Citroën AMI, ultrakompaktowy samochód elektryczny, który od kilku lat wzbudza duże zainteresowanie w Europie, może w końcu trafić do polskiej sieci dealerskiej. Według nieoficjalnych informacji Stellantis Polska analizuje możliwość wprowadzenia tego modelu do regularnej sprzedaży. Byłaby to ważna decyzja, biorąc pod uwagę rosnące zainteresowanie mikrosamochodami elektrycznymi w naszym kraju.
Citroën AMI to pojazd, który wymyka się tradycyjnym kategoriom motoryzacji. Jego długość to zaledwie 2,41 metra, a konstrukcja stawia na prostotę i funkcjonalność. Dwuosobowy elektryk oferuje zasięg do 75 km na jednym ładowaniu i prędkość maksymalną ograniczoną do 45 km/h. Idealne auto do kręcenia się wokół przysłowiowego komina. W wielu krajach, jak Francja czy Włochy, można nim jeździć bez prawa jazdy kategorii B, co czyni go popularnym rozwiązaniem dla młodych kierowców oraz firm potrzebujących taniego i ekologicznego środka transportu miejskiego.
Dotychczas Citroën AMI był dostępny w wybranych krajach Europy, m.in. we Francji, Niemczech, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii. Polska nie znalazła się na tej liście, co było sporym błędem ze strony kierownictwa Stellantis Polska. Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, producent zaczyna dostrzegać potencjał AMI i rozważa jego wprowadzenie do sprzedaży.
Kluczowym czynnikiem jego powrotu może być nowy plan Stellantis odbudowy rynku i wzrostu sprzedaży oraz szukanie nowych źródeł przychodu a także realizacji ambitnych celów marki. Citroën AMI nadaje się do tworzenia rozgłosu jak żaden inny model – może być znakomitym nośnikiem odbudowy rozpoznawalności.
Wprowadzenie AMI na polski rynek wiąże się z pewnymi wyzwaniami. Po pierwsze, w Polsce AMI byłby traktowany jak zwykły samochód osobowy, co może ograniczać jego atrakcyjność dla młodych użytkowników. Po drugie, cena pojazdu szczególnie w finansowaniu (niskie opłaty miesięczne), powinna być bardzo atrakcyjna.










