Zimą wielu kierowców robi to odruchowo. Stoją na parkingu, pod domem, przychodnią czy szkołą i nie gaszą silnika, bo w aucie jest dziecko, osoba starsza albo po prostu mróz jest dotkliwy. I wtedy może pojawić się mandat albo czujny sąsiad, bo „prawo zabrania”. Tylko że… to nie cała prawda.
Tak — zimą można stać z włączonym silnikiem, jeśli chodzi o realną ochronę zdrowia lub życia.
Tak — w korku czy na zablokowanej po opadach śniegu również można używać silnika, bo korek czy blokada to nie postój.
Nie — nie można robić z tego zimowego immunitetu.
Zakaz jest jasny. Ale nie absolutny. Prawo o ruchu drogowym nie pozostawia w tym względzie wątpliwości: na postoju nie wolno mieć włączonego silnika. Koniec, kropka. To przepis, który ma ograniczać spaliny, hałas i „kopcenie” pod oknami. Ale nasze życie — szczególnie zimą — bywa bardziej skomplikowane niż ustawa. Co zrobić w sytuacji, gdy w aucie jest niemowlę, kierowca lub pasażer są chorzy, temperatura spada grubo poniżej zera a wyłączenie silnika oznacza realne ryzyko wychłodzenia? W takiej sytuacji wyłączenie silnika może być niebezpieczne.
Otóż istnieje przepis, który ratuje kierowcę. I nie znajduje się w Prawie o ruchu drogowym ale… w kodeksie wykroczeń. Nazywa się to instytucja stanu wyższej konieczności. To rozwiązanie znane z Kodeksu wykroczeń i stosowane w praktyce sądowej.

Nie popełnia wykroczenia ten, kto łamie przepis, aby ratować ważniejsze dobro, jeśli nie miał innego wyjścia. A zdrowie i życie człowieka to najwyższe dobra chronione przez prawo. Jeżeli więc istnieje realne i bezpośrednie zagrożenie zdrowia (np. wychłodzenie), nie ma możliwości szybkiego opuszczenia auta, silnik pracuje tylko tyle, ile trzeba to formalnie nie ma mowy o wykroczeniu, nawet jeśli przepis został naruszony.
Oczywiście to nie jest zgoda na masowe grzanie aut zimą. Prawo nie mówi: „jak zimno, to wolno”. Prawo mówi: „jeśli inaczej narazisz siebie lub kogoś na niebezpieczeństwo (np. chorobę) — nie karzemy”. Różnica jest zasadnicza. Dlatego argument „bo było zimno” — nie wystarczy, ale już argument: „wyłączenie silnika groziło wychłodzeniem” — zaczyna być odpowiedni, pod warunkiem, że jest uczciwy.
Gdzie jest granica? Tu kierowcy najczęściej ją przekraczają, kiedy silnik pracuje „bo wygodniej”, postój trwa długo a obok jest sklep, klatka schodowa albo poczekalnia a zagrożenie zdrowia jest czysto teoretyczne. W takich przypadkach stan wyższej konieczności nie zadziała i mandat (albo pretensje kogoś, komu to przeszkadza) mogą być zasadne.
Zupełnie inna dyskusja dotyczy tego, czy ten przepis ma sens i czy nie należałoby go jednak inaczej sformułować. Ale to już temat na zupełnie odrębną analizę.
Uzupełnienie redakcji
A co z odmrażaniem szyb?
Zimą często pojawia się jeszcze jedna wątpliwość: czy wolno uruchomić silnik na postoju tylko po to, by usunąć twardy lód z szyb, szczególnie przedniej, gdy ręczne skrobanie jest nieskuteczne albo grozi ich porysowaniem. Tu sytuacja jest podobna jak w opisanych wyżej przypadkach, ale dotyczy innego dobra chronionego przez prawo — bezpieczeństwa ruchu drogowego. Przepisy jednoznacznie zakazują jazdy bez zapewnionej widoczności. Samochód z oblodzoną szybą przednią nie powinien w ogóle wyjechać na drogę.
Jeżeli więc krótkotrwałe uruchomienie silnika jest jedynym realnym sposobem przywrócenia widoczności, a alternatywą byłoby ruszenie w drogę w stanie stwarzającym zagrożenie, również w tym przypadku można mówić o działaniu w stanie wyższej konieczności. To jednak nie jest przyzwolenie na „grzanie auta” przez kilkanaście minut. Silnik powinien pracować tylko tyle, ile jest absolutnie konieczne do bezpiecznego przygotowania pojazdu do jazdy. Wygoda nie wystarczy — liczy się wyłącznie realne i bezpośrednie zagrożenie.
Czy można używać Webasto ?
Warto dodać, że inaczej traktowane jest ogrzewanie postojowe typu Webasto. Ponieważ nie uruchamia ono silnika i nie jest „pracą silnika” w rozumieniu przepisów, jego używanie na postoju w obszarze zabudowanym jest co do zasady legalne.
Co mówi prawo?
Art. 2 pkt 31 – Prawo o ruchu drogowym
Postój – unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające dłużej niż 1 minutę.
Art. 49 ust. 2 pkt 1 – Prawo o ruchu drogowym
Zabrania się postoju pojazdu z pracującym silnikiem.
Art. 16. Stan wyższej konieczności – Kodeks wykroczeń
§ 1. Nie popełnia wykroczenia, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane.
§ 2. Przepisu § 1 nie stosuje się, gdy sprawca poświęca dobro, które ma szczególny obowiązek chronić nawet z narażeniem się na niebezpieczeństwa osobiste.
W praktyce to właśnie te przepisy są brane pod uwagę przy ocenie mandatów nakładanych zimą.









