Są takie samochody, które doskonale odnajdują się w roli taksówki. Oprócz niezawodności i ekonomii liczy się także komfort podróżnych oraz przestrzeń, której – zwłaszcza w przypadku rodzin czy większych grup – nigdy nie jest za wiele. Właśnie dlatego wśród aut wybieranych przez taksówkarzy można spotkać nie tylko kompaktowe minivany, jak Citroën C4 Picasso, ale również większe modele, takie jak Renault Espace IV.
Renault Espace od lat uchodzi za wzór w swojej klasie pod względem przestronności. Wersja IV generacji, produkowana w latach 2002–2014 (tak, ten model był niezwykle popularny), oferuje wnętrze, które bez problemu pomieści sześciu czy nawet siedmiu pasażerów wraz z bagażem. Fotele można dowolnie przesuwać, składać, a nawet demontować, co daje ogromną elastyczność w codziennej pracy taksówkarza. To samochód, w którym klient nie musi martwić się o miejsce na nogi czy torbę podróżną – przestrzeń jest tu atutem absolutnym.
Komfort na długich trasach
Taxi to nie tylko krótkie przejazdy po mieście, ale niekiedy też dłuższe kursy. Renault Espace IV słynie z wygodnych foteli i nieźle wyciszonej kabiny, co przekłada się na przyjemną podróż nawet podczas wielogodzinnych przejazdów. Dodatkowym atutem jest bogate wyposażenie – klimatyzacja automatyczna, często wielostrefowa, sprawia, że każdy pasażer czuje się komfortowo, niezależnie od miejsca zajmowanego w pojeździe.
W roli taksówki liczy się także ekonomia. Espace IV oferowany był z szeregiem jednostek, w tym wysokoprężnych, na przykład popularnym 2.0 dCi, który przy odpowiedniej eksploatacji zapewnia zarówno trwałość jak i rozsądne spalanie jak na gabaryty auta. To sprawia, że eksploatacja tak dużego pojazdu nie rujnuje budżetu taksówkarza, a jednocześnie pozwala wozić pasażerów w warunkach, których trudno szukać w mniejszych modelach.
Renault Espace IV odchodzi. Niestety
Niestety zobaczymy takie taxi coraz rzadziej – data produkcji robi swoje, zaczynają pojawiać się wydatki związane z wiekiem. Dlatego coraz więcej kierowców przerzuca się na takie modele jak Dacia Jogger a na rynku wtórnym Dacia Lodgy. Nadal można mieć 7 miejsc, ale koszty użytkowania są znacznie niższe. No ale mniejsza jest też funkcjonalność, bo rozmiary są zupełnie inne.
Chociaż nie wszyscy przejmują się kosztami i na przykład w Bydgoszczy jeździ na taksówce Renault Vel Satis a nawet dwa. Właściciele nie chcą się z nim rozstawać.






