Citroën prowadzi w całej Europie akcję serwisową związaną z wymianą japońskich poduszek powietrznych w wybranych modelach, w tym popularnym C3, DS3 i C4. Powód jest poważny – chodzi o potencjalne ryzyko wybuchu z nadmierną siłą i możliwością odniesienia obrażeń lub nawet śmierci przez kierowcę i pasażera. W Polsce cała operacja przebiega szybko i sprawnie, jednak w Wielkiej Brytanii kierowcy mogą czekać na wizytę w serwisie nawet… pół roku.
Kierowcy w naszym kraju mogą mówić o sporym szczęściu. Autoryzowane serwisy Citroëna w Polsce zazwyczaj są w stanie umówić wymianę poduszki w ciągu kilku dni, a sama operacja trwa nieco ponad godzinę. Producent dostarczył odpowiednią liczbę części zamiennych, a dealerzy priorytetowo traktują pojazdy objęte tą akcją serwisową. W praktyce oznacza to, że właściciel danego Citroëna objętego akcją może po prostu zadzwonić, umówić termin i jeszcze tego samego tygodnia wyjechać z serwisu z wymienioną poduszką powietrzną. Dotyczy to zarówno samochodów kupionych w Polsce jak i sprowadzonych.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na Wyspach. Na brytyjskich forach motoryzacyjnych roi się od wpisów sfrustrowanych kierowców, którzy od miesięcy próbują umówić się na naprawę. Przykładem jest relacja właściciela DS3 z północnej Anglii: „Jedyny dealer w mojej okolicy – Evans Halshaw – nie jest w stanie podać nawet orientacyjnej daty wizyty. Wspomnieli o możliwości 6 miesięcy oczekiwania. Jestem gotów pojechać znacznie dalej, jeśli uda się znaleźć warsztat, który zrobi to szybciej”.
Zobacz: testy samochodów. Pomiary, zalety, wady, opinie

Źródłem problemu jest ograniczona liczba dostępnych części zamiennych, mała liczba ASO oraz niewystarczające wsparcie dla serwisów ze strony centrali. Dealerzy rozkładają ręce – nie są w stanie realizować czynności szybciej.
Sprawdź czy Twoje auto podlega kampanii naprawczej na stronie marki






