Rok 2026 będzie dla DS Automobiles przełomowy. To wtedy na rynek wjedzie zupełnie nowy DS N°7 – następca obecnego DS 7, który przez lata wyrósł na europejski bestseller marki. To także model, który w samej Francji podbił serca firm flotowych oraz rodzin szukających czegoś bardziej wysmakowanego niż typowy SUV segmentu C-D. Nowa generacja staje więc przed niełatwym zadaniem: utrzymać sukces, a jednocześnie otworzyć drzwi do bardziej nowoczesnej i odważnej przyszłości marki premium Stellantis.
Chociaż większy DS N°8 zaprezentował zupełnie nowy język stylistyczny z wyraźnym profilem fastback, jego mniejszy brat nie pójdzie tą samą ścieżką. DS N°7 ma być propozycją bardziej „dla wszystkich”: elegancki, ale mniej kontrowersyjny, z klasyczniejszą linią dachu i muskularniejszą sylwetką typowego SUV-a. To przemyślana decyzja – DS chce, by model przyciągał możliwie szerokie grono klientów, nie tylko tych poszukujących designerskich eksperymentów.
Jednym z największych atutów DS N°7 będzie szeroka gama napędów. Podczas gdy DS N°8 pozostaje (na razie) wyłącznie elektryczny, nowy SUV DS ma zadowolić kierowców o różnych preferencjach.
Pod maską znajdą się:
- mikrohybryda o mocy 145 KM,
- hybryda plug-in o mocy ok. 195 KM oraz nowe hybrydy 250-300 KM, które mają się pojawić wkrótce,
- napędy w pełni elektryczne w zakresie 230–350 KM.
I to główny problem DS Automobiles na dzisiaj, gama napędów powinna być szersza, brakuje również Full Hybrid. To się może zmienić, bo Stellantis pracuje nad nowymi silnikami.
Nowa odsłona DS N°7 ma urosnąć – do około 4,70 m długości – co przełoży się na lepszą przestronność w drugim rzędzie i bardziej praktyczny bagażnik. Kabina, zgodnie z filozofią DS, ponownie będzie stawiać na wyrafinowanie, oryginalne motywy graficzne, nieoczywiste materiały i charakterystyczne detale znane z dotychczasowych modeli. Kokpit będzie w dużej mierze powielał rozwiązania z DS N°8, co oznacza nowoczesne ekrany, minimalistyczną deskę rozdzielczą i dopracowaną ergonomię.
Jednak DS Automobiles zgotowało sobie nie lada problem – DS N°7 ma powstawać w Melfi we Włoszech, obok przyszłej Lancia Gamma (o ile taka w ogóle powstanie). Stellantis centralizuje tam produkcję modeli premium bazujących na platformie STLA Medium. To duży problem dla francuskich klientów.











