Napęd na cztery koła w Alfa Romeo kończy 75 lat. Dla jednych to tylko technologia poprawiająca trakcję, ale dla włoskiej marki Q4 od dawna jest czymś więcej: elementem charakteru, sposobem na połączenie sportowych emocji z bezpieczeństwem i jazdą w każdych warunkach. Dziś Alfa przypomina, że jej historia z 4×4 zaczęła się od modelu 1900M “Matta” z 1951 roku, a obecnie system Q4 — w zależności od rynku — można znaleźć praktycznie w całej gamie: od Juniora, przez Tonale, po Giulię i Stelvio, także w odmianie Quadrifoglio.
75 lat 4×4 w Alfie to jubileusz, który dobrze pokazuje, jak bardzo zmieniła się sama idea napędu na cztery koła. Kiedyś 4×4 kojarzyło się głównie z autem terenowym albo z rozwiązaniem dla kierowców mieszkających w górach. Dziś Alfa Romeo mówi o Q4 jako o części DNA marki: systemie, który ma dawać przyczepność, ale bez zabijania tego, co najważniejsze, czyli precyzji prowadzenia i sportowego wyczucia auta. Według producenta właśnie ten balans jest kluczowy niezależnie od tego, czy mówimy o klasycznej architekturze mechanicznej, czy o nowszym układzie zelektryfikowanym.
W praktyce Alfa rozwija dziś dwie architektury Q4. W modelach Giulia i Stelvio stosowany jest klasyczny układ mechaniczny z Active Transfer Case, który w normalnych warunkach preferuje napęd na tył, a gdy sytuacja tego wymaga, dołącza przód i rozdziela moment obrotowy w czasie rzeczywistym. Z kolei w hybrydowych wersjach Juniora i Tonale napęd Q4 działa już inaczej: bez fizycznego połączenia między osiami, z wykorzystaniem drugiego silnika elektrycznego przy tylnej osi. Alfa przekonuje, że pozwala to połączyć sprawność, trakcję i szybką reakcję systemu z niższą masą i mniejszymi stratami energii.
Bardzo ciekawie wygląda to w Alfie Romeo Junior Ibrida Q4. Samochód łączy silnik 1.2 turbo o mocy 136 KM z dwoma silnikami elektrycznymi po 21 kW, co daje łącznie 145 KM. Tylna oś jest napędzana elektrycznie, a system współpracuje z trybami DNA, dostosowując charakter auta do warunków i stylu jazdy. Marka podkreśla też obecność Power Looping Technology, dzięki której tylna oś może pozostać aktywna nawet przy niskim poziomie energii w akumulatorze. Do tego dochodzi niezależne tylne zawieszenie MultiLink, które ma poprawiać komfort i zachowanie samochodu w zakrętach.
Jeszcze mocniej technicznie wypada Tonale Plug-In Hybrid Q4, które rozwija 280 KM i przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,6 s, osiągając 195 km/h w trybie hybrydowym. Tu również napęd na cztery koła realizowany jest elektronicznie, bez mechanicznego połączenia osi. W niektórych regionach, takich jak Ameryka Północna czy Bliski Wschód, Tonale oferowane jest także z 2.0 GME turbo o mocy 268 KM i momencie 400 Nm, z klasycznym mechanicznym Q4 oraz 9-biegowym automatem. Taka wersja ma osiągać 100 km/h w 6,5 s i rozpędzać się do 225 km/h.
Najbardziej alfowsko temat Q4 wygląda jednak w przypadku Giulii i Stelvio. To auta, w których producent najmocniej akcentuje zachowanie typowe dla tylnonapędowego samochodu, a napęd obu osi ma działać tylko wtedy, gdy jest naprawdę potrzebny — na mokrej nawierzchni, śniegu albo przy bardzo mocnym przyspieszaniu. W gamie Q4 znajdziemy tu m.in. 2.2 turbo diesel 210 KM, 2.0 GME turbo 280 KM, a w przypadku Stelvio Quadrifoglio także układ pomagający okiełznać 520-konny silnik V6 twin-turbo. Cały system ma ważyć około 60 kg, a jego zadaniem jest poprawa trakcji bez odbierania kierowcy wrażenia z jazdy typowego dla Alfy Romeo.
W tle tej historii jest też bardzo ważny sygnał biznesowy. Alfa Romeo podaje, że w 2025 roku wersje Q4 odpowiadały za 26% globalnej sprzedaży marki. Udział był szczególnie wysoki w przypadku Stelvio — 90%, a także Giulii — 52%. W Tonale udział wersji z Q4 wyniósł 28%, a w wprowadzonym w ubiegłym roku Juniorze — 6%. To pokazuje, że dla Alfy napęd na cztery koła nie jest niszowym dodatkiem, lecz ważnym filarem oferty. Jednocześnie sama marka poinformowała wcześniej, że w 2025 roku zanotowała ponad 20% wzrost globalnych rejestracji, przekraczając poziom 73 tys. aut.
źródło: Alfa Romeo






