Czy Carlos Ghosn prywatnie wynajął Wersal za pieniądze Renault? Jest doniesienie w tej sprawie

3 12

Renault planuje przekazać francuskiemu rządowi dowody na to, że Carlos Ghosn mógł skorzystać z funduszy koncernu, by zorganizować ekstrawagancki ślub w 2016 roku. Chodzi o kwotę 50.000 euro, które były częścią umowy sponsorskiej pomiędzy zamkiem Wersal a Renault. Pieniądze te były związane z uroczystością weselną, która odbyła się w historycznym zamku pod Paryżem.

Umowa, podpisana przez Ghosna, upoważniała Renault do organizowania w tym zamku imprez firmowych. Wygląda więc na to, że koncern po raz pierwszy wykrył potencjalne wykroczenie popełnione przez prezesa. Jest to element wewnętrznego śledztwa Renault, związanego z ewentualnymi nieprawidłowościami za czasów Ghosna.

Dochodzenie Renault wykazało, że Ghosn był prawdopodobnie jedynym beneficjentem imprezy. Ghosn i jego żona Carole użyli części rozległego zamku i ogrodów na imprezę, którą zorganizowali w 2016 roku. Zdjęcia z tego niezwykłego wydarzenia opublikowano w magazynie Town & Country. Widać na nich licznych aktorów w strojach z epoki, a także przepiękne tace z wykwintnym jedzeniem.

Nowy prezes francuskiego producenta samochodów, Jean-Dominique Senard, zobowiązał się do przywrócenia równowagi w sojuszu i przebudowy stylu zarządzania Renault. Oczekuje się, że w przyszłym miesiącu przedstawi plany dotyczące tych zmian.

A na koniec scena z innego filmu, który mógłby być inspiracją dla imprezy na Wersalu – Hrabia Monte Christo:

źródło: Business Report

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
2 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
3 Autorzy komentarzy
PrawdaPiotrMRoman Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Roman
Gość
Roman

Jeśli to prawdziwe, a na zdjęciu widać, że coś jest na rzeczy to Ghosna będą chyba uwielbiać tylko w Libanie ze względu na jego bardzo duży i wpływowy tamtejszy klan rodzinny, o który też dbał, a będąc maronitą mógł nawet kandydować na prezydenta krainy cedrów. Niestety, w powiedzeniu, że apetyt rośnie w miarę jedzenia może być sporo racji.

PiotrM
Gość
PiotrM

Sie bawi „Elyta”…

Prawda
Gość
Prawda

Jeszcze, żeby za swoje…zawsze znajda okazje i znajomosci, ze swojej kupki nie ruszyc.