Gdy Citroën DS pojawił się po raz pierwszy na ulicach, wywołał ogromne wrażenie. Jak to wyglądało? Reakcję ludzi znamy z relacji.
W środku DS usiedli André Lefebvre, Paul Magès, Flaminio Bertoni,Pierre Bercot. „Za bramą fabryki przy Quai de Javel stał DS, ustawiony na rampie, silnik pracował, a w środku siedziało czterech mężczyzn, którzy nie mogli się już doczekać. Wreszcie brama się otworzyła i wyjechaliśmy. To był pierwszy raz, kiedy DS opuścił mury fabryki i wyruszył na publiczne drogi. Czekaliśmy na ten moment całe lata. Reakcja ludzi była nie do opisania. Wyskakiwali na ulicę, biegli obok samochodu, klaskali. Kiedy skręciliśmy na Champs-Élysées, inne auta zatrzymywały się obok nas. Na ustach ludzi powtarzały się słowa: La Déesse! La Déesse! – Bogini! Bogini!” – zanotował Paul Mages, twórca magicznego zawieszenia Citroëna. To on siedział za kierownicą.
Flaminio Bertoni, twórca formy DS, nie potrafił ukryć łez, gdy zobaczył reakcję ludzi. Pierre Bercot, dyrektor generalny Citroëna, po trzech dniach nieustannych uścisków dłoni i gratulacji nie był już w stanie utrzymać ołówka w dłoni.

To był początek legendy. Nowy Citroën wywołał prawdziwą euforię. Tłumy w Paryżu reagowały jak zaczarowane – z zachwytem, z niedowierzaniem, z czystą radością. Nieliczne głosy krytyki, które próbowały zarzucić projektowi zbyt futurystyczne linie, ginęły wśród oklasków i okrzyków zachwytu. Zapotrzebowanie na informacje o „Bogini” było tak ogromne, że sieć telefoniczna w fabryce marki przy Quai de Javel dosłownie się załamała. Do fabryki dzwonili dziennikarze, dyplomaci, przedstawiciele rządów i zwykli obywatele – wszyscy chcieli wiedzieć więcej o tym cudzie techniki.
DS nie był po prostu nowym samochodem. Był objawieniem. W 1955 roku na Salonie Samochodowym w Paryżu świat zobaczył maszynę, która wyglądała jak przybysz z przyszłości – aerodynamiczna sylwetka, samonośne nadwozie, hydrauliczne zawieszenie, kierownica z jednym ramieniem, nieziemski komfort. To wtedy powstał też slogan „Jeździmy jak bogowie”.
Citroën DS stał się symbolem francuskiej odwagi, innowacyjności i elegancji. Tego dnia narodziła się bogini, która na zawsze odmieniła oblicze motoryzacji. Na zawsze!






