Od kilku dni w naszej redakcji jeździ nowe Renault Clio w wersji 1.8 Full Hybrid 160. Kiedy po raz pierwszy zajęłam miejsce w VI generacji modelu na targach motoryzacyjnych w Brukseli, odniosłam wrażenie, że jest tu nieco mniej miejsca niż w poprzedniej generacji, ale w końcu nadszedł czas na realny test przestrzeni. Czy kierowca hojniej obdarzony wzrostem będzie miał w nowym Clio wygodnie?
VI generacja Renault Clio mierzy 4116 mm, jest zatem o 63 mm dłuższa niż wcześniejszy model a przy okazji nieznacznie wyższa i węższa. Marka zwiększyła również rozstaw osi do 2591 mm (+ 8 mm). Jeśli prześledzimy dane techniczne pojazdu, możemy zauważyć, że wysokość i szerokość w kabinie nieznacznie się zmniejszyła.
Cyfry i tabelki to jedna kwestia, ale największe znaczenie ma realne samopoczucie podczas jazdy. Po pierwszych 400 km kilometrach mogę przyznać, że nowe Clio jest świetne pod wieloma względami – prowadzenia, komfortu i technologii, o czym jeszcze dokładniej wspomnimy na łamach Francuskie.pl w najbliższych dniach, ale dziś poruszymy aspekt przestrzeni. Spotkałam się z opinią, że nowe wcielenie bestsellera Renault nie jest stworzone dla wysokich osób. Czy rzeczywiście tak jest?
Mam 1,72 m wzrostu i jestem w stanie komfortowo dopasować pozycję zarówno na fotelu kierowcy, jak i na miejscu „za sobą”. Jeśli chodzi o przestrzeń, moje skromne gabaryty nie są jednak wzorowym wyznacznikiem ponieważ zazwyczaj mieszczę się do każdego auta. Test wysokiego kierowcy przeprowadził Sebastian o wzroście 1,92 m, który często boryka się z problemem niewystarczającej przestrzeni w samochodzie. Oddajmy mu głos.
Nie takie Renault Clio ciasne, jak go malują
Szeroko otwierane drzwi do samochodu umożliwiają komfortowe wsiadanie i wysiadanie. Pod tym względem model wydaje się lepiej zaprojektowany niż wielu konkurentów. Clio wypada korzystniej nawet od niektórych samochodów z wyższych segmentów.
„Moim zdaniem dostęp do samochodu jest lepszy niż do Peugeot 508 II generacji, czy 308-ki. Nad głową mam wystarczającą ilość miejsca, odległość od kierownicy i przedniej szyby jest w sam raz a samochód zapewnia wygodną pozycję podczas jazdy. Z racji wzrostu maksymalnie obniżyłem fotel a nad głową została luka większa niż moja dłoń. Jedyne, co mi trochę przeszkadza to środkowa konsola. Nie jest źle, w niektórych modelach jest bardziej zabudowana, ale w Clio wciąż mam wrażenie, że swoboda mojej prawej nogi jest ograniczona” – mówi Sebastian.
„Ekran i wszystkie funkcje mam pod ręką, zresztą nie muszę zbyt często do wszystkiego sięgać ponieważ wybieranie głosowe asystenta Google działa bardzo dobrze. Za Clio przemawia również cała otoczka multimedialna. Jestem miłośnikiem gadżetów i nowoczesnych technologii. Nawet w domu lubię mieć wiele rzeczy pod kontrolą smartfona.
Pod tym względem poziom, jaki reprezentuje Clio jest naprawdę wysoki – dotyczy to zarówno szybkości reakcji wyświetlacza dotykowego, wyglądu interfejsu, jak i działania funkcji, takich jak widok mapy Google na ekranie za kierownicą. Podoba mi się również wykończenie wersji Esprit Alpine z niebieskimi przeszyciami oraz połyskującą na różne kolory deską rozdzielczą, która kojarzy mi się z Robocopem ;-).
Jeśli chodzi o przestrzeń, Clio ma u mnie mocną czwórkę. Z tyłu usiądzie za mną jedynie ktoś niski i drobny, ale samochód zapewnia wystarczającą ilość przestrzeni jak na ten segment” – podsumowuje Sebastian.
Renault Clio spędzi w naszej redakcji jeszcze ponad tydzień. Podczas testu przyjrzymy się różnym aspektom – wykończeniu wnętrza, komfortowi, działaniu układu Full Hybrid 160 oraz zużyciu paliwa. Wkrótce podzielimy się opinią a tymczasem – jedziemy dalej!
Zobacz także:
- To najtańsze nowe Renault Twingo na rynku. Skromne wyposażenie, ale wciąż ma ten urok!
- Renault Captur ma nowy polski cennik. Silnik Eco-G 120 już dostępny. Ile kosztuje?













