Po raz pierwszy przed austriacką publicznością: Jeep zaprezentuje Avengera Black Edition, którego można już zamawiać zarówno w wersji e-hybrydowej, jak i w pełni elektrycznej. Dzięki swojemu wyrazistemu designowi poszerza on ofertę marki w segmencie B-SUV.
Na stoisku będzie również Jeep Compass, który łączy kultowe możliwości terenowe z najnowocześniejszą elektryfikacją.
Zainteresowani mogą odwiedzić Jeepa na targach mobilności Vienna Drive w dniach 15-18 stycznia.
Jeep będzie obecny na targach Vienna Drive 2026 z dwoma modelami, które symbolizują śmiały krok marki w przyszłość elektryfikacji, innowacji i przygody.
Jeep Avenger Black Edition, pokazany już przed kilkoma dniami na targach w Brukseli, zadebiutuje w Austrii, nadając i tak już dynamicznej gamie Avengerów odważną, nową estetykę i oferując jeszcze więcej stylowego wzornictwa i wyrafinowania. Oparta na popularnej wersji wyposażenia Altitude wersja wyróżnia się czarnymi elementami stylistycznymi, które podkreślają jej surowy, a zarazem elegancki charakter.

Prawdziwa innowacja tkwi jednak w szczegółach: pojazd oferuje przyciemniane szyby i szereg zaawansowanych technologii, takich jak system kontroli zjazdu z wzniesienia (Hill Descent Control), Selec-Terrain® z sześcioma trybami jazdy oraz 10,25-calowy cyfrowy zestaw wskaźników. Wersja e-Hybrid będzie prezentowana na rozpoczynających się jutro targach Vienna Drive.
Wystawę uzupełnia nowy Jeep Compass, który będzie dostępny w austriackich salonach dealerskich w marcu. Czy to w ruchu miejskim, na autostradzie, w życiu codziennym, czy podczas przygód na świeżym powietrzu – nowy Compass został zaprojektowany, by zachwycać wszędzie. Łączy stylowy, charakterystyczny styl Jeepa z przestronnością i dużą elastycznością wnętrza. Model oferowany jest z szeroką gamą układów napędowych, obejmującą cały segment. Prezentowana wersja elektryczna oferuje moc 157 kW (213 KM) i zasięg do 500 km (w cyklu mieszanym WLTP).

Wszystkie informacje o targach Vienna Drive można znaleźć na stronie: https://www.vienna-drive.com/.
Krzysztof Gregorczyk; zdjęcia: Jeep / Stellantis








