Brzmi jak prowokacja? A jednak to poważna analiza ekonomiczna. Według badania Car Seats as Contraception amerykańskie przepisy dotyczące obowiązkowego stosowania fotelików dziecięcych — zwłaszcza podnoszenie wieku, do którego dzieci muszą być w nich przewożone — mają zaskakujący, dramatyczny i niezamierzony wpływ na… liczbę urodzeń. I to nie symboliczny: badacze wyliczają, że w USA przepisy o fotelikach zapobiegają więcej urodzeniom, niż ratują dzieci w wypadkach drogowych.
Foteliki samochodowe kojarzą się przede wszystkim z bezpieczeństwem najmłodszych pasażerów, jednak najnowsze analizy ekonomiczne sugerują, że mają one jeszcze jeden, zupełnie nieoczekiwany skutek uboczny. Według badania „Car Seats as Contraception” autorstwa Jordana Nickersona i Davida Solomona (SSRN, nr 3665046) obowiązek stosowania fotelików dla dzieci może realnie wpływać na dzietność rodzin – i to w sposób, który zaskakuje nawet demografów. Wyniki pracy pokazują, że w Stanach Zjednoczonych przepisy dotyczące fotelików nie tylko ratują stosunkowo niewielką liczbę istnień, ale również skłaniają wiele rodzin do rezygnacji z trzeciego dziecka. Wszystko za sprawą jednego, prozaicznego ograniczenia – rozmiaru tylnej kanapy w standardowym samochodzie.
Autorzy badania wykazali, że w typowym aucie osobowym nie da się wygodnie i bezpiecznie zmieścić trzech pełnowymiarowych fotelików obok siebie. Efekt ten uderza wyłącznie w rodziny, które mają już dwoje małych dzieci. Jeśli matka ma dwójkę maluchów objętych obowiązkiem jazdy w foteliku, jej roczne prawdopodobieństwo urodzenia trzeciego dziecka spada przeciętnie o 0,73 punktu procentowego. To oznacza niemal o osiem procent mniej trzecich urodzeń w porównaniu z rodzinami, których nie dotyczy regulacyjny problem braku miejsca na tylnej kanapie. Badacze podkreślają, że ten efekt jest widoczny tylko w gospodarstwach domowych posiadających samochód i w tych, w których dorośli faktycznie korzystają z obu przednich siedzeń, co wyklucza możliwość przewiezienia dziecka z przodu.
W praktyce oznacza to, że decyzja o posiadaniu trzeciego dziecka coraz częściej wiąże się z koniecznością zakupu znacznie większego i droższego samochodu – najczęściej minivana lub dużego SUV-a. Dla wielu rodzin jest to koszt natychmiastowy, bardzo namacalny i trudny do zignorowania. Nickerson i Solomon zauważają, że nawet rodzice, którzy chcieliby mieć trójkę dzieci, mogą podjąć inną decyzję, gdy uświadomią sobie, że powiększenie rodziny wiąże się z inwestycją rzędu kilkudziesięciu tysięcy dolarów. Psychologiczna bariera nie wynika z kosztów wychowania dziecka czy jego przyszłej edukacji, lecz z potrzeby wymiany samochodu tu i teraz.
Najbardziej uderzająca w badaniu jest relacja między liczbą uratowanych istnień a liczbą urodzeń, do których nie doszło. Nickerson i Solomon obliczyli, że w 2017 roku przepisy o fotelikach mogły zapobiec około 57 zgonom dzieci w wypadkach drogowych. Jednocześnie doprowadziły one do około ośmiu tysięcy mniej urodzeń w skali kraju. To proporcja jedna uratowana osoba do około 141 utraconych narodzin. W dłuższym okresie, od 1980 do 2017 roku, autorzy szacują łączny efekt na około 145 tysięcy trzecich dzieci, które nie przyszły na świat właśnie z powodu regulacji dotyczących przewożenia dzieci samochodem.
Badanie stawia też pytanie o faktyczną skuteczność fotelików w kontekście starszych dzieci. Nickerson i Solomon odnoszą się do wcześniejszych prac, które sugerowały, że dla dzieci powyżej drugiego roku życia foteliki nie zapewniają znacząco większego bezpieczeństwa niż dobrze zapięte pasy. Jeśli nawet przyjąć te wyniki z ostrożnością, zestawienie niewielkiej liczby uratowanych istnień z ogromnym wpływem na decyzje prokreacyjne stawia politykę bezpieczeństwa transportu w zupełnie nowym świetle.
Wnioski badaczy są jednoznaczne: obowiązek korzystania z fotelików — szczególnie tych dużych, nowoczesnych i wymagających odpowiedniego systemu montażu — stał się nieintencjonalnym narzędziem ograniczania dzietności.
Źródło danych:
Jordan Nickerson, David Solomon, „Car Seats as Contraception”, SSRN Working Paper, preprint, nr 3665046, wersja z 15 listopada 2021 r
Opracowanie: redakcja






