Home Wydarzenia Dusterowa Sobótka

Dusterowa Sobótka

Gdy brakuje mocy, owszem, możemy uderzać do wszelkiej maści magików, którzy w swoim, nikomu nieznanym języku, czarując pochyleni nad maską, i używając swych tajemniczych i nadzwyczaj dziwnych narzędzi, robią „pstryk” i działa… Ale to wszystko wymaga nakładów i jest zbyt przyziemne, typowe i takie „oklepane”. W ramach zapobiegania nudzie, mamy inny, nietuzinkowy, wyjątkowy i zupełnie niepowtarzalny sposób.

Widzimy, że chcecie się dowiedzieć co i jak? Na spokojnie, nie tupcie nogami w rytm hymnu Ligi Mistrzów. Po kolei…

Otóż, tym sposobem podzielił się z nami prastary Duster, ten co to w Bałtowie pod jego czujną opieką znajduje się #Dusterozaur. Już wiecie o kim mowa. A jeśli nie wiecie, to na pewno się dowiecie w przestworzach Internetu.

Ponoć, ale tylko ponoć, bo w ciągu dnia nijak się nie udaje… i tylko w jedną noc (sobótkową), gdy ognie świateł mijania Dusterów rozświetlą okolicę, gdy piasek znad brzegu rzeki lub jeziora na dobre zapali kontrolkę ASR, gdy leśne zjawy zablokują tylny napęd (o ile jest) a naszym oczom się ukaże czerwony jak światła hamowania kwiat paproci, dopiero wtedy przez 10 do 15 minut można podnieść moc Dustera do granic nieprzyzwoitości (szczegółowych instrukcji udziela szefowa zjaw).

Uwaga! Podobno działa na każdy rodzaj silnika, a w przypadku 4×2 dodaje przede wszystkim napęd na tył.

Przy okazji, niezależnie od rodzaju napędu, wymienia stary olej na nowy, tankuje do pełna zbiornik paliwa, wymienia rozrząd, zmienia skrzynię na automat, zmniejsza spalanie, a na sam koniec wykonuje darmowe woskowanie nadwozia i dorzuca w komplecie porządne opony terenowe. I wszystko to, ponoć, najszczersza prawda.

Nie czujemy się specami od starosłowiańskich obyczajów, ale na pewno wiemy, że wszystko zobaczyć na własne oczy będzie można już za tydzień (19 czerwca) w okolicach Warszawy podczas wydarzenia #DusterowaSobótka. Więcej szczegółów poznasz tutaj: http://bityl.pl/tw0jq lub wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/1334167833651152

Na pierwszy ogień idzie Mazowsze. Ale jeśli temat się powiedzie, to roztrąbimy o jego powodzeniu na cały świat.

Zabierzcie ze sobą wianki, drewno i coś do usmażenia na ogniu. ;)

PS A dla tych, którzy nieustannie szukają prawdy, powiemy, że prawda jednak brzmi dosyć lakonicznie i niezwykle prosto. Została ona wyryta na kamieniu w jednej z okolicznych bałtowskich jaskiń. Prehistoryczna maksyma mówi, że to co jest dobre, nie musi być szybkie.

Galeria

Newsletter

Wydarzenie zostało zakończone.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *