Stellantis zamierza stopniowo odchodzić od silników z paskiem rozrządu pracującym w kąpieli olejowej i zastępować je jednostkami z rodziny Firefly, wyposażonymi w łańcuch rozrządu — donosi brazylijski magazyn Quatro Rodas. Według autora decyzja ma charakter globalny i wpisuje się w działania koncernu na rzecz odbudowy zaufania klientów po wieloletnich problemach z silnikami 1.2 PureTech, krytykowanymi za przedwczesną degradację paska i ryzyko poważnych awarii.
Jak podaje Quatro Rodas, nowy kierunek ma oznaczać większą rolę włoskich konstrukcji Fiata w europejskiej strategii Stellantis. Chodzi przede wszystkim o rodzinę Firefly oraz wywodzące się z niej jednostki GSE Turbo, już stosowane m.in. w modelach marek Fiat, Jeep, Peugeot, Alfa Romeo i Citroën na różnych rynkach. Silniki te są postrzegane jako trwalsze, ponieważ wykorzystują metalowy łańcuch rozrządu zamiast rozwiązania, które stało się źródłem problemów w jednostkach PureTech.

Publikacja dodaje, że Stellantis pracuje nad dostosowaniem tych napędów do przyszłych wymogów emisji Euro 7. Plan ma obejmować zastosowanie układów mild hybrid 48V oraz zelektryfikowanej skrzyni dwusprzęgłowej. Według Quatro Rodas oznaczałoby to również przesunięcie środka ciężkości z dawnych francuskich projektów PSA w stronę rozwiązań rozwijanych przez Fiata i produkowanych m.in. we Włoszech oraz Brazylii.
Firefly nie jest potwierdzony oficjalnie
Podkreślamy, że są to na razie doniesienia dziennikarskie, niepotwierdzone oficjalnym komunikatem. Decyzja ta nie byłaby jednak zaskoczeniem. Zbiega się też z zapowiedzią wprowadzenia w Europie nowego silnika hybrydowego (Full Hybrid) do gamy Stellantis.
Źródło: Quatro Rodas






