Trwa ogromna akcja serwisowa marek Citroën, DS Automobiles, Peugeot, Opel, Alfa Romeo, Jeep oraz Lancia, obejmującą nawet 700 tysięcy samochodów w związku z ryzykiem pożaru. Pisaliśmy o tym niedawno. Teraz okazuje się, że odnotowano już 36 incydentów, a producent poszerza zakres akcji.
Akcja dotyczy aut hybrydowych wielu marek grupy: Peugeot, Citroën, DS Automobiles, Opel, Fiat, Jeep, Alfa Romeo, a nawet Lancia. Według dostępnych informacji ryzyko wiąże się z możliwością pojawienia się iskry i początku pożaru w komorze silnika, a producent odnotował już 36 incydentów, w tym 12 przypadków zapłonu.
Mszczą się decyzje Tavaresa, grupa wydaje miliardy
Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że to kolejna akcja serwisowa, zdarza się. Jednak to nie pierwszy kryzys techniczny tej grupy. Wcześniej były kompromitujące problemy z paskami rozrządu w silnikach 1.2 PureTech, były airbagi Takata, a teraz dochodzi kolejna masowa kampania obejmująca auta produkowane w latach 2023–2026. Według doniesień problem nie dotyczy samego układu 1.2 mild hybrid jako takiego, lecz rozmieszczenia elementów w komorze silnika: przy wysokiej wilgotności zbyt mały odstęp między podzespołami może prowadzić do zwarcia i zagrożenia pożarowego. Naprawa ma być szybka i trwać około 30 minut, ale dla wizerunku firmy to żadna pociecha.
Tu niestety znowu widzimy cień Carlosa Tavaresa. Były szef Stellantis odpowiada wprost za ograniczanie wydatków na dostawców, presję na obniżanie kosztów komponentów oraz cięcia w badaniach i rozwoju. Do tego dochodzi redukcje personelu i kultura zarządzania, w której najważniejsze było dowiezienie marży. Wszystko to przez pewien czas może działać, ale tylko do chwili, gdy zaczynają pękać najsłabsze ogniwa.
Oszczędności zamieniają się w koszty
A wtedy oszczędności z wczoraj zamieniają się w koszty akcji serwisowych, odszkodowań, kryzysów medialnych i utraty zaufania klientów. Antonio Filosa, który dzisiaj zarządza Stellantis, przeznaczył na to wszystko już ponad 4 miliardy euro i chyba to nie koniec. Wśród aut objętych akcją serwisową mamy takie modele jak Peugeot 208 i 2008, Citroën C3, C4 i C3 Aircross, Fiat Grande Panda, Alfa Romeo Junior, Jeep Avenger, DS 3 i DS 4, Opel Corsa, Mokka i Frontera. Mówimy więc o trzonie oferty kilku marek, a nie o niszowej serii sprzedawanej w śladowych liczbach.
Dziedzictwo epoki Tavaresa będzie więc ciągnęło się za Stellantis jeszcze długo…






