E-Prix Meksyku dostarczyło ogromnych emocji, a DS Automobiles ponownie znalazło się w centrum wydarzeń mistrzostw świata ABB FIA Formuły E. Podczas drugiej rundy sezonu 12 Taylor Barnard zakończył wyścig na czwartym miejscu, zdobywając swoje pierwsze punkty w barwach zespołu DS PENSKE i potwierdzając, że jest jednym z największych objawień sezonu.
Tor Autódromo Hermanos Rodríguez tradycyjnie nie zawiódł – tysiące kibiców, intensywna walka i zmienna sytuacja na torze sprawiły, że meksykańska runda była jedną z najbardziej widowiskowych w kalendarzu. Samochody DS E-TENSE FE25 już od pierwszych treningów prezentowały bardzo dobre tempo, co szczególnie uwidoczniło się w kwalifikacjach. Barnard, mający zaledwie 21 lat, był jednym z bohaterów czasówki. Brytyjczyk awansował do finału pojedynków kwalifikacyjnych i uzyskał najlepszy czas, który jednak został anulowany z powodu przekroczenia limitów toru. Ostatecznie wystartował z drugiego pola, a w wyścigu przez długi czas walczył z czołówką serii. Po niezwykle zaciętej końcówce przeciął linię mety na czwartej pozycji, tracąc do zwycięzcy zaledwie 1,4 sekundy.
Dla DS Automobiles to nie tylko solidny wynik zespołowy, ale również ważny sygnał sportowy. Barnard zdobył swoje pierwsze punkty w Formule E dla francuskiej marki i awansował na 6. miejsce w klasyfikacji generalnej, pokazując, że w dalszej części sezonu może regularnie walczyć o najwyższe lokaty.
Znacznie mniej szczęścia miał Maximilian Günther. Niemiec również prezentował konkurencyjne tempo i realnie liczył się w walce o miejsce w czołowej piątce. Na dziesięć okrążeń przed metą został jednak uderzony przez rywala, co zakończyło się obrotem i utratą wielu pozycji. Ostateczne 12. miejsce nie oddaje potencjału ani kierowcy, ani samochodu DS E-TENSE FE25, co sam zawodnik podkreślał po wyścigu.
– „To był znacznie lepszy weekend niż w Brazylii. Kwalifikacje wyszły świetnie, a czwarta pozycja to solidna baza na kolejne rundy” – przyznał Taylor Barnard, podsumowując swój występ w Meksyku.
Z kolei Maximilian Günther zwracał uwagę na konkurencyjność auta i optymistycznie patrzył w przyszłość, mimo pechowego incydentu w wyścigu.
Teraz przed zespołem DS PENSKE kolejne wyzwanie. 31 stycznia Formuła E zawita na Miami International Autodrome, gdzie kierowcy zmierzą się z zupełnie nową konfiguracją toru. Dla DS Automobiles będzie to okazja do potwierdzenia tempa i – być może – walki o podium.
Warto przypomnieć, że od momentu wejścia do Formuły E DS Automobiles ma na koncie już 139 wyścigów, 4 tytuły mistrzowskie, 18 zwycięstw i 55 miejsc na podium, co czyni markę jednym z najbardziej utytułowanych producentów w historii tej elektrycznej serii.






