Chat with us, powered by LiveChat

Fiat Chrysler i Grupa PSA łączą siły. Powstanie nowy gigant na rynku

7 1 626

Grupa PSA i Fiat Chrysler zgodziły się na fuzję. Powstanie nowy gigant, który będzie czwartym pod względem wielkości sprzedaży koncernem motoryzacyjnym na świecie.

Właściciel marek Peugeot, Citroen, Opel i DS oraz koncern Fiat Chrysler zgodziły się na fuzję 50/50. Nowy gigant motoryzacyjny na podstawie wyników z roku 2018 będzie sprzedawał 8,7 mln samochodów rocznie i tym samym stanie się czwartym koncernem motoryzacyjnym na świecie po Toyocie, Aliansie Renault-Nissan-Mitsubishi i Volkswagenie. Wartość rynkowa nowego producenta wyniesie prawie 46 mld dolarów. Porozumienie w sprawie fuzji ma zostać podpisane w nadchodzących tygodniach.

Zarząd firmy będzie się składał z 11 członków, z których pięciu będzie nominowanych przez FCA a pięciu zostanie powołanych przez Grupę PSA. Stanowisko dyrektora generalnego obejmie Carlos Tavares na początkową pięcioletnią kadencję, John Elkann będzie pełnił funkcję prezesa.

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.
Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
2 Wątki komentarzy
5 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
6 Autorzy komentarzy
AreknorbitekRandomRandomPrawda Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Roman
Gość
Roman

To chyba najważniejsza informacja w 2019 r. zarówno dla PSA jak i FCA a i może dla całego rynku motoryzacyjnego w świecie. Obydwa koncerny mają pełne portofolio samochodów osobowych od małych segmentu A aż po segment D i E, a także samochody terenowe, pickupy i sportowe. Również paleta silników jest bardzo duża zarówno benzynowych jak i diesla. Oczywiście konieczne będą potężne inwestycje w rozwój nowych napędów bo w nowej już trzeciej dekadzie XXI wieku bez tego daleko nie zajedzie się (oczywiście miłośnicy diesla pozostaną przy swoim zdaniu ale to ich sprawa). Zobaczymy jak zmienią się plany produkcyjne nowych samochodów, ich… Czytaj więcej »

Prawda
Gość
Prawda

nie byłbym taki optymistyczny – zarządzanie takim kolosem wymaga zarządzania kosztami – dużo rzeczy będzie wspólnych, tylko znaczki inne. I znając PSA, będą to g… silniki benzynowe właśnie PSA.

Random
Gość
Random

A bardzo chętnie bym dołączył do dyskusji. ”Oczywiście konieczne będą potężne inwestycje w rozwój nowych napędów bo w nowej już trzeciej dekadzie XXI wieku bez tego daleko nie zajedzie się (oczywiście miłośnicy diesla pozostaną przy swoim zdaniu ale to ich sprawa).” Jakie mianowicie? Elektryki, które w Polsce nie mają prawa bytu? Wodorowe które są, z tego co mi się wydaje, na tym samym poziomie co te na energie odnawialną? Tzn. są ale wymienić to żadnego. Moje pytanie jest takie że skoro jest diesel i benzyna, działają najlepiej, dlaczego mielibyśmy rezygnować. Bo ekologia? Przecież właśnie elektryczne samochody bez zmiany źródła energii… Czytaj więcej »

Random
Gość
Random

Chociaż no faktycznie koncerny samochodowe znajdą sposób by wcisnąć nam nowe rodzaje napędów by na nich zarobić, ale ze zdaniem ”w nowej już trzeciej dekadzie XXI wieku bez tego daleko nie zajedzie się” zupełnie się nie zgodzę

Roman
Gość
Roman

To nie koncerny samochodowe próbują „wciskać nowe rodzaje napędów” tylko normy międzynarodowe określające maksymalny dopuszczalny poziom emisji spalin w kolejnych latach powodują, że koncerny samochodowe mimo wszelkich utyskiwań, narzekań muszą „stanąć na głowie” aby owe normy spełnić, bo grożą im potężne kary finansowe. Zaś co do tego, że diesel czy benzyna działają najlepiej to widać choćby po tym, że koncern VAG, którego wyroby szczególnie starsze wiekiem cieszą się uznaniem w Polsce, inwestuje olbrzymie pieniądze w nowe napędy, a niektóre znane firmy już wycofały się z produkcji diesli (koncern Toyota), lub ogłosiły zaprzestanie prac rozwojowych nad silnikami spalinowymi (koncern Daimler Benz).… Czytaj więcej »

norbitek
Gość
norbitek

A ja myślę, że coraz ostrzejsze normy emisji są na rękę koncernom. Dzięki temu co parę lat mogą sprzedać jeszcze raz to samo tyle że z roku na rok coraz bardziej skomplikowane i coraz częściej wymagające wizyty w ASO. Lepiej sprzedać skomplikowaną turbinę 1.2 która po gwarancji zacznie się sypać niż cały czas oferować prosty wolnossący 1.8 którym spokojnie można dobić do 1 mln. I biznes się kręci.

Arek
Gość
Arek

może dzięki temu będzie można kupić Chryslera w Europie….Pacifica mi się marzy :)