Alfa Romeo Stradale 33 pojawiła się w Turynie, który w miniony weekend żył tylko jednym: prędkością, stylem i pasją. Trzy wielkie wydarzenia – Motor Show na Piazza Castello, wystawa “Art of Speed” w MAUTO oraz Car Festival w Revigliasco – uczyniły z miasta prawdziwe centrum świata motoryzacyjnego. A wszystko to pod znakiem węża z Arese.
Na Motor Show w sercu Turynu królował kompaktowy Junior Ibrida Q4, sportowy i dostępny, symbol nowego rozdziału w historii marki. Ale to 33 Stradale – w dwóch wcieleniach: legendarnym z 1967 roku i nowym, stworzonym na miarę XXI wieku – porwał publiczność.
W Narodowym Muzeum Motoryzacji MAUTO po raz pierwszy spotkały się ze sobą oba auta: oryginał, dzieło Franco Scaglione, i jego współczesny następca – ręcznie budowany w nowej Bottega Alfa Romeo. Dla tysięcy fanów była to okazja do zobaczenia dwóch ikon, które łączy ta sama linia piękna i ta sama dusza sportowego auta dla koneserów.

Kulminacją weekendu była parada Tour d’Élégance. Zamek w Moncalieri, bazylika Superga, a na końcu miasteczko Revigliasco – siedem kilometrów malowniczej trasy, wzdłuż której tłumy wiwatowały na cześć nowego 33 Stradale. Ryk podwójnie doładowanego silnika V6 o mocy 630 KM odbijał się echem od wzgórz Piemontu, przypominając wszystkim, że Alfa Romeo nie zapomniała, czym jest prawdziwa motoryzacyjna emocja.
Pierwsze 33 Stradale z 1967 roku powstało w zaledwie 18 egzemplarzach. Uważane za jedno z najpiękniejszych aut w historii, inspirowało całe pokolenia projektantów i dało podwaliny pod koncepty, które wyprzedzały swoje czasy – Carabo, Iguana, Cuneo. Było autem drogowym stworzonym prosto z toru – unikalnym połączeniem osiągów i codziennej użyteczności.
Nowe 33 Stradale, pokazane po raz pierwszy dwa lata temu, powstaje w limitowanej, personalizowanej serii, w której każdy z właścicieli bierze udział w procesie tworzenia swojego egzemplarza. To połączenie tradycyjnych rzemieślniczych metod z najnowocześniejszą technologią. Efekt: dwuosobowe coupé zdolne rozpędzić się do 333 km/h i osiągnąć setkę w mniej niż trzy sekundy – wszystko w opakowaniu, które nawiązuje do najczystszych kanonów włoskiego piękna.
Motor Show, muzeum i parada – trzy sceny, jeden bohater. Alfa Romeo wykorzystała ten weekend, by przypomnieć, że jej historia to nie tylko przeszłość, ale i teraźniejszość, i przyszłość. Spotkanie 33 Stradale z 1967 roku i jego współczesnej reinterpretacji stało się symbolem ciągłości: włoska sztuka projektowania, motorsportowe DNA i odwaga, by wciąż patrzeć naprzód.
Dla tysięcy fanów w Turynie były to trzy dni pełne emocji, które udowodniły, że Alfa Romeo wciąż potrafi rozpalić wyobraźnię jak mało która marka na świecie.







