Dlaczego nigdy nie powstanie następca Peugeot RCZ?

1 1 765

Peugeot RCZ był dla rynku wielkim zaskoczeniem. Zaprojektowany jako koncept (RC Z) trafił do masowej produkcji. Piękne nadwozie, dwa miejsca z przodu i dwa teoretyczne miejsca z tyłu, spory bagażnik i niezłe właściwości jezdne. 

polecamy

naklejki 3D "Francuz płakał jak sprzedawał"

seria limitowana - kto pierwszy ten lepszy. Tylko na Allegro.

Jesteśmy skazani na SUVy?

Odświeżony RCZ mógłby być bardzo mocnym punktem oferty Peugeot, ale nie będzie. Producent ujawnił przyczyny takiego kroku. Być może będzie to dla Was zaskoczeniem albo nie, ale chodzi o koszty opracowania takiego typu nadwozia i wprowadzenia go do produkcji. Są one zbyt duże, by zwróciły się z samej sprzedaży przy stosunkowo niewielkim zainteresowaniu klientów.

Gdyby co drugi klient, który kupuje samochód, wybierał trzydrzwiowe coupe, nie byłoby problemu. Producenci szaleliby z propozycjami i zalewali rynek kolejnymi tanimi i drogimi samochodami tego typu. Niestety większość osób chce dzisiaj crossovera albo SUVa. Ucierpiały na tym nawet samochody miejskie. Na naszych oczach znika segment A, rośnie za to segment napompowanych crossoverów B+.

Już nigdy nie zobaczymy następcy RCZ

Peugeot RCZ 2020 byłby bardzo ciekawą propozycją. Jego nadwozie nie zestarzało się wcale. Peugeot mógłby wprowadzić kosmetyczne, naprawdę nieduże zmiany. Pas przedni, tylne światła, nieco elementów stylistycznych z innych modeli w rodzinie i sportowe wnętrze, które idealnie wpisuje się w filozofię RCZ. Ale niestety to niemożliwe.

Producent bronił się nawet przed zbudowaniem produkcyjnej wersji modelu E-Legend, o którą ponad 50 tysięcy osób poprosiło w specjalnej internetowej petycji do Peugeot. A szkoda. W przypadku RCZ wystarczyłoby wykorzystać nową platformę, odpowiednio przeprojektować nadwozie i włożyć napęd hybrydowy. 300-konny RCZ stałby się mrocznym przedmiotem pożądania, a jeśli by w swoje ręce dostała go firma Peugeot Sport mielibyśmy jeszcze RCZ SE z 400-konnym napędem. Marzenie!

Pozostają używane

Pozostają nam więc samochody używane. 270-konny RCZ R jest jeszcze do kupienia, chociaż właściciele bardzo cenią te samochody. Dla osób, które nie potrzebują takiej mocy są inne możliwości, najstarsze RCZ „chodzą” po 30 tysięcy złotych i więcej…

Kto nie chce używanego RCZ, na razie w Peugeot i u wielu innych producentów nic nie znajdzie.

Tak reklamowano RCZ

Był też pomysł na następcę:

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.
Może ci się spodobać również
avatar
1 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
1 Autorzy komentarzy
Piotr Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Piotr
Gość
Piotr

Dieter Zetsche, szef Mercedesa, mówił w wywiadzie (bodaj dwa lata temu), że dopłacają do każdego modelu trzydrzwiowego.