Dacia Duster w teren – wyprawa SUV-em w Bieszczady. Oto film z wyprawy

7 137

Dacia Duster jak żaden inny samochód z oferty tej marki nadaje się do jazdy w terenie. Nic więc dziwnego, że w listopadowy weekend członkowie Dacia Klub Polska postanowili odbyć wyprawę w malownicze bieszczadzkie tereny. W programie było zwiedzanie ciekawych miejsc, trasy objazdowe oraz lekki off-road. Jak poradził sobie Duster? Oto film z wyprawy.

Piękne widoki można podziwiać podczas pieszych wędrówek po górach, ale off-roadowa jazda samochodem również jest ciekawym sposobem na spędzenie wolnego czasu w Bieszczadach. Dacia Klub Polska w dniach 10 i 11 listopada zorganizował wyprawę, która obejmowała zarówno wycieczki piesze, zwiedzanie, jak i jazdę po asfalcie i w terenie. Dacia Duster zarówno w wersji 4×2, jak i 4×4 sprawdziła się w tej roli znakomicie.

W pierwszy dzień Dustery pokonały prawie 170 km malowniczą trasą objazdową biegnącą z Natura Park przez Balów, Czarną Górę, Polańczyk, Lutowiska i Wetlinę. W niedzielę SUV-y zakosztowały trochę off-roadu na kilku trasach w Natura Park Bieszczady, m.in. przez przełęcz Hyrczą. Był to lekki teren, aczkolwiek udało się ubrudzić auta. Oto filmy z klubowej wyprawy:

Dacia Duster – najpopularniejszy SUV w Polsce?

Dacia Duster to kompaktowy SUV, którego premiera miała miejsca w 2010 roku. Obecnie na rynku sprzedawana jest jego druga generacja, która od kilku miesięcy okupuje szczyt listy sprzedaży  w naszym kraju. Samochód cechują bardzo dobre własności terenowe a krótkie zwisy przedni i tylny ułatwiają jazdę poza asfaltem. Dużą zaletą Dustera jest stosunkowo komfortowe zawieszenie, które jest też dostosowane do naszych dróg oraz sprawdzony napęd 4×4, produkcji Nissana. Samochód posiada obszerny bagażnik.

Wśród silników dużą popularnością cieszą się wersje 1.6 z LPG oraz trwałe i oszczędne jednostki 1.5 dCi. W najnowszej wersji Dustera można też zamówić mocną odmianę 1.3 TCe o mocy 130 lub 150 KM. Silnik ten produkowany jest przez Renault we współpracy z Mercedesem. W aktualnej ofercie z nim dostępne są wersje z napędem na dwa koła, ale Dacia zapowiada, że już wkrótce gama zostanie poszerzona o 4×4 i automatyczną skrzynię biegów.

I generacja od II generacji Dustera różni się m.in. lepszym wyciszeniem, nowym, bardziej komfortowym wnętrzem i nową gamą silników. Zainteresowanie Dusterem jest tak duże, że fabryka nie nadąża z produkcją i kolejka oczekujących jest dość długa – na fabryczne auto można czekać nawet kilka miesięcy.

Zapraszamy do lektury testów Dustera, których spory zestaw dla Was przygotowaliśmy.

 

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
6 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
1 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
7 Autorzy komentarzy
MarekPankracyKrzysztofTomekWies Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jankowski
Gość
Jankowski

jestem zdania że w trudniejszych warunkach tylko większe auta wtedy mamy pewność, że nie siądzie. Rextona bym widział w Bieszczadach konstrukcja pewniejsza, wzmocniona

Adam
Gość
Adam

Nie macie czego pokazywac tylko takie smuty zza szyby. Swoim 206 wieksze offroady pokonuje.

Wies
Gość
Wies

Dziennikarze mtotyzacyni są śmieszni!!! Ja w dwa razy większy teren kiedyś poldkiem jeździłem bez problemu a teraz się okazuje że po szutrowych równych drogach tylko terenówka lub suvem można.

Krzysztof Gregorczyk
Editor

Pojechać Poldkiem można było w każdy teren. Wyjechać stamtąd – już niekoniecznie… ;-)

Tomek
Gość
Tomek

Nie ma w Bieszczadach miejscowości „Balów” jest Baligród nie ma Czarnej Góry ale jest Czarna Górna. Panowie to nawet chyba nie wiedzą gdzie byli o ile byli w Bieszczadach. Może najpierw do szkoły a potem pisać artykuły

Pankracy
Gość
Pankracy

Trzeba trochę popracować nad filmem, nim się go opublikuje. Z tych 36 minut niczego można było zrobić 6… Drugiego nawet nie zaczynałem…

Marek
Gość
Marek

No i się znafcy odezwali. Tak się Panowie składa, że to był prywatny wyjazd klubowiczów nie dziennikarzy, a na celu miał zwiedzić okolice. Oprócz jazdy trochę pospacerować po górach. Po drugie zwykła kamerka samochodowa, a poskładać 36 minutowy film z 6h nagrań, to też trzeba trochę czasu poświęcić. Panowie więcej filmów pewnie naskładali się i potrafią się tylko naśmiewać z drugiego miłośnika motoryzacji. Naprawę wielki szacun.