Dacia po raz pierwszy zorganizowała spotkanie pod hasłem „Go Dakar” pod koniec 2024 roku – przed swoim pierwszym startem w Dakarze. 13 listopada 2025 roku w Warszawie odbyła się kolejna edycja, która z jednej strony miała na celu podsumowanie osiągnięć zespołu Dacia Sandriders a z drugiej pokazanie, że team nie tylko jest w szczytowej formie, ale zmierza po zwycięstwo w Dakarze 2026. Gościem wydarzenia był Nasser Al-Attiyah, utytułowany katarski zawodnik, który na swoim koncie ma niemal niekończącą się listę osiągnięć.
Nasser Al-Attiyah, który zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji kierowców W2RC zdobył m.in. trzykrotny tytuł mistrza świata FIA World Rally-Raid Championship (W2RC, 2022, 2023, 2024) i pięć zwycięstw w Dakarze. Na początku 2025 roku w barwach Dacia Sandriders zajął czwarte miejsce w tym wymagającym rajdzie, ale w przyszłym roku zamierza ponownie stanąć na najwyższym miejscu podium.
Dlaczego Nasser dołączył do marki, która dopiero rozpoczynała swoją przygodę w rajdowym świecie? „Wiedziałem, że Dacia da z siebie wszystko, żeby osiągnąć jak najwięcej i żeby wygrać” – powiedział podczas spotkania w Warszawie. „Słyszałem, że marka wchodzi do gry i wiedziałem kto stoi za tym zespołem. Dacia daje mi dużo radości a zwyciężanie dla niej jest niesamowite” – dodaje.
Nowa Dacia Bigster królową oszczędności wg ADAC. Jest lepsza niż Skoda Octavia
Dacia Sandrider 4×4 – rajdówka o mocy 360 KM
Do zmagań w najtrudniejszym rajdzie świata tak jak w poprzedniej edycji posłuży Sandrider – mierzący 4140 mm samochód z napędem 4×4. Marka wykorzystała 3-litrowy silnik V6 biturbo o mocy 360 KM oraz maksymalnym momencie obrotowym 539 Nm. Jednostka pracuje na paliwie syntetycznym Aramco, które powstało z odnawialnego wodoru i wychwyconego CO₂ z myślą o ograniczeniu śladu węglowego. W 2026 roku wystartuje ten sam Sandrider co w poprzedniej edycji, ale z niewielkimi ulepszeniami, które Dacia sukcesywnie wprowadza od momentu swojego pierwszego startu.
Podczas spotkania Go Dakar nie mogliśmy wprawdzie zobaczyć Sandridera, ale Dacia wystawiła inny ważny dla marki samochód – Bigstera, który stanowił tło dla spotkania z zawodnikiem. Choć tak różny od samochodu, który startuje w najważniejszych rajdach świata, powstał w oparciu o te same zasady – jest solidny, praktyczny i posiada tylko to, co konieczne bez zbędnych ozdobników. „Mamy bardzo dobry samochód i jestem pewien, że w 2026 roku zajmiemy bardzo dobrą pozycję” – przekonywał Nasser z uśmiechem dodając, że Sandrider jest niezawodny i szybki.
W przyszłorocznej edycji Dakaru wystartują cztery Sandridery w składzie:
- Nasser Al-Attiyah / Fabian Lurquin,
- Sébastien Loeb / Édouard Boulanger,
- Cristina Gutiérrez / Pablo Moreno Huete,
- Lucas Moraes / Dennis Zenz.
Nasser podkreślił, jak istotna jest relacja między zawodnikami i praca zespołowa. „Każdy chciałby zwyciężać indywidualnie i to jest właśnie największy problem w Dakarze. Jeśli pracujesz sam, być może będziesz miał szczęście i wygrasz, ale niemal w 100% jest pewne, że przegrasz. Kocham zwyciężać, ale praca zespołowa jest najważniejsza” – podsumował.













