Dacia Sandero Stepway to całkiem niezły kompromis pomiędzy hatchbakiem Sandero a SUV-em czyli Dusterem. Model jest bardzo popularny na rynku i nie dzieje się tak bez przyczyny, ale ma również pewne mankamenty. Na jeden z nich natknęłam się podróżując jako pasażerka.
Dacia Sandero Stepway da się lubić. Osoba poszukująca samochodu z nieco większym prześwitem, niekoniecznie potrzebująca SUV-a, ale ceniąca niektóre jego cechy może być skłonna do zakupu Sandero Stepway. To samochód prosty, niekoniecznie drogi, ale też całkiem przyzwoicie wyglądający.
Niejednokrotnie słyszałam pochwały pod adresem Sandero Stepway – wystarczająco pojemny bagażnik, wygodna pozycja za kierownicą i wystarczająca ilość dodatkowych funkcji (prosta kamera cofania, ekran dotykowy), w przypadku egzemplarza, który te funkcje dodatkowe ma.

No, ale zdarzają się w Dacii także, „niedociągnięcia”. Tak jak w przypadku innych, współczesnych marek. Budżetowa Dacia nie jest wyjątkiem i miewa problemy z elektroniką. Tu nie tylko Sandero Stepway jest modelem z awariami, podobne głosy słyszałam również od użytkownika Joggera. Zapalanie się kontrolek awaryjnych bez przyczyny jest jednym z nich. Zdarza się, że dany egzemplarz ma nieustannie świecącą jedną z kontrolek i pomimo pielgrzymki po warsztatach nie udaje znaleźć się przyczyny owego świecenia.

Dacia Sandero Stepway II… i spontanicznie powstały „basen” w drzwiach
Ciekawą historię poznałam przy okazji bycia podwożoną właśnie Sandero Stepway II generacji. Przy okazji zamykania drzwi usłyszałam pytanie: „Czy słyszysz chlupanie?”. Zaskoczona nie potrafiłam udzielić odpowiedzi. Wystarczyło ponowić zamykanie, by usłyszeć chlupnięcie wyraźniej.
Nie jest tajemnicą, że w budżetowych samochodach (i nie tylko :)) zdarzają się szczeliny pomiędzy plastikami kokpitu, elementami wykończenia drzwi itd.. U bardziej wrażliwych na estetykę użytkowników wywołuje to o mieszane uczucia i ból zębów (w zależności od skali). W przypadku pojazdu, w którym dane na chwilę mi było być pasażerem, okazało się, że niedokładność ma skutki niekoniecznie natury estetycznej, ale dość mocno praktycznej. Otóż po intensywnych opadach lub/i wizycie w myjni do wnętrza drzwi lała się woda. Najprawdopodobniej przez nieszczelność przy szybie, możliwe też, że wada nie była konsekwencją złego montażu, ale wadliwego elementu i nastąpiło uszkodzenie lub zużycie uszczelki.
Rozwiązanie problemu na szczęście było proste, a nagromadzoną wodę można było wypuścić. Niemniej drzwi samochodu to nie butelka i poza efektami dźwiękowymi zawsze pojawia się pytanie o korozję i długofalowe konsekwencje takich zdarzeń.
Dacia Sandero Stepway nadal kojarzy mi się pozytywnie, ale jak widać warto ją dobrze obserwować, bo może zasłużyć na uznanie i wybaczyć wiele, a jednocześnie zaskoczyć nietypową „piętą Achillesa”.
Zobacz: 10 rzeczy, które podobają nam się w nowej Dacii Sandero Stepway LPG 120 KM






