No dobrze, pytanie jest trochę prowokujące. Ale tylko trochę. Bo gdy mówimy o dużym SUV-ie coupé z silnikiem 1.2 pod maską, nawet jeśli wspieranym przez dwa silniki elektryczne, wielu kierowców odruchowo zapyta: czy to naprawdę ma prawo działać?. Postanowiliśmy to sprawdzić w warunkach bardzo życiowych.
Do Renault Rafale E-Tech 4×4 300 KM zapakowaliśmy cztery dorosłe osoby, trzy duże walizki i cztery podręczne. Klasyczny wyjazd majówkowy. Trasa prowadziła w stronę zachodniej granicy i dalej. A ponieważ jesteśmy typowymi użytkownikami hybrydy plug-in, oczywiście nie naładowaliśmy akumulatora przed wyjazdem. Czy dojechał? Dojechał. I wrócił.
Najważniejsze jest jednak to, jak ten samochód zachowywał się po drodze. Ani razu nie było wrażenia, że układ napędowy się męczy. Wręcz przeciwnie. Przyspieszenie do 180 km/h odbywa się szybko, płynnie i bez zadyszki. Chwila mocniejszego nacisku na gaz, wyraźny ciąg i Rafale jest już przy ograniczniku. Zwolnić, przyspieszyć, wyprzedzić? Żaden problem. Układ hybrydowy dba o to, aby akumulator zawsze miał w sobie energię potrzebną do wsparcia silnika spalinowego.
Drugie zaskoczenie to wyciszenie. Rafale jest pod tym względem wyraźnie lepsze od Australa i Espace. Można to łatwo sprawdzić: włączamy utwór z tekstem, ustawiamy głośność tak, aby przy 100 km/h wszystko było dobrze słychać, wyłączamy automatyczne podgłaśnianie wraz z prędkością i przyspieszamy. W wielu samochodach szum szybko przykrywa słowa. W Rafale? Nawet przy 180 km/h można rozmawiać niemal półgłosem.
Na koniec spalanie. I tu kolejne zaskoczenie: mimo pełnego obciążenia i szybkiej jazdy komputer nie chciał pokazać więcej niż 10 litrów na 100 km. Jak ten duży samochód to robi? Nie wiemy. Ale robi.
Czy to przekona klientów u nas w kraju? Odpowiedź zapewne znacie. Ale dla polskich nabywców, za czas jakiś, Rafale może być ciekawym kąskiem na rynku wtórnym, szczególnie z tą 300-konną hybryda. Lata to naprawdę przyjemnie. Rzadko w redakcji nas coś zaskakuje a tutaj owszem, zaskoczenie jest. Aha, nikt nie dotykał nawet trybu Sport – wolimy Comfort.
Co można powiedzieć jeszcze o Rafale przy takich prędkościach? Oprócz ciszy w środku i niezłej dynamiki oferuje jeszcze sporą pewność prowadzenia. Skrętne koła, dopracowanie zawieszenie, jest sporo plusów. Minusy też są, ale o czym oddzielnie.






