Czy auto używane jest bardziej ekologiczne niż nowe?

3 389

Produkcja nowego samochodu emituje tyle samo CO2 co jego użytkowanie, dlatego często lepiej zachować dotychczasowe lub kupić używane auto, niż zamienić je na bardziej ekologiczny model.

Wyprodukowanie nowego samochodu średniej wielkości, który kosztuje około 115 tys. zł, może wygenerować ponad 17 ton CO2e (równoważnik dwutlenku węgla), prawie tyle, ile wynosi zużycie gazu i prądu w ciągu trzech lat w przeciętnej wielkości domu. Dlatego, jeśli musimy zmienić samochód ze względu na oszczędność paliwa, ogólne koszty utrzymania i napraw, czy też z innego powodu, jedną z opcji jest kupić używane auto, które będzie bardziej ekonomiczne.

Ślad węglowy związany z produkcją samochodu jest niezwykle złożony. Rudy należy wykopać z ziemi i wydobyć z nich metale, które następnie muszą zostać zamienione na części samochodowe. Z kolei, inne elementy muszą także zostać wyprodukowane i z nimi połączone: gumowe opony, plastikowe deski rozdzielcze, lakiery itd. Wszystko to wiąże się z transportem rzeczy na całym świecie. Cała partia musi być następnie zmontowana, a każdy etap procesu wymaga energii. Firmy, które produkują samochody, mają biura i inną infrastrukturę z własnymi śladami emisji dwutlenku węgla.

Analiza przeprowadzona przez Toyotę w 2004 r. wykazała, że aż 28% emisji dwutlenku węgla generowana podczas cyklu życia typowego samochodu napędzanego benzyną, może wystąpić w trakcie jego produkcji i transportu do dealera. Pozostałe emisje występują podczas jego użytkowania przez właściciela.

Według Mike’a Bernersa-Lee, Profesora Institute for Social Futures z Lancaster University, który przeprowadził analizę danych, gaz oraz energia elektryczna wykorzystywane przez przemysł samochodowy, w tym także producentów podzespołów, zakłady montażowe, stanowią około 12% całości emisji dwutlenku węgla. Reszta obejmuje pozostałe obszary, od wydobycia metali (33%), produkcję gumy (3%), produkcję narzędzi i maszyn (5%), aż po podróże służbowe pracowników firm samochodowych.

Biorąc pod uwagę emisje CO2e świata i poszczególnych krajów, oraz w jaki sposób każda branża zużywa towary i usługi, a następnie dzieląc całkowitą emisję przemysłu samochodowego przez całkowitą kwotę pieniędzy wydanych na nowe samochody, osiągniemy ślad 720 kg CO2e na około 5 tys. zł. Tak więc wyprodukowanie nowego samochodu średniej wielkości, który kosztuje około 115 tys. zł., może wygenerować ponad 17 ton CO2e. Przykładowo, nowy Citroen C1 w podstawowej wersji generuje 6 ton CO2e, Ford Mondeo w wersji średnio wyposażonej – 17 ton CO2e, a Land Rover Discovery w wersji topowej aż 35 ton CO2e.

„Z ekologicznego punktu widzenia lepszym rozwiązaniem dla środowiska naturalnego jest zakup używanego auta, względnie młodego, które spełnia obowiązujące normy spalin, jest ekonomiczne oraz wyposażone w nowoczesne systemy bezpieczeństwa. Jeśli będziemy o nie dbali, istnieje duże prawdopodobieństwo, że wytrzyma więcej niż 200 tysięcy przejechanych kilometrów. Wówczas emisje CO2 za każdy kilometr mogą spaść nawet o połowę w trakcie całego cyklu życia auta, od chwili jego wyprodukowania“ – powiedziała Karolina Topolova, Dyrektor Generalna AURES Holdings, operatora międzynarodowej sieci autocentrów AAA AUTO.

Ekonomiczne samochody używane najczęściej kupowane w AAA AUTO:

  • Škoda Fabia Rapid 1.4 TDI 66kW – 3,5 l/100 km
  • Renault Clio 1.5 dCi 66kW – 3,6 l/100 km
  • Toyota Yaris Hybrid 74kW – 3,6 l/100 km
  • Ford Fiesta 1.5 TDCI 55kW – 3,7 l/100 km
  • Hyundai ix20 1.4 CRDi – 4,5 l/100km
  • Toyota Auris Hybrid 100kW – 3,8 l/100 km

Informacja prasowa AAA Auto

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
2 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
3 Autorzy komentarzy
Elemntpadsasdas Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
adsasdas
Gość
adsasdas

Żeby kupić używane auto, ktoś musi sprzedać używane auto. Żeby sprzedać używane auto musi właściciel albo umrzeć albo kupić nowsze. Żeby kupić nowsze, właściciel tego nowszego…. musi być fabryką. Od kupowania używanych aut niewiele sie zmieni. Dowcip w tym, by o auto można było dbać tak, by jeździło możliwie długo. A to już w dużej mierze problem konstruktorów i twórców norm EURO (bo jak wiadomo normy euro spowodowały wzrost udziału aut z turbo a jak wiadomo wiele aut z turbo żyje krócej – czyli wzmożenie norm euro powoduje, ze więcej zanieczyszczeń jest podczas produkcji nowszych, spełniających warunki norm ale mniej… Czytaj więcej »

tp
Gość
tp

Eee? Problem z silnikami turbo jest (w ogólności był) taki, że były robione z tanich materiałów bez żadnych testów, a nie, jak ci się wydaje, z podejściem proekologicznym. Jest to wina pobłażliwego traktowania producentów aut, którzy do każdych zmian na swoją niekorzyść podchodzą szantażem „będziemy zwalniać”, pomimo ogromnego wzrostu marż na swoich produktach.

Elemn
Gość
Elemn

Pewnie,że lepsze jest dobre uzywane auto. Moje clio na niedrogich i solidnych czeciach delfi serwisuję i jeszcze długie lata mi posluzy. Kupowanie nowki i pozbywanie sie dobrego auta jest zupełnie bez sensu