Citroën Xsara nawet dzisiaj wygląda dobrze i wciąż jest obecny, chociaż już coraz rzadziej, na drogach. Oto złota Xsara sfotografowana w deszczowej Bydgoszczy – z instalacją LPG, śladami codziennego użytkowania i charakterystyczną sylwetką kompaktowego Citroëna z przełomu lat 90. i 2000.
Citroën Xsara zadebiutował w 1997 roku jako następca modelu ZX. Był przedstawicielem segmentu C, czyli klasy kompaktowej, i miała rywalizować z takimi autami jak Volkswagen Golf, Opel Astra, Ford Focus, Renault Mégane czy Peugeot 306. Citroën oferował ją w bardzo wielu wersjach nadwozia: jako hatchbacka, kombi Break i coupé. Technicznie Xsara była blisko spokrewniona z Peugeot 306, co w praktyce oznaczało sprawdzoną konstrukcję, dość proste zawieszenie i szeroką gamę silników benzynowych oraz wysokoprężnych. Wersje HDi uchodziły za bardzo oszczędne, natomiast benzynowe odmiany 1.4, 1.6 i 1.8 często trafiały później pod instalacje LPG – tak jak widoczny na zdjęciu egzemplarz z Bydgoszczy.
Największą zaletą Xsary był komfort. W typowych odmianach model ten był miękki, wygodny i spokojny. Nadwozie dobrze radziło sobie z nierównościami a wygodne fotele nie męczyły kierowcy i pasażera. Xsara oferowała też rozsądny bagażnik i prostą obsługę. W przypadku używanych aut wiele napraw można było wykonać relatywnie tanio, a części były szeroko dostępne dzięki pokrewieństwu z modelami Peugeot. Do plusów należały też silniki. Benzynowe jednostki dobrze współpracowały z LPG, a diesle HDi do dzisiaj mają opinię najlepszych diesli w swojej klasie.

Citroën Xsara nie był autem bez wad. Krytykowano ją przede wszystkim za zachowawczy wygląd. Po odważniejszych modelach wiele osób oczekiwało od Citroëna większej fantazji, a Xsara była raczej spokojna, wręcz konserwatywna. Drugim wyzwaniem była jakość wykończenia. Po latach w wielu egzemplarzach pojawiały się skrzypienia plastików, zużycie tapicerki, drobne problemy z elektryką. Tylna belka wymagała konserwacji a wielu mechaników o tym po prostu nie wiedziało.
Xsara była prosta, wygodna i tania w utrzymaniu a wiele egzemplarzy dostało LPG i dzięki temu nadal opłaca się nimi jeździć. I przyjemnie spojrzeć na samochód z zupełnie innej epoki, nawet gdy pada deszcz.
Używaną Xsarę na chodzie można kupić za niecałe 2000 złotych. Mocniejsze egzemplarze w wydaniu sportowym VTS dochodzą do 10.000 zł.
Ciekawostki: wersja z Windowsem i Dynalto
Choć Citroën Xsara uchodził za samochód dość zachowawczy stylistycznie, w jej historii nie brakowało ciekawostek. W 2000 roku pojawiła się limitowana Xsara Windows CE, wyposażona w komputer pokładowy Microsoftu i funkcje komunikacyjne. Powstało zaledwie około 500 egzemplarzy, dlatego dziś to prawdziwa perełka. Jeszcze ciekawsza była eksperymentalna Xsara Dynalto z alterno-rozrusznikiem, czyli rozwiązaniem zapowiadającym późniejsze systemy Stop&Start. Były też wersje sportowe, w tym Xsara VTS 2.0 16V o mocy 167 KM, która udowadniała, że ten spokojny kompakt potrafił dać sporo przyjemności z jazdy.
Łącznie Xsary, bez odmiany Picasso, wyprodukowano 1.317.434 egzemplarze. A na bazie sukcesu Renault Scenic powstała Xsara Picasso, ale to już oddzielny rozdział tej historii, o którym innym razem. Xsara Picasso, w której niektórzy dziennikarzy motoryzacyjny nie rozróżniali przodu i tyłu, przekroczyła poziom 1,7 mln wyprodukowanych sztuk…







