Citroën Berline 11 Gazogene : ten zabytkowy samochód jeździ na… węgiel

4 1 141

Podczas niemieckiej okupacji Francji w czasie II wojny światowej, benzyna była bardzo droga, trudno dostępna, a często w ogóle nie można jej było kupić. Jeździć jednak trzeba było.

Pojawiły się wtedy firmy, które oferowały alternatywne systemy zasilania. Paliwem mógł być węgiel, drewno lub węgiel drzewny. Ten konkretny egzemplarz został skonwertowany przez przedsiębiorstwo Fap Elgazo Tarbes by mógł jeździć na węgiel. Ale nie było to zbyt wygodne zasilanie.

Dwa duże pojemniki umieszczono nad przednimi obszernymi błotnikami. Przed jazdą należało nasypać tam węgla, podpalić go, a potem poczekać około 30 minut. W tym czasie tworzyła się odpowiednia ilość metanu, który gromadził się w zbiorniku a potem był przesyłany do gaźnika. Zasięg takiego auta wynosił około 50 kilometrów, po czym trzeba było się zatrzymać i… dosypać węgla. A potem rozpocząć cały proces od początku.

Prędkość maksymalna takiego pojazdu wynosiła około 70 kilometrów na godzinę. W wersji benzynowej przekraczała 100 km/h. Do dzisiaj ocalało tylko kilka takich konwersji.

Prezentowany egzemplarz znajduje się w Lane Motor Museum w Nashville w Stanach Zjednoczonych. Muzeum ma więcej europejskich samochodów, w tym sporo ciekawych Citroenów. Warto się tu wybrać, jeśli akurat będziecie w okolicy.

 

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
1 Wątki komentarzy
3 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
3 Autorzy komentarzy
GośćKrzysztofHerman Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Herman
Gość
Herman

O, to coś dla was Polaków uwielbiających kopcące stare diesle . Węgla macie sporo, zmiany klimatyczne w głębokim poważaniu, więc takie autka to coś dla Was hehe

Krzysztof Gregorczyk
Editor

Generalnie komentarz trafiony, jeśli chodzi o nację, ale o miejsce już nie bardzo. My tu lubimy motoryzację francuską, a francuskie diesle (i silniki w ogóle) w porównaniu z niemieckimi kopcą rzadko i niewiele.

Gość
Gość
Gość

Oj Panie Krzysztofie byś się Pan zdziwił. Moje berlingo czasami lubi sobie podymic :(

Gość
Gość
Gość

Berlingo z 2012r 1.6hdi ledwo 100tys i ciągle coś się dzieje. Ostatnio na wtryski tyle wydałem bo tak dymil i wgl nie miał mocy. Kupiony był nowy. Następny problem w c3 z 2017r 1.2 przerywanie podczas przyspieszania i dziwne warkotanie. Rozrząd. Do tg dwa razy wymieniany pasek…