Citroën Ami osiągnął duży sukces, zdobywając zupełnie nowe grono odbiorców i częściowo przejmując klientów na większe samochody. Szczególnie tych, którzy poruszają się na nieduże odległości. Jednocześnie koncern, w typowy dla siebie sposób, stworzył nowy segment rynku.
Jego docelowa grupa odbiorców to zróżnicowane osoby, które cenią sobie niskie koszty utrzymania, łatwość użytkowania oraz zrównoważony rozwój. W niektórych krajach Citroën Ami może być prowadzony już przez 14-latków bez prawa jazdy, co czyni go atrakcyjną opcją dla nastolatków szukających przystępnego środka transportu na krótkie dystanse.
Od swojego debiutu w kwietniu 2020 roku Citroën sprzedał około 65.000 egzemplarzy na 14 rynkach. Dzięki temu Ami stał się czymś więcej niż tylko samochodem – to zjawisko społeczne, które redefiniuje mobilność w miastach i na ich obrzeżach. Stał się modny i lubiany, mimo specyficznego wyglądu. W Polsce często nazywany jest Toi-Toiem.

Jednym z kluczowych czynników napędzających sukces Citroën Ami jest jego przystępność cenowa, co ma ogromne znaczenie dla ostrożnych konsumentów. Przy cenie startowej wynoszącej około 30 tysięcy zł, Ami jest dostępny.
Citroën osiągnął to dzięki innowacyjnemu podejściu do projektowania i produkcji pojazdów. Prosta konstrukcja nadwozia, oparta na ramie rurowej z plastikowymi panelami, wykorzystuje niedrogie materiały i ręczny montaż. Zlokalizowanie produkcji w Maroku pozwoliło Stellantis znacznie obniżyć koszty pracy, co dodatkowo wpłynęło na końcową cenę pojazdu a marża na nim jest dwucyfrowa, chociaż producent jej zazdrośnie strzeże.
I tylko szkoda, że Citroën nie sprzedaje go w Polsce.












