Carlos Tavares, do niedawna szef Stellantis, ponownie pojawia się w centrum uwagi międzynarodowego biznesu. Po zwolnieniu go z koncernu samochodowego pod koniec 2024 roku oraz kilku miesiącach poświęconych prywatnym inwestycjom w winnice i hotele w rodzinnej Portugalii, menedżer postanowił wejść w branżę lotniczą. Jest liderem konsorcjum Atlantic Connect Group, które złożyło jedyną ważną ofertę na zakup 85% udziałów Azores Airlines.
Konsorcjum, w skład którego oprócz Tavaresa wchodzą Tiago Raiano, Paulo Pereira i Nuno Pereira, zaoferowało 17 milionów euro za pakiet kontrolny przewoźnika obsługującego loty między archipelagiem Azorów a Portugalią kontynentalną oraz wybrane kierunki międzynarodowe. Transakcja nie obejmuje regionalnej spółki SATA Air Açores.
Oferta Atlantic Connect Group została pozytywnie oceniona przez związki zawodowe pilotów i personelu pokładowego, co w przypadku procesów prywatyzacyjnych nie jest oczywiste. Po stronie rządu i Komisji Europejskiej również nie ma przeszkód: sprzedaż wynika z zobowiązań, jakie Portugalia musiała przyjąć, aby w 2022 roku uzyskać zgodę na pomoc publiczną dla SATA Group o wartości ponad 453 mln euro. Bruksela wymagała, by państwo do końca 2025 roku sprzedało minimum 51% Azores Airlines.
Choć linia jest kluczowa dla transportu na Azorach, od lat zmaga się z poważnymi stratami. W 2024 roku Azores Airlines zanotowały 71,2 mln euro straty, wobec 26,1 mln rok wcześniej. Zadłużenie netto wzrosło do 422 mln euro. Flota spółki liczy dziewięć samolotów, a zatrudnienie wynosi około 800 pracowników.
Mimo trudności finansowych przewoźnik pozostaje dominującym graczem na lotnisku w Ponta Delgada, gdzie odpowiada za 46% oferowanych miejsc w siatce na 2025 rok. To czyni go strategicznym elementem infrastruktury transportowej całego archipelagu.
Wygląda więc na to, że Carlos Tavares zostanie szefem linii lotniczych. Polecicie?
źródło: Torino Cronaca






