Citroën 2CV zachował to rozwiązanie bardzo długo. Przez dziesięciolecia uruchamianie samochodu było czynnością nie tylko uciążliwą, ale i niebezpieczną. Zanim rozrusznik elektryczny stał się standardem, kierowca musiał podejść do przodu auta, włożyć korbę w odpowiedni otwór i ręcznie obrócić silnik. Jeśli jednostka odbiła, uchwyt potrafił gwałtownie cofnąć się i uderzyć w dłoń lub ramię. W historii motoryzacji odnotowywano złamania, a nawet śmiertelne powikłania po takich urazach.
Przełom nastąpił w 1912 roku, gdy Cadillac wprowadził elektryczny rozrusznik opracowany przez Charlesa Ketteringa. Rozwiązanie szybko zaczęło wypierać korbę, a do lat 20. XX wieku w USA niemal wszystkie nowe samochody miały już rozrusznik elektryczny. Ford Model T utrzymał ręczny rozruch dłużej, do 1919 roku.
Korba nie zniknęła jednak od razu.
W wielu autach przez lata pozostawała jako awaryjne zabezpieczenie na wypadek rozładowanego akumulatora albo awarii rozrusznika. I tu pojawia się Citroën 2CV – samochód prosty, tani, genialnie praktyczny i wierny rozwiązaniom, które w innych modelach dawno uznano za przestarzałe.
Oto fragment instrukcji obsługi Citroëna 2CV dotyczący uruchamiania silnika za pomocą korby (tłumaczenie na polski z oryginalnej instrukcji francuskiej): Włóż korbę rozruchową w otwór znajdujący się w przedniej części pojazdu i zazębij ją z mechanizmem napędowym. Upewnij się, że dźwignia zmiany biegów znajduje się w położeniu neutralnym, a hamulec ręczny jest zaciągnięty. Obracaj korbę energicznie, aż silnik zacznie pracować. Nigdy nie obejmuj korby kciukiem – trzymaj go po tej samej stronie co pozostałe palce, aby uniknąć urazu w przypadku odbicia silnika.
W 2CV ręczne uruchamianie było możliwe do samego końca produkcji. Uchwyt – pełniący też funkcję narzędzia – wkładało się przez otwór z przodu samochodu, aż zazębiał się z mechanizmem przy kole pasowym wentylatora. Instrukcja zalecała ustawienie biegu jałowego i zaciągnięcie hamulca ręcznego.
Ostatni Citroën 2CV zjechał z taśmy w Mangualde w Portugalii 27 lipca 1990 roku.
Dlatego można powiedzieć, że 2CV był ostatnim seryjnym samochodem osobowym produkowanym masowo, który fabrycznie zachował rozwiązanie z epoki pionierów motoryzacji: możliwość odpalenia silnika korbą. Miał jeszcze kilka innych ciekawych rozwiązań, ale to już temat na oddzielny artykuł.






