Citroën na świecie po pierwszym półroczu 2018

14 18

Pisaliśmy już o wynikach PSA, ale warto byłoby poświęcić parę słów Citroënowi. Okazuje się bowiem, że marka sygnowana szewronami ma sporo powodów do zadowolenia. Po pierwszym półroczu 2018 roku Citroën może się bowiem cieszyć z blisko dziewięcioprocentowego globalnego wzrostu sprzedaży.

W porównaniu z pierwszym półroczem roku 2017 tegoroczna światowa sprzedaż Citroëna w analogicznym okresie okazała się o 8,7% wyższa. Samochody francuskiej marki znalazły 573.000 nabywców. Wygląda też na to, że trend jest jeszcze lepszy, bo biorąc pod uwagę tylko drugi kwartał, to wzrost sprzedaży Citroëna sięgnął poziomu 10,7%. Tak więc po pierwszym półroczu 2018 Citroën bardzo optymistycznie patrzy w przyszłość.

Zapewne nie podoba się to paru krytykantom (niektórym graniczącym z trollingiem), którzy rozpaczają, że nie ma hydropneumatyki, nie ma Citroënów C5 i C6, a są crossovery. To prawda – nie ma hydro, ale jest PHC®. Nie ma C5 i C6, ale będą ich następcy. Są crossovery i to one generują sporą część z tej rosnącej sprzedaży. Marka się więc rozwija. A że nie każdemu podoba się ten kierunek? Wszystkim się dogodzić nie da.

Europa

Wciąż jednak Citroën ma pewien problem – gros sprzedaży przypada na Europę. Trzeba zdywersyfikować rynki sprzedaży, choć tutaj nierzadko kłopoty sprawia sytuacja międzynarodowa. Kolejne debilne amerykańskie posunięcia wpływają negatywnie na sprzedaż w Iranie. Ale wróćmy na Stary Kontynent.

Po pierwszym półroczu 2018 Citroën podsumował sprzedaż i wyszło, że w 30 krajach europejskich zarejestrowano 444.000 samochodów francuskiej marki. To o 7,4% więcej, niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Co więcej – to najlepszy wynik pierwszego półrocza od siedmiu lat (od roku 2011). Jednocześnie był to piąty kolejny rok wzrostu sprzedaży – w porównaniu z pierwszym półroczem 2013 roku sumaryczny wzrost sięgnął poziomu 34%. W samym tylko drugim kwartale sprzedaż wzrosła o 9,9%. Zanotowano też wzrosty na pięciu najważniejszych dla marki rynkach europejskich: we Francji, Hiszpanii, Włoszech, Wielkiej Brytanii i w Niemczech.

W segmencie aut osobowych Citroën zanotował po pierwszym półroczu 2018 przyrost sprzedaży na poziomie 3,5%, gdy cały rynek wzrósł o 2,7%. W gamie lekkich aut użytkowych wzrost Citroëna wyniósł 10,6%, a to ponad dwukrotnie więcej, niż cały rynek (+4,9%).

Chiny i południowa Azja

Sprzedaż Grupy PSA w Chinach od paru lat nie wyglądała dobrze, ale ostatnio się poprawia. To spora zasługa marki Citroën, która po pierwszym półroczu 2018 zanotowała w tym regionie wzrost o 50,5% (sprzedano 69.300 samochodów), a w drugim kwartale nawet o 61,5%. W dużej mierze jest to zasługa sprzedaży aut typu SUV – od wprowadzenia na rynek C5 Aircrossa we wrześniu 2017 roku sprzedano niemal 40.000 egzemplarzy tego auta. Także mniejszy C3-XR sprzedaje się dobrze – w pierwszym półroczu 2018 jego sprzedaż wzrosła o 32% w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Citroën będzie kontynuował swoją ofensywę w segmencie SUV-ów w drugim półroczu wprowadzając na rynek model C4 Aircross (większa wersja europejskiego C3 Aircrossa).

Ameryka Łacińska

Pomimo trudnych warunków, związanych szczególnie z kryzysem panującym od maja w Argentynie (największy rynek dla marki w tym regionie), gdzie sprzedaż całego rynku spadła w czerwcu o 16%, Citroën niemal nie zanotował strat. Sprzedaż francuskiej marki osiągnęła niemal taki sam poziom, jak rok wcześniej (spadek o 480 aut, sprzedano 32.800 samochodów), a to m.in. dzięki 16-procentowemu wzrostowi sprzedaży w Chile. Znacząco większym zainteresowaniem w pierwszym półroczu 2018 roku cieszyło się w tym regionie Berlingo (+19%), dobrze sprzedawał się też Citroën C-Elysee (+6%). Niezłe perspektywy na drugi kwartał daje lokalna wersja C4 Cactusa (produkowana w Porto Real), która zostanie wprowadzona w drugiej połowie roku na głównych rynkach regionu (Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Paragwaj, Kolumbia itd.). Auto zaprezentowano w Ameryce Łacińskiej w maju br.

Środkowy Wschód i Afryka

Citroën odnotował spadek sprzedaży w tym regionie, ale trzeba zaznaczyć, że wyniki zależały od poszczególnych krajów. Łączna sprzedaż marki w pierwszym półroczu 2018 roku w tym regionie wyniosła 20.000 samochodów i była niższa o 30,3% w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. W Maroku zanotowano 8-procentowy wzrost, ale na przykład w Turcji pojawił się 12-procentowy spadek. We francuskich departamentach zamorskich (zaliczanych do tego regionu) Citroën notował przyrosty sprzedaży, szczególnie na Martynice (+24%), Gwadelupie (+15%) i w Gujanie Francuskiej (+11%).

Eurazja

W tym regionie sprzedaż jest niewielka, sięgnęła w pierwszym półroczu 2018 roku jedynie poziomu 3.100 sztuk, ale widać trend wzrostowy (+19%). W Rosji wzrost wyniósł 19%, w dużej mierze dzięki uruchomieniu lokalnej produkcji (w Kałudze) najnowszego Citroëna Jumpy / SpaceTourera. Z kolei na Ukrainie wzrost sprzedaży okazał się naprawdę imponujący (procentowo) – sięgnął 64%.

Indie i kraje Pacyfiku

Wolumen sprzedaży w tym regionie był na poziomie wyników w regionie Eurazji. W pierwszym półroczu 2018 sprzedano 3.100 samochodów, o 19,6% więcej, niż rok temu w analogicznym okresie. To w dużej mierze efekt dobrych wyników osiąganych przez modele C3, C4 Picasso i C4 Cactus. W Japonii – na największym w tym regionie rynku dla marki – sprzedaż wzrosła o 36% osiągając najwyższy wynik od przeszło dwudziestu lat!

A jakie samochody zamawiają klienci?

Okazuje się, że czasy wersji podstawowych minęły. Rosną wymagania, rosną oczekiwania, rosną budżety. Ale i ciekawa stylistyka też „robi” sprzedaż. Oryginalny wygląd Citroëna C3 trzeciej (aktualnej) generacji sprawił, że zdecydowało się na to auto już 395.000 klientów. W samym tylko pierwszym półroczu 2018 sprzedano ponad 120.000 egzemplarzy tego auta! Citroën obserwuje przy tym wzrost zamówień na C3, co dobrze rokuje sprzedaży z obecnego półrocza. Aż 40% klientów wybiera w tym modelu najdroższą wersję Shine. 65% decyduje się na dwukolorowe nadwozie. 55% zamówiło C3 z okładzinami Airbump®. 25% zdecydowało się na opcjonalną tonację wnętrza.

Znakomite wyniki notuje także Citroën C3 Aircross. Od chwili wprowadzenia na rynek sprzedano już niemal 100.000 egzemplarzy, a tylko w pierwszym półroczu 2018 nabywców znalazło niemal 65.000 tych samochodów. W przypadku tego modelu 55% klientów wybiera najbogatszą wersję Shine, 25% decyduje się na dwukolorowe nadwozie, 30% zamawia Colour Packs, a 35% opcjonalne tonacje wnętrza.

Nowy C4 Cactus oferowany od marca br. zebrał już prawie 30.000 zamówień. Sprzedaż tego modelu wzrosła o 33% w drugim kwartale w porównaniu z wynikami pierwszej generacji w drugim kwartale ubiegłego roku. Klienci wybierają najwyższy poziom wyposażenia Shine w 55%. Podobny odsetek decyduje się na Colour Packs, a 60% na siedzenia Advanced Comfort.

Wciąż dużym zainteresowaniem cieszy się para modeli Jumpy / SpaceTourer. Od chwili wprowadzenia ich na rynek sprzedano prawie 110.000 tych aut, z czego ponad 30.000 w pierwszym półroczu 2018 roku. To o 23% więcej, niż w pierwszym półroczu roku ubiegłego, czyli perspektywy są obiecujące.

Jak widać polityka Citroëna okazuje się słuszna. Dajemy to pod rozwagę malkontentom utyskującym na to, co dzieje się z tą francuską marką.

 

 

Krzysztof Gregorczyk; zdjęcie: Citroën

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
4 Wątki komentarzy
10 Odpowiedzi na wątki
2 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
12 Autorzy komentarzy
paseoMariuszWiesiekAlessandrobartzs Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
cindar
Gość
cindar

Jestem bardzo ciekaw polskiej ceny Citroena C5 Aircross. Czy coś pan wie panie redaktorze?

Karol
Gość
Karol

A ja czekam na nową c4. Cactus trochę za wąski a peugeot 308 mi się nie podoba i trochę drogi. Dotychczasowa c4 za rok skończy 10 lat i czas coś nowego wziąć, tylko co? Megane ładna tylko ten kiepski 1.2 tce.

Slawo
Gość
Slawo

@Karol za chwilę będzie w Megane 1.3 TCE, zapowiada się dobrze.

Arek
Gość
Arek

A ile km spędziłeś za kółkiem samochodu z 1.2 Tce? Sądzę, że ani jednego. I pytanie zasadnicze – piszesz „dotychczasowa c4 za rok skończy 10 lat” – jaki silnik masz w tym C4?

Karol
Gość
Karol

Czterocylindrowy, spalinowy, benzynowy, 1.6, 122 km. Byłem wożony 1.2 tce przez właściciela, który nie był do końca zachwycony tym silnikiem. Konkretnie chodziło o spalanie. Chodził cicho (przyjemnie gwizdał). Brał niewiele mniej niż moja cytryna.

Alessandro
Gość
Alessandro

Było w innym wątku. Jak ktoś jeździ dynamicznie to spala litry. Jak ktoś jeździ zgodnie z przepisami i przewiduje a drodze zejdzie w mieście poniżej 7l. Autopsja od 25000km!

Wiesiek
Gość
Wiesiek

O jakim miesicie piszesz? Chyba nie o stołecznym?

Arek
Gość
Arek

Fantastyczne wnioskowanie. „chodził cicho, przyjemnie gwizdał i PALIŁ MNIEJ niż Twoj cytryna”, ale najważniejsze, że kolega nie był zachwycony „konkretnie spalaniem”. Czytasz to co piszesz? A druga sprawa, skoro nie przeszkadza Ci brak turbiny to czemu się sadzisz na 1.2 TCe zamiast sprawdzić 1.6? Do salonu, jazda próbna jednym i drugim (bez udziału kolegi-marudera) i będziesz miał prawdziwy obraz.

Mariusz
Gość
Mariusz

Dokładnie 1,2 tace nadaje się tylko do clio. I jak u mojego kumpla dla ,,dziadka”

bartzs
Gość
bartzs

Przykre jest trochę to, że PSA a przynajmniej Citroen olewa nasz rynek. Jak wytłumaczyć fakt, że wszędzie, np. w Czechach czy na Słowacji a nawet w maleńkiej Słowenii C3 jest już dostępna z 6-biegowymi skrzyniami w silniku 110-konnym a u nas nadal nie? Jeździłem ostatnio we Włoszech C3 i rozważam zakup, bo to fajne autko jest.

paseo
Gość
paseo

Mieszkam na Teneryfie i wynajmuje auta.Ostatnio dalem się namowic na C3 ,a wcześniej na C3 Picasso.Naprawde się zdiwilem,bo auta sa bardzo przyjemne.Jest dużo miejsca,wszystko w zasiegu reki i dobrze przemyślane.Samochody sa o dziwo bardzo zwawe mimo małych silnikow w wypożyczalni ,a przy spokojnej jezdie prawie nei zuzywaja benzyny.Polecam wszystkim