XVII Zlot Zabytkowych Citroënów, który odbywa się właśnie w Rzeszowie i Łańcucie to sposób na zetknięcie się z historią i okazja do zobaczenia prawdziwych motoryzacyjnych legend. Citroën Traction Avant zajmuje w tym gronie szczególne miejsce i to nie tylko dlatego, że był pierwszym samochodem z napędem na przednie koła, ale również ze względu na wyjątkowy komfort jazdy, który do dziś zachwyca pasjonatów marki takich jak Robert Hamelka – od 12 lat szczęśliwy właściciel Traction Avant z 1955 roku.
Citroen Traction Avant BN, czyli tzw. „Normale” jest dłuższy, bardziej przestronny i komfortowy niż wersja BL. Od starszych modeli odróżnia się kształtem bagażnika, zderzakami i położeniem wycieraczek. Początkowo Citroën montował je u góry, ale w późniejszych modelach znajdują się na dole, w czym bardziej przypominają rozwiązanie stosowane w samochodach dzisiaj.
Policyjny Citroën XM strzeże hotelu Splendor. Dlaczego?
Jednostka o pojemności 1,9-litra, która napędza Traction Avant w połączeniu z kanapowymi fotelami i miękkim zawieszeniem, do prędkości 100 km/h zapewnia niepowtarzalny komfort jazdy, który da się wyczuć nawet po kilkudziesięciu latach od momentu, kiedy model zjechał z linii montażowej. Robert pokonał z Poznania ok. 600 km, spokojną relaksującą jazdą, bez potrzeby gnania autostradowym pędem.
Citroën Traction Avant to jazda komfortowo i bez pośpiechu
„Jeżdżę dla przyjemności, nie dla odległości, czy prędkości. Trasy na zloty są zarówno bliskie, jak i dalekie, ale zazwyczaj trzeba liczyć się z dłuższą podróżą niż nowoczesnym samochodem. Z Poznania do Rzeszowa trzeba było doliczyć ok. czterech godzin, ale jazda Traction Avant to sama przyjemność” – powiedział Robert. „Poza tym samochód zawsze budzi wspaniałe reakcje na drodze. Wywołuje mnóstwo uśmiechów i pozytywnych emocji”.
Citroën Traction Avant przez długie lata był dla Roberta jedynie marzeniem, przede wszystkim ze względu na wysokie ceny na rynku klasyków. Egzemplarz, którym jeździ dzisiaj zwrócił jego uwagę już na drugim Zlocie Zabytkowych Citroënów. Samochód był świeżo po gruntownym remoncie i prezentował się przepięknie.
„Jeszcze wtedy nie był dla mnie osiągalny” – opowiada Robert. „Po kilku latach okazało się, że właściciel Traction Avant wyprzedaje część kolekcji i 12 lat temu udało mi się go kupić po bardzo 'klubowej cenie'” – dodaje z uśmiechem. Od tamtego czasu auto przeszło jedynie drobne prace mechaniczne i jest w bardzo dobrej kondycji.
Citroën CX 2400 (1977): „We Francji jeździmy jak bogowie!”
Motoryzacja z dziada, pradziada
Pasja do motoryzacji w rodzinie Roberta jest przekazywana od pokoleń i mocno utrwaliła się w rodzinie. „Wszystko zaczęło się do mojego pradziadka, który otworzył pierwszy zakład mechaniczny w Poznaniu a następnie przekazał pałeczkę dziadkowi a dziadek tacie. Pamiętam, jak mój tata zabierał mnie i moich kuzynów do warsztatu, pokazywał wszystko i uczył podstaw. Każdy z nas załapał bakcyla choć nie wszyscy poszli w tym samym kierunku. U mnie zrodziła się miłość do Citroënów, kuzyni woleli Fiaty i Volkswageny”.
Oprócz Citroëna Traction Avant Robert ma jeszcze 2CV, którym również pojawia się na zlotach a wcześniej jeździł CX-ami.
Citroën to czysta radość z jazdy a każdy zlot to przygoda i okazja do spotkania ze wspaniałymi ludźmi, którzy dzielą miłość do jedynej w swoim rodzaju marki samochodów. Zlot Citroën Oldtimer Club Polska potrwa do niedzieli. Serdecznie zapraszamy do Rzeszowa!
Ile kosztuje nowy Citroën C3? Wersje wyposażenia, ceny, silniki














