Citroën DS w centrum Sajgonu? Podczas gdy w Polsce mamy środek mroźnej zimy, śnieg skrzypi pod butami, a temperatury skutecznie zniechęcają do wychodzenia z domu, po drugiej stronie świata panuje pełnia lata. W Wietnamie termometry pokazują ponad 30 stopni Celsjusza, a na ulicach Sajgonu – dzisiejszego Ho Chi Minh City – dzieje się coś, co dla fanów francuskiej motoryzacji brzmi wręcz nieprawdopodobnie.
W samym centrum tętniącej życiem azjatyckiej metropolii spotykamy… Citroëna DS i jego właściciela. Człowieka i samochód – legendę na kołach. Symbol francuskiej myśli technicznej, komfortu i odwagi stylistycznej. I to nie jako muzealny eksponat, ale żywy samochód, który wciąż jeździ, działa i wzbudza emocje. Przygotowujemy dla Was gorący materiał z Wietnamu, który pokaże zupełnie inne, azjatyckie oblicze klasycznej motoryzacji. Spotkaliśmy się z miłośnikami francuskich samochodów, dla których Citroën DS, CX czy XM nie są tylko ikonami z książek, ale częścią codziennego życia, pasji i lokalnej kultury motoryzacyjnej.
Kontrast jest uderzający – z jednej strony Europa przykryta śniegiem, z drugiej Sajgon skąpany w słońcu, hałasie skuterów i zapachu ulicznego jedzenia a pośrodku tego wszystkiego… hydropneumatyczny Citroën, unoszący się nad asfaltem jakby nie obowiązywały go prawa fizyki.

Ale ten materiał nie będzie tylko o technice. Będzie przede wszystkim o ludziach. O właścicielach, którzy z dumą pokazują swoje samochody. O emocjach, które wciąż towarzyszą klasycznym Citroënom. O radości ze spotkań, rozmów i wspólnej pasji, niezależnie od szerokości geograficznej. Bo okazuje się, że francuska motoryzacja ma w Azji wiernych fanów, a klasyczne DS-y potrafią łączyć ludzi tak samo skutecznie w Sajgonie, jak w Paryżu czy Warszawie.
To dopiero zapowiedź. Już wkrótce opublikujemy obszerny materiał z Wietnamu, w którym pokażemy:
klasyczne Citroëny w samym sercu Azji, kulisy ich utrzymania i świat, w którym legenda DS-a wciąż jest żywa.







