulcowy rzeczywiście czyniły z Safari auto rewolucyjne.






