Średnia cena sprzedaży nowych samochodów osobowych w sierpniu 2025 roku wyniosła 182.738 zł – podaje Samar. To tylko o 0,7% więcej niż rok wcześniej, a zarazem najniższa średnia odnotowana w tym roku. Po miesiącach dynamicznych wzrostów w poprzednich latach rynek wyraźnie złapał oddech.
Od stycznia do sierpnia 2025 r. średnia cena sprzedaży nowych aut w Polsce wyniosła 186 472 zł. W porównaniu do analogicznego okresu 2024 roku to wzrost o 2,4%, ale jednocześnie oznacza to zejście poniżej progu 187,5 tys. zł, który utrzymywał się od początku roku. Dane dotyczą cen sprzedaży – w praktyce jednak klienci kupują auta taniej. Żyjemy w czasach rabatów – widzimy to w dużej ilości promocji i zniżek. Rabaty producentów i dealerów sprawiają, że realne ceny transakcyjne bywają niższe nawet o kilkanaście procent od tych oficjalnych.
Stabilizację cen potwierdza również Indeks Cenowy SAMAR (ICS), który śledzi zmiany cen katalogowych nowych samochodów na polskim rynku. W sierpniu 2025 roku wskaźnik pokazał wzrost cen na przestrzeni 12 miesięcy zaledwie o 1,16%. To najniższy wynik w historii ICS, który IBRM SAMAR analizuje od stycznia 2020 roku. W poprzednich latach indeks notował wzrosty kilkunasto- a nawet kilkudziesięcioprocentowe, co było efektem inflacji, drożejących surowców i kosztów produkcji, a także presji związanej z przejściem na zeroemisyjne samochody.
Co to oznacza dla nas, klientów?
Wygląda na to, że rynek nowych aut w Polsce znalazł punkt równowagi. Producenci i dealerzy, świadomi rosnącej konkurencji i nasycenia popytu, muszą oferować coraz bardziej atrakcyjne warunki zakupu. Dla klientów oznacza to realną szansę na negocjacje i niższe rachunki przy odbiorze auta.
Czy ten trend się utrzyma? Wszystko zależy od jesiennej polityki rabatowej i tego, jak rynek zareaguje na premiery nowych modeli – w tym kolejnych samochodów elektrycznych, które wciąż pozostają wyzwaniem cenowym dla wielu nabywców.






