Historia motoryzacji zna wielu wybitnych konstruktorów, wynalazców i wizjonerów, ale niewielu z nich zdradzało swój talent tak wcześnie jak André Citroën. Zanim stworzył jedną z najbardziej oryginalnych i śmiałych firm samochodowych XX wieku, zanim jego nazwisko trafiło na maski aut, które zmieniły oblicze francuskiej motoryzacji, już jako nastolatek pokazywał pewność siebie, inteligencję i umiejętność radzenia sobie w każdej sytuacji. A najlepszym dowodem jest niezwykły fragment wspomnień, pochodzący z książki „W ogrodzie pamięci” Joanny Olczak-Ronikier.
Autorka opisuje w niej historię swojej babki, która jako młoda dziewczyna trafiła do domu Citroënów w Paryżu. Opiekowała się nią matka przyszłego przemysłowca, Amalia Citroën — kobieta niezwykle dzielna, która samotnie wychowywała pięcioro dzieci po samobójczej śmierci męża. Mimo osobistych tragedii dom Citroënów tętnił życzliwością, kulturą i elegancją, a atmosfera luksusu i otwartości na świat wywarła ogromne wrażenie na młodej warszawiance.
To właśnie w tym kontekście pojawia się jedna z najpiękniejszych anegdot opisujących młodego André. Oddajmy głos autorce, cytując w całości opis tej sceny:
„Amalia była bardzo życzliwa warszawskiej rodzinie, choć wychowywała sama pięcioro dzieci, bo jej mąż popełnił samobójstwo podczas ataku rozstroju nerwowego. Pobyt w domu Citroënów wspominała babka z najwyższym zachwytem, unosząc się nad panującym tam wykwintem i dobrobytem. Oprowadzał ją wtedy po Paryżu najmłodszy syn Amalii, siedemnastoletni André. Pewnego dnia wybrali się razem do Wersalu. Przy wejściu oznajmiono im, że tego dnia sale są zamknięte dla publiczności. Kuzynek bez chwili namysłu uniósł lekko melonik i powiedział dobitnie: „La presse”. Wpuszczono ich natychmiast. Pomyślała wtedy: „Dasz sobie radę w życiu, chłopcze”. I zgadła. Ciotka Amalia bardzo polubiła siostrzenicę. Opiekowała się nią czule, oprowadzała po zaprzyjaźnionych domach, znanych magazynach mody, gdzie sprawiła jej wiele pięknych toalet, po paryskich muzeach i wystawach.”
Zobacz: historia marki Citroën. Związki z Polską, geniusz Andre
W tych kilku zdaniach zawiera się wszystko, co miało później charakteryzować twórcę marki Citroën: odwaga, błyskotliwość, pewność siebie, zdolność improwizacji, kultura osobista i zdumiewająca łatwość odnajdywania się w każdej sytuacji. Siedemnastoletni André nie tylko doskonale znał świat, w którym się poruszał, ale potrafił też działać szybko i zdecydowanie — z wdziękiem i odrobiną humoru.
Wizyta w Wersalu, która mogła zakończyć się rozczarowaniem, zamieniła się w lekcję jego charakteru.











