Citroën CX był jego ukochanym samochodem. Dziś przypada rocznica urodzin Jacques’a Chiraca – urodzonego 29. listopada 1932 roku polityka, który zapisał się nie tylko w historii Francji, ale też w historii… motoryzacji. A dokładniej: historii marki z szewronami.
Choć Jacque Chirac kojarzony jest przede wszystkim z dwukadencyjną prezydenturą, francuską sceną polityczną drugiej połowy XX wieku i umiejętnością balansowania między tradycją a nowoczesnością, to w świecie pasjonatów motoryzacji znany jest jako jeden z najwybitniejszych fanów marki Citroën. Szczególne miejsce w jego sercu zajmował model CX — samochód, który dla wielu stał się symbolem francuskiej myśli technicznej, wygody i elegancji.
Chirac nie tylko podziwiał CX-a — on używał go jako oficjalnej limuzyny, co sprawiło, że sylwetka wydłużonej wersji Prestige stała się niemal częścią krajobrazu politycznego lat 70., 80. i wczesnych 90. Ultrakomfortowe hydropneumatyczne zawieszenie, aerodynamiczna linia i komfort podróży, którego nie oferował żaden inny europejski samochód tej klasy, idealnie wpisywały się w temperament Chiraca, preferującego francuską technikę i narodową elegancję.
Dla samego Citroëna obecność CX-a w Pałacu Elizejskim była nieformalną pieczęcią jakości — potwierdzeniem, że marka potrafi łączyć futurystyczne rozwiązania z państwową powagą. Chirac wielokrotnie podkreślał, że francuskie produkty — od wina po samochody — są częścią kultury i tożsamości kraju. Jego sympatia do Citroëna nie była więc jedynie fascynacją techniką, lecz również manifestacją patriotyzmu gospodarczego. Współpracownicy wspominali, że nawet gdy mógł przesiąść się do bardziej “tradycyjnych” limuzyn rządowych, często upierał się przy Citroënie.
Nie była to pozerska poza — Chirac naprawdę lubił te auta, a CX stał się niejako jego znakiem rozpoznawczym.











