Fiat dopiero co wprowadził na rynek Grande Pandę – nowoczesną interpretację kultowego miejskiego modelu. Auto się podoba, więc zdążyło już rozgrzać emocje fanów włoskiej marki, a teraz… stało się też bohaterem nietypowej kradzieży.
Okazuje się, że nowa kampania reklamowa Fiata była tak efektowna, że ktoś postanowił… zabrać ją ze sobą. Billboard, na którym dumnie prezentował się Grande Panda, został okradziony z kartonowego wizerunku samochodu. Agencja Saatchi & Saatchi, odpowiedzialna za kampanię, skomentowała sytuację z humorem:
„Nasza reklama jest tak popularna, że ktoś ją po prostu zdemontował i zabrał. Z jednej strony rozumiemy – Fiat Grande Panda to naprawdę stylowe auto. Ale z drugiej… co zrobić z takim ogromnym plakatem? Przecież nim nie da się jeździć” – żartują twórcy kampanii. Dyrektor handlowy Fiata w Astara, Yannick Lagger, również nie krył rozbawienia i dorzucił: „Nie trzeba kraść billboardu, Grande Panda jest już dostępna w naszych salonach”.

Czy więc Panda ukradła sama siebie, uciekając z plakatu? Czy raczej ktoś zapragnął mieć włoską ikonę choćby na ścianie w salonie? A może Fiat sam zaaranżował kradzież dla rozgłosu? Tego nie wiemy.
Pewne jest jedno: marce Fiat, należącej do Stellantis, udało się stworzyć kampanię, o której się umówi. W branży marketingowej takie „zniknięcia” w zasadzie się nie zdarzają. Zazwyczaj plakaty nie giną tylko pojawiają się w formie memów w internecie, ale tutaj zdarzyło się coś odwrotnego. Trudno powiedzieć, czy złodziej był wielkim fanem Fiata, czy po prostu uznał, że reklama będzie świetną dekoracją w garażu.







