Nowa Dacia Hipster może wkrótce stać się najtańszym samochodem elektrycznym w Europie. Producent, znany z pragmatycznego podejścia do motoryzacji, zaprezentował pojazd, który – choć wygląda jak prototyp – jest w rzeczywistości gotowy do seryjnej produkcji.
Hipster to projekt wyjątkowy. Auto jest o 20% lżejsze i tańsze od modelu Dacia Spring, a jego konstrukcja zdradza jasno: marka nie chce konkurować z Teslą, zapełnić niszę między tanimi elektrykami miejskimi a rowerami cargo. Co ciekawe, trzydrzwiowej wersji najpewniej nie zobaczymy w salonach, ale chyba nie to jest tu najważniejsze.

Kluczowy fakt: Dacia Hipster to zapowiedź kolejnego modelu elektrycznego. I choć ta informacja może zasmucić fanów silników spalinowych, filozofia projektu jest czysto użytkowa – stworzyć samochód, który dobrze wygląda, jest praktyczny i można go tanio wyprodukować z napędem elektrycznym. Dacia celuje tam, gdzie nikt inny nie odważył się pójść – w segment poniżej 60 tysięcy złotych. Obecnie większość elektryków w Europie zaczyna się od około 80.000 zł, a więc Hipster ma zepchnąć próg cenowy o kolejne 20 tysięcy. Jak to możliwe? Producent stawia na tańsze akumulatory, prostą konstrukcję, mniejszą moc silnika i ograniczone wykończenie wnętrza.

Efekt? Samochód, który może stać się prawdziwym hitem dla kierowców miejskich, szukających taniego i ekologicznego środka transportu. Jeśli cena rzeczywiście zatrzyma się na poziomie 59 900 zł, Dacia Hipster ma szansę powtórzyć sukces Dustera — tym razem w świecie elektromobilności. Jednak Hipstera nie zobaczymy w takiej formie. Raczej będzie miał więcej drzwi, bo dwudrzwiowe-trzydrzwiowe nadwozia w Europie są mało popularne. Zapewne będzie nieco mniej designerski a bardziej praktyczny. W środku mniej ozdobników. Aktualny model to taka „wypasiona” wersja, ale prawie już gotowa do wejścia do salonu.
Na koniec taka refleksja – dokąd zmierzasz, europejska motoryzacjo. Od Logana za 5000 euro (ostatecznie 7.500 euro) Dacia doszła do niewielkiego kwadratowego pudełka dla czterech osób za 15.000 euro. Hipster jest fajny, tylko czy my na pewno chcemy tych małych jeździdełek czy może to po prostu wymóg czasów?





