Genewa – co Peugeot pokazuje w 2018 roku

93 7

Salon Samochodowy w Genewie rozpoczął się wczoraj. Jak zwykle dwoma dniami prasowymi (drugi jest dziś). W 2018 roku Peugeot przygotował na szwajcarskie targi dwie, a nawet – jak wspominał Jean-Philippe Imparato – trzy światowe premiery. Jedną była wielka figura lwa, ale jeździć nim się nie dało ;-) Dwie kolejne zainteresują Was o wiele bardziej. To dwa samochody. Jeden o nowej nazwie. Drugi ma oznaczenie znane, ale samochód jest całkowicie nowy.

W 2018 roku Peugeot postanowił zmienić znanego od przeszło dwóch dekad Partnera na Riftera. I tak się też stało. W Genewie zadebiutowała osobowa wersja Riftera, który – nie mogłem się pozbyć tego wrażenia – jest większy od dotychczasowych Partnerów. Zastosowano w nim i-Cockpit, a sam samochód coraz bardziej ukierunkowuje się na rodzinny charakter. Cóż – skoro crossover 3008 w swojej drugiej generacji został SUV-em, skoro minivan 5008 również przekształcił się w SUV-a, to znaczy, że trzeba zaproponować coś klientom poszukującym jednak auta typowo rodzinnego.

I tak się stało – Peugeot Rifter jawi się jako samochód właśnie rodzinny. Ma wiele cech znanych już choćby z Partnera Tepee, ale przestrzeń z przodu zaaranżowano już po nowemu. Zgodnie z duchem marki, która podąża w stronę i-Cockpitu. To fajne rozwiązanie, z małą kierownicą i zegarami położonymi tak, że patrzy się na nie ponad wieńcem „fajery”. Jest wygodne, bezpieczniejsze (mniejsza różnica kątowa w pionowej linii wzroku pomiędzy sytuacją drogową, a zegarami), a do tego naprawdę fajnie wygląda. Co więcej – udało się w ten sposób wygospodarować kolejny schowek, czy raczej półeczkę, u stóp zegarów właśnie.

Rifter mnie ujął swoim wnętrzem

Peugeot Rifter robi bardzo dobre wrażenie. Oczywiście z wydawaniem osądów wstrzymamy się do testu, a ten nastąpi pewnie nie wcześniej, niż za kilka miesięcy, ale auto jest ciekawe. Przestronne. Dobrze doświetlone. Funkcjonalne. Estetyczne. Ale już przy pierwszym kontakcie dostrzegłem wadę, a na pewno niedociągnięcie. To naprawdę bardzo krótkie siedziska w drugim rzędzie. Dorośli nie będą zadowoleni. Podparcie ud niemalże nie istnieje, zwłaszcza, że siedziska są stosunkowo niską nad podłogą, więc w okolicach kolan tylko osoby o krótkich nogach będą miały podparcie.

Poza tym Peugeot Rifter jawi się po prostu jako interesujący samochód rodzinny. Ma oczywiście szereg schowków, w tym w podłodze czy nad głowami pasażerów, a w zasadzie nad przestrzenią bagażową. Ma bardzo przyjemnie wykończone wnętrze. Ma obszerny bagażnik. No i zmiany w miejscu pracy kierowcy – teraz jest to niemal jak w osobówce. Ba – jakie niemal! Jest jak w osobówce. Duże centralnie umieszczony ekran dotykowy, czytelne zegary, wszystko pod ręką. Nie możemy się jeszcze tylko wypowiedzieć na temat prowadzenia, ale to już tylko kwestia czasu!

Producenci samochodów twierdzą, że wszyscy jesteśmy aktywni i uwielbiamy wypoczywać poza miastem. Dlatego proponują nam SUV-y. Peugeot jest na genewskim salonie jedną z niewielu marek dużych, która SUV-a na swoim stoisku nie pokazała. Naprawdę! Świetnie sprzedające się modele 3008 i 5008 nie zagościły na genewskim salonie 2018 roku. Ale nie jest tak, że Peugeot nie ma propozycji dla różnych grup klientów. Auto, które Francuzi pokazali w formie konceptu, to samochód dla ludzi, którzy SUV-a mieć zwyczajnie nie chcą. Co więcej – ono wjedzie z pewnością w takie miejsca, które dla przeciętnego SUV-a będą nieosiągalne.

A Peugeot Rifter 4×4 pojedzie w teren!

Mowa o Rifterze 4×4 Concept. Samochód z prawdziwie terenowymi oponami, z prawdziwym napędem na cztery koła. Taki towarzysz może nie na K2, ale na pewno w trudny teren. Z namiotem na dachu i elektrycznie wspomaganym rowerem w komplecie. A i rower ma ciekawą konstrukcję, bo akumulator ma zabudowany w ramie. Można więc zostawić samochód z domem na dachu i udać się na rowerową wycieczkę. Licząc na to, że w razie nadzwyczajnego zmęczenia jednoślad wspomoże Was energią zmagazynowaną wewnątrz żółtej rury.

Nowy Peugeot 508 jest po prostu obłędny!

W 2018 roku Peugeot wprowadza na rynek nową drugą generację modelu 508. Francuzi, jak to mają w zwyczaju, poszli nieco pod prąd. Zamiast nudnej sylwetki segmentu D mamy coś niesamowicie pięknego. Co prawda w stosunku do poprzedniej generacji samochód jest nieco krótszy, sporo niższy ale za to jest designerską perełką. Widać, że Peugeot jest w znakomitej formie i choć auto nie będzie tanie (a już na pewno nie w Szwajcarii – pisze to tuż po wizycie w Genewie!), to zapewne będzie się świetnie sprzedawać. Już pierwszego dnia targów w Genewie zarezerwowano pierwsze egzemplarze. Można się na ten samochód – z limitowanej serii First Edition – zapisać także w Polsce. Seria owa bazuje na bardzo bogatej odmianie GT i kosztuje 199.900 zł w przypadku auta napędzanego 225-konnym silnikiem PureTech lub 203.900 zł, jeśli wolicie 180-konnego diesla BlueHDi. W obu przypadkach dostaniecie też świetny ośmiobiegowy automat.

508 II rozkłada konkurencję na łopatki. I to dosłownie

Jestem zachwycony nowym 508. Samochód jest po prostu piękny. Niedawno w komentarzach pod jednym z naszych tekstów przetoczyła się dyskusja, porównująca auta segmentu D. Niektórzy z Was pisali o samochodzie Kia Stinger. Zainspirowaliście mnie do wizyty na stoisku tej firmy. I wiecie co? Owszem, to ładne auto. Nie miałem do tej pory większych zastrzeżeń do stylistyki tego auta – z zewnątrz prezentuje się dobrze, chociaż po kontakcie z Kią Optimą nie spodziewałem się też cudów. Ale po raz pierwszy widziałem na żywo… brzydkie wnętrze Stingera. Swoją stylistyką, bo nie wykonaniem, prezentuje poziom sprzed dobrych dwóch dekad. Może nawet więcej. Porównajcie sami! Brzydki plastik, niespójna stylistyka nawiewów, jakieś nieporozumienia między górą a dołem kokpitu… Jak dla mnie wnętrze nowego Peugeot 508 jest wręcz nieporównywalne z wnętrzem Stingera! W 2018 roku projekt Kii jest po prostu stary. Takie jest moje wrażenie. Peugeot 508 jest pod tym względem w zupełnie innej lidze! A przecież na wnętrze auta się patrzy! Kierowco, szanuj swoje oczy :-)

Dla porównania zamieszczam fotkę wnętrza tej Kii (po lewej Peugeot 508).

  

 

 

 

 

Francuski szyk i elegancja. Design to słowo klucz

Peugeot 508 w wersji z 2018 roku jest autem niemalże designerskim. Nie mam pojęcia, jak będzie wyglądało kombi, ale liftback (a może fastback?) wygląda znakomicie. Kluczową rolę odgrywać będzie z pewnością cena, ale na razie trudno cokolwiek o niej mówić poza wspomnianą serię First Edition. To jednak topowe modele, można więc (optymistycznie) liczyć, że bazowa odmiana nie będzie droższa, niż 100.000 zł. Jednakże też spora szansa, że auto będzie się sprzedawać w najlepszych wersjach, przynajmniej poza granicami Polski.

Peugeot 508 jeździ we flotach, sporo znanych mi posiadaczy mniejszych firm też kupowało te auta. Osobiście bardzo chciałbym, by klienci w naszym kraju docenili takie modele jak 3008 i 5008, bo one oferują bardzo dużo w stosunku do swojej ceny. I na pewno wyglądają lepiej niż większość nudnych pudełek. Nowa 508-ka zachwyca. Jakość wykonania jest najwyższej klasy. W tej chwili czekam tylko na możliwość odbycia jazdy próbnej, a jeszcze lepiej pełnego testu. Nasi stali Czytelnicy pewnie pamiętają nasze wyprawy po kilka tysięcy kilometrów w ciągu tygodnia – zrobimy to z nowym Peugeotem. Ale jak znam osiągnięcia speców od zawieszeń w Grupie PSA, to jestem spokojny o to, jak to auto jeździ. A co o tym napiszą motogazetki (motobzdetki), to wiecie… W każdym bądź razie dziennikarze, z którymi rozmawiałem, byli w swoich opiniach jednoznacznie pozytywni, a stoisko Peugeota tłumnie oblegane. Zachwyty nie mijały.

Pytaliście jak z przestronnością na tylnej kanapie. W warunkach targowych mogę powiedzieć, że jest dobrze. Kanapa została tak wyprofilowana, że siedzi się na niej wygodnie osobie słusznego wzrostu. Nie miałem za to okazji posadzić równocześnie do środka czterech rosłych pasażerów, więc z tym musimy poczekać do testu.

Odświeżony 308, EAT8 i PureTech 225

Gdzieś tak przy okazji pokazano też hatchbacka 308, odświeżonego wszak w ubiegłym roku, a obok niego Peugeot chwalił się paroma rozwiązaniami technicznymi. Zaprezentowano skrzynię EAT8, komplet składający się z silnika PureTech 225 i tejże skrzyni EAT8 oraz silnik BlueHDi 130. Z dieslami ciekawa historia – ciekawe jak długo jeszcze będą w ofercie. Ale na razie są!

W osobnej salce pokazano dwa modele usportowione (208 GTi i 308 GTi) oraz dwa auta wyczynowe – wyścigowego Peugeota 308 TCR oraz rallycrossowego Peugeota 208 WRX. Z nazwiskiem Sebastiena Loeba na szybach.

W ramach tej samej ekspozycji swoją wystawę miało studio projektowe Peugeot Design Lab. Prezentowano tam wizję łodzi motorowej Seadrive, elektryczny rower składany, elektrycznie wspomaganą składaną hulajnogę, trójkołowego Metropolisa w nowych barwach, młynki, breloczki, zabawki, galanterię skórzaną itp.

A nad wszystkim górował dostojny lew kilkumetrowej wysokości i doglądał, czy ktoś nie próbuje podkradać francuskich pomysłów… ;-)

 

 

Krzysztof Gregorczyk

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
12 Wątki komentarzy
81 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
37 Autorzy komentarzy
aaaemiMichałpiotrekBartosz Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Natan13
Gość
Natan13

Jeżeli tak bosko prezentuje się nowy 508 jestem naprawde ciekaw jak będzie prezentował się odpowiednik DS ?

Łukasz
Gość
Łukasz

Fakt, ciekawe jak będzie wyglądać 508 bieda edition, first prezentuje się genialnie ale przez wygórowaną cenę na pewno nie stanie się hitem. Jako miłośnik Renaulta otwarcie przyznaję, że obecnie właśnie Peugeot wyprzedził moją ulubioną markę przynajmniej o klasę i to pod każdym względem – wnętrze Talismana z tymi niedzisiejszymi ekranami to po prostu porażka :(

Szymon
Gość
Szymon

Mam dokładnie tak samo!

Trurl8
Gość
Trurl8

Dokładnie.
W Polsce 508 w tej cenie hitem nie będzie. Bieda edyszyn też może kosztować koło 140-150k i szału sprzedażowego nie będzie.

A co do Talismana, to rzeczywiście: z zewnątrz jest fajny, ale środek to katastrofa.

pawelhks
Gość
pawelhks

Pan Krzysztof napisa zwiezle i na temat, bez bleblaniny marketingowej. O.
508 zniewala swoim wyglądem. Rifter bardzo ciekawy. Te krotkie siedziska w drugim rzędzie moze stad sie wziely, ze skoro auto rodzinne i zapnie sie foteliki dla dzieci to po co komu dlugie siedzisko? Ryzykowne myślenie, ale w nie pozbawione jakiejstam logiki

Jarek
Gość
Jarek

Panowie – nowy 508 wcale nie jest taki cudowny, design wnętrza rzeczywiście na najwyższym poziomie, ale z zewnątrz chce się każdemu podobać, trochę na siłę. Wylgąda jakby ktoś wrzucił do komputera zdjęcia Mazdy 6, Volvo, Audi, VW Jetty i kazał wyciągnąć z tego coś pomiędzy i tak powstał wzór który stał się modelem 508 2018. Do tego ZA DUŻY przedni zwis i tradycyjnie brak seksownych silników do chwalenia się w motoredakcjach. Ten samochód nic nie oferuje, nie ma wyróżników. Wygląda jakby projektanci za wszelką cenę starali się, żeby był przeciętny. Czym tu się podniecać? To już stosunkowe nienowe 308 wygląda… Czytaj więcej »

Piotr001
Gość
Piotr001

Wybacz stary, ale jeżeli jeździsz autem z 2007 roku to jaki silnik sprawiłby, że stałbyś się zainteresowany zakupem tego auta? Ja jeżdzę dieslami 2.0 HDi i jeżeli w tym nowym, lżejszym 508 będzie ten sam 2.0 180 KM, a będzie- to mi wystarczy. Kia ma Stingera z V6,… dziwie się że jeszcze nie masz go w garażu, bo silnik raczej sensowny.

Tomek
Gość
Tomek

Trochę ma rację, bo największy motor benzynowy to 1.6, tak trudno wstawić 2.0 ?

Borys
Gość
Borys

Wybacz również, ale Peugeot wycina diesle – już powiedzieli że do 2020 lub 2023 (nie chce kłamać) wytną wszystkie diesle więc szału nie będzie .
Chyba że wymyślą coś nowego

Tomasz
Gość
Tomasz

Panie Krzysztofie, z tym wnętrzem Stingera to Pan przesadził ;) Jakby tak Pan napisał o przewspaniałym produkcie premium vw – mianowicie Arteonie, to bym przyklasnął, ale akurat Stinger jest naprawdę fajnym autem z niezłym wnętrzem oraz z masą dobrych rzeczy na pokładzie. Natomiast owszem, 508 prezentuje się nowocześniej, to fakt.

cindar
Gość
cindar

Ja poczekam do wizyty w salonie, by oceniać jakość nowego 508, natomiast Peugeot od czasów 3008 stylistycznie bije konkurencję. Pierwsze moje wrażenie po wejściu do tego auta to było jedno wielkie Woow.

Kia na powyższym zdjęciu porównawczym wygląda naprawdę marnie i jakaś taka toporna się wydaje. A te różne nawiewy to jakby ktoś posklejał wnętrze z osobówki i dostawczaka. Obrzydliwe

mariusz st
Gość
mariusz st

Ja teraz jestem na etapie wyboru nowego sedana i mam dylemat.wcześniej miałem Lagunę 2.0 turbo w benzynie (PIKUR pozdrawiam!),teraz trzy lata jeżdżę Optimą 1.6 w dizlu i na pewno nie kupię więcej niż od Koreańczyków.to dobrze jakoś wygląda, ale jeździ się słabo a drobne rzeczy jak skrzeczące i rysujące się plastiki czy wariująca elektronika po deszczu po prostu wkurzają. Stinger? Oglądałem, jeździłem i nie, nie i jeszcze raz nie, za drogo jak na tą jakość.Z zewnątrz to jeszcze jakoś wygląda, ale środek to jakieś nieporozumienie.Nie rozumiem zachwytów niektórych dziennikarzy. Może coś doradzicie.myślałem o Talismanie, ale chyba jeszcze nie tej generacji.teraz… Czytaj więcej »

Red
Gość
Red

spróbuj Peugeota Insignię :D

addam44
Gość
addam44

3lata jezdzisz Optima i nie wiesz jaki masz silnik?Bo diesla 1.6 Optima nie miala i nie ma.
Chyba ze czegos nie wiem:)

Piotr001
Gość
Piotr001

Dokładnie cm jest 1685 w tej Optimie, więc nie robiłbym burzy o takie pierdoły. Kiedyś miałem Renault 19 i silnik benzynowy miał cm jakieś 1720, a i tak nazywany był 1.8- miał nawet znaczek określający tą pojemność, na którymś z błotników.

addam44
Gość
addam44

NO i wlasnie.Chodzi o oznaczenie producenta a nie o faktyczna pojemnosc.

Red
Gość
Red

Kia Stinger nie elektryzuje swym wnętrzem, bo nie musi – rzekłbym nawet, że to jest dodatek do silnika V6 Biturbo 370KM, 4×4 i 4,9 sekund do setki.

Natomiast póki co, Peugeot 508 to głównie wnętrze, design, do którego dodatkiem jest silnik (czy to diesel, czy benzynówka, czy trzycilindrowa benzynówka – nie ma znaczenia). Zobaczymy, co o tym sądzą klienci.

cindar
Gość
cindar

Bez jaj to kosztuje 240 tysięcy

Red
Gość
Red

Też uważam, że ten Stinger to niemal okazja. Porównywalne mocowo Audi S5 354KM kosztuje 315 tysięcy (plus dużo drogich opcji), BMW w zasadzie nie ma czego wystawić, bo 440ix jest o dobre 50KM słabsze (a i tak jest dużo droższe), Mercedes CLS 400 również jakieś 40KM słabszy, a kosztuje +300… Jest jeszcze Volvo S60 Polestar 367KM, w cenie 290KM, Lexus GS450h 345KM pod 300k, chyba tylko Infinity Q50 Hybrid jest zbliżony cenowo (365KM i od 220 tysięcy złotych). Jeśli Peugeot będzie potrafił przekonać swoich klientów, że nie potrzebują mocnego silnika do swojego Premium, to OK – można liczyć na sukces.… Czytaj więcej »

prnd
Gość
prnd

O i ktoś w końcu rozumie o co chodzi z segmentem D i D premium oraz nie ma alergii (obojętnie czy prawdziwej czy udawanej przez ich brak we francuzach) na mocniejsze silniki ;)

cindar
Gość
cindar

@prnd może mi ktoś powiedzieć po co taki silnik? Bo robienie tego dzisiaj to głupota.

prnd
Gość
prnd

Choćby po to żebyś w swoim premiumowym samochodzie z premiumowym znaczkiem (Peugeota ;)) nie musiał słuchać wycia trzycylindrowca pracującego na granicy wydolności gdy tylko wyjedziesz na ekspresówkę czy autostradę. Downsizing nie jest zły sam w sobie, ale jest zły, jeśli jest go za dużo. Samochody typu Mondeo z 1.0 nie mają kompletnie sensu, to tylko wabik do cennika. Nie chce mi się kolejny raz tego tu pisać, gdyby tylko downsizingowe jednostki miały jakieś zalety wobec większych to jak najbardziej, niech będą tylko takie, ale póki co to mają problem z pobiciem (pod kątem kosztów eksploatacji – spalanie mikrusów to jakiś absurd przy wyższych prędkościach, no… Czytaj więcej »

Red
Gość
Red

Choćby po to, żebyś na autostradzie, jadąc swoim Premium za 200 tysięcy złotych nie był zrobiony bezwstydnie przez byle akwizytora w Kurze Fabii…

Niby drobiazg, niby nikt się nie ściga, niby legalnie można jechać tylko 140kph, ale niech pierwszy rzuci kamieniem, kogo nie irytuje siedzący na zderzaku akwizytor w Fabii, migający światłami, żeby mu zjechać. W Peugeocie 180KM można mieć kłopoty, by ‚zgubić’ takiego wypeirdka, natomiast mając pod stopą do dyspozycji te 300-370KM nie pozostawimy mu pola manewru.

Prostymi, chłopskimi słowami – lepiej się jeździ autem, które ma 280KM koni pod maską niż autem z silnikiem o mocy 180KM.

nurenberg
Gość
nurenberg

do panów prn i Red.
panowie, czy Was aby trochę fantazja nie ponosi?
pięćsetósemka z 2.0 HDi spokojnie objeżdża 80% samochodów, jakie spotkacie na drogach.

kolega cindar bardzo słusznie zauważył bezsens takiego samochodu jak stinger z v6. nie kupi tego nikt, kto chce auto premium, bo oprócz silnika niewiadomiej trwałości reszta to typowa kia, a więc cieńkie blachy, słabe wnętrze i ten charakterystyczny koreański sznyt designerski, czyli popierdolenie z poplątaniem.

żeby była jasność, ja lubię duże moce :-)

addam44
Gość
addam44

Kia w ub.roku sprzedala w Polsce sporo wiecej niz Peugeot czy Citroen wiec nie martw sie o ich sprzedaz:)a globalnie grupa Hyundaia tez sporo wiecej niz Psa:)

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Brawo! Argumentacja na poziomie gimnazjum! Skoro na autostradach masz ograniczenie do 140 km/h, to gdzie Ty chcesz wykorzystywać owe 300-370 KM po trasie??? Do wyprzedzania? Come on! Chyba tylko wtedy, gdy Twój PREMIUM CLASS waży 4-5 ton! Pomijam kwestie spalania i ekonomii: „kto bogatemu zabroni?”, ale posiadanie auta z „potworną” mocą tylko po to, aby stać w korku, odwożąc dzieci do przedszkola to czysty absurd (lub kompleksy)! Większość z tych „super, hiper, extra bryk” dudni tylko pomiędzy światłami w mieście – rozsądek przez duże „R”, szczególnie w kwestii dobrego samopoczucia, bo koleś w Fabii został w tyle…

Red
Gość
Red

Do sprawnego poruszania wystarczy i 100KM – tu nie ma żadnego sporu. Natomiast wydając 200 tysięcy złotych (czy tam płacąc ratę na poziomie 3000-4000 pln/netto, człowiek chciałby jednak mieć pod stopą tyle mocy, żeby miło się jeździło. Duża moc to większe bezpieczeństwo aktywne, większa trwałość silnika (utrzymując prędkość 140kph na autostradzie potrzeba około 60KM), wyższy komfort (mocny silnik, na autostradzie pracuje w zakresie obrotów 1500-2500 rpm, przez co w kabinie jest ciszej) i tak dalej. Utożsamianie mocnego silnika z bezmyślnym gnaniem na złamanie karku jest błędem. Może warto kiedyś odbyć dłuższą trasę mocnym samochodem, żeby się o tym przekonać? Osobiście… Czytaj więcej »

Grzegorz
Gość
Grzegorz

A ja czekam na czasy, kiedy silnik będzie traktowany tylko, jako jeden z wielu koniecznych podzespołów. Już teraz, producenci samochodów przekonali się, że „auto” kupuje się tak samo jak smartfona, ekspres do kawy czy lodówkę (oczywiście, wyłączając kryterium ceny) – ma się nam spodobać, być komfortowy, użyteczny i przyjemny w eksploatacji. Silnik i jego parametry to rzecz drugorzędna, oczywiście, przy założeniu, że auto porusza się bez większego wysiłku (optymalny współczynnik moc/masa to: 0,09 – 0,12, co pozwala na przyspieszanie 0-100 km/h w czasie ~10 sek.) Śmiejemy się, że kobiety (BTW: wszystkiego najlepszego w Dniu Kobiet!) kupują auta „oczami” a mężczyźni… Czytaj więcej »

Maciek
Gość
Maciek

Grzesiu nie rozumie że z tymi mocami też może iść w parze wnętrze auta.
Słabe silniki i np.kokpit jest tzw. podstawowy.Siedzenia 2 sort itd.
Mogę podać przykłady z Peugeota.
Czasami jest niemożliwe zestawienie słabego motoru z super wnętrzem i opcjami.Tym bardziej w Polsce.Wiem że we Francji to nie problem.

toughluck
Gość
toughluck

W moim 5008 (2014) mam silnik 2.0 HDi 163 KM. Do katalogowych 193 km/h rozpędza się bez problemu na płaskiej drodze, a potem przestaje przyspieszać. Nawet jadąc z górki nie byłem w stanie rozpędzić go bardziej. Będę musiał sprawdzić na oponach letnich, ale nie sądzę, żeby miało to znaczenie, prawdopodobnie jest ogranicznik elektroniczny. Przy tej prędkości w środku da się spokojnie rozmawiać, hałas to głównie wiatr, silnik kręci się z ok. 4000 obr./min., a samochód jedzie zupełnie stabilnie. Przy 140-150 km/h w środku jest cicho. Nie wyobrażam sobie, po co miałbym mieć w samochodzie wyższą moc silnika. Owszem, jak miałem… Czytaj więcej »

Alessandro
Gość
Alessandro

Zaczynam rozumieć dlaczego w PL tyle osób ginie na drogach. Samochód to wciąż dobrobliksusowe, wyznacznik statusu i przedłużacz prącia.

Szybko na autostradzie (nie przez 5 minut tylko cały czas) jeżdżą tylko ci, którzy maja służbowe paliwo. I to zawsze beda Fabie, Focusy i inne tdi.

A już najbardziej mnie bawi jak ktoś jedzie przepisowo samochodem za 200-300k i dużej mocy. Polscy „kierowcy” dostają szału :)))

typowy sąsiad
Gość
typowy sąsiad

Przy aucie za tyle złotych monet to szału, i to bez wyjeżdżania na drogę to dostają sąsiedzi hehe :)

addam44
Gość
addam44

Tez tak uwazam.
By byc premium to trzeba miec bardzo mocne wersje kazdego auta.Nie po to by sie dobrze sprzedawaly ale by”macily”w mediach.Nawet Skoda w Superbie podjezdza pod 300koni(w rzeczywistosci 2.0Tsi na chamowni pokazuje ponad 300km)a PSA zasypia.Taki 2.5 litra V6 rozwiazywalby problem calkowicie bo moglby dawac od 200 do 400koni mocy w zaleznosci od zasilania.
Premium to IMAGE!

toughluck
Gość
toughluck

Mam nadzieję, że ten błąd ortograficzny („chamownia”) był celowy, bo pasuje tu jak ulał.

kkk
Gość
kkk

Już dajcie sobie siana z tymi v6 v6 v6, bo się tego czytać nie da. W Peugeocie fakt jest taki: mają jedną mocną benzynę pt 1.6 puretech(thp) o wątpliwej reputacji, a te zapewnienia że poprawiony to już słychać od kilku lat i za każdym razem jest tak samo – czyli kilkadziesiąt tysięcy km i zaczynają się „przygody”. Dla spokoju ducha PSA powinno opracować nową jednostkę np. 1.8 (co by uciec od skojarzeń z 1.6 thp) i zrobić ją w dwóch wersjach 190KM – 250KM. Raz: byłby mocny i (mam nadzieję) pewny silnik; dwa: skończyłoby się lamentowanie po forach, że nie… Czytaj więcej »

ToJa
Gość
ToJa

Mam często przyjemność jeździć autem sportowym ponad 300KM i 6,0 do 100. I wiecie jaki jest efekt? Fabie czy inne Rapidy dostają białej gorączki i siedzą mi na zderzaku. Oczywiście jest odejście. Wciskam gaz, uciekam im, ale kilometr dalej znów są na zderzaku. Nie da się im „uciec”, bez wchodzenia w rejestry ponad 200km/h. A takiej prędkości nawet nie da się utrzymać przy ruchu jaki jest w PL na naszych 2 pasmówkach. Więc… ponad 200KM nie jest potrzebne, bo nic nie daje. Chyba że ma się klocka premium, który waży pod 2 tony, wtedy musi być 300 żeby to w… Czytaj więcej »

Rex
Gość
Rex

Mądrze powiedziane, a raczej napisane. Mam mocny samochód, ale po chwili zabawy „mocą” przechodzi ochota w realiach drogowych. Nie da się! światła, zakręty (acz mój wóz je kocha), fotoradary, korki. No nie ma gdzie POJECHAĆ – z wyjątkiem wyremontowanych dróg wojewódzkich (żółte 3-cyfrowe) w niedzielny poranek – i to przed 9:00. I to w znanych miejscach gdzie nie siedzą „misie”. Rzeczywiście białe Skody za kierownicą których siedzą nabuzowani, zestresowani handlowcy doganiają mnie na światłach. Jakie Skody są szkaradne. Jak z kartonu… Na Zachodzie sprzedaje się sporo aut w full wypasie ale ze słabszymi motorami. Oni to wiedzą. U nas wciąż… Czytaj więcej »

Tomek
Gość
Tomek

508 wygląda nieźle zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz. Nasuwają się tylko pytania, dlaczego nie ma silnika benzynowego 2.0, czy na tylnej kanapie miejsca będzie tylko co w insignii albo i mniej i czy cena tak jak w przypadku peugeota 3008 nie będzie bliska premium?

Artur
Gość
Artur

Dziekuję Krzysztofie za ciekawy tekst i dobre zdjęcia.
W przeszłości jeździłem autami napędzanymi silnikami o większej pojemności, bez turbo, a od kilku samochodów o mniejszej, doładowanych, benzynami i dieslami. Nie rozumiem zachwytów nad pojemnością, nowe silniki z osprzętem z nawiązką zastępują stare silniki. Dla mnie, kierowcy normalnego, jakich jest 99% bulgoczący potwór między kołami nie jest potrzebny. Swoją męskość potrafię okazać innymi sposobami ;)
Ponieważ zbliża się czas wymiany auta rozmyślałem nad Mazdą cx5 z silnikiem 2,5 litrowym i z automatem, ale właśnie ten brak turbiny, który determinuje inny styl jazdy mnie zniechęca.
Pozdrawiam

alessandro
Gość
alessandro

Czy dobrze widzę, że to „drewno” to plastik jak w przypadku Talismana?

Piotr001
Gość
Piotr001

W Peugeocie jak coś wygląda jak aluminium to jest to aluminium, jak wygląda jak drewno to jest to drewno. Nie, to nie jest Talisman!

Michał
Gość
Michał

Dostałem mailing zapraszający do zarezerwowania First Edition. Miałem sprawdzić cenę i tu znalazłem – pan Krzysztof jest niezawodny.
Peugeot oszalał.
203 tys za GT z dieslem?
W 2012 roku, mój GT z silnikiem powyżej 2 l czyli obłożony akcyzą 18%, wyposażony we wszystko co można z wyjątkiem pakietu skórzanego, , kosztował 138 tys.
Czekam na minusy, ale ta cena to jest przerost ambicji.
To znaczy że bieda wersja będzie kosztować jakieś 130 tysi.
Zacisnę zęby i kupię brzydkiego jak psia kupa Superba, a za różnicę będę jeździł na fajne wakacje przez kilka lat

Slawo
Gość
Slawo

Nie dasz rady, wnętrze i plastikowe zegary Skody skutecznie otrzeźwiają z takich pomysłów. Mnie oprócz ceny drażni ograniczanie wyboru, nie można sobie wybrać manualnej skrzyni z mocną benzyną. Do cholery nie każdy chce automat i SUV.

Michał
Gość
Michał

W sobotę byłem w Skodzie i po pół godzinie w Sb czułem się dziwnie.
Kanciaste manetki, dziwne zegary, krótkie siedziska foteli, dziwny włącznik świateł..
Ten samochód ma fajne 3 rzeczy – Wielki bagażnik, sporo miejsca na tylnej kanapie i możliwa do przełknięcia cenę..
Ja akurat celowałbym w diesla z DSG

pawelhks
Gość
pawelhks

Panowie, podziwiam tych z Was co rozważają na poważnie zakup auta, ktore Wam się nie podoba.
Ja prędzej kupilbym auto mniejsze, moze starsze, ale jednak takie, które choć trochę mnie kręci, a nie odrzuca

Piotr001
Gość
Piotr001

@Michał jeździj w bagażniku lub na tylnej kanapie na te wakacji, co ci na nie kasa „zostanie” z nie kupienia nowego 508 ?

E D
Gość
E D

stopem też można :cool: i ogólnie zaoszczędzisz 200 tyś na podróże

Michał
Gość
Michał

Rozumiem że nie wpuszczają was do samolotu ? :p

ToJa
Gość
ToJa

Nie bronię ceny 200tyś zł ALE w 2012 roku segment D był prawie o 100% większy niż obecnie i dzięki temu auta te były tańsze.

Smutna prawda. Wpadamy w niszę.

Michał
Gość
Michał

Podwyżka cen z pewnością zwiększy ten segment

ToJa
Gość
ToJa

Ale niekoniecznie zmniejszy :) Gdzieś nastąpi granica spadków. Tam już będą ludzie koniecznie chcący kupić Seg D. I co zapłacą.

E D
Gość
E D

Panie Krzysztofie jaki jest ten niebieski kolor na żywo w porównaniu do metalizowanego niebieskiego z 308gti?

Mateusz
Gość
Mateusz

Według mnie obecna konkurencja nie ma startu do nowego 508 :smile:
Mam tylko nadzieję, że nie zrobią z zawieszeniem i układem jezdnym tego co w poprzedniku.

E D
Gość
E D

a co zrobili z zawieszeniem? RXH świetnie się prowadzi – w GT też jest wielowachacz z tyłu i 2 na koło z przodu, więc nie wiem o co chodzi :smile:

Bartosz
Gość
Bartosz

Piszesz, że 508 rozkłada inne samochody z tego segmentu na łopatki. Rozumiem, że stwierdzasz to bo jeździłeś zarówno nowym 508 jak i wszystkimi pozostałymi autami ?
Fakt, 508 zaprojektowany jest bardzo ładnie i wyróżnia się na tle konkurentów. Ale wyglądem się nie jeździ. Wygląd to nie wszystko.

E D
Gość
E D

nie jeździłem wszystkimi możliwymi samochodami, ale jeździłem i jeżdżę kilkoma z różnych segmentów – od VW Caddy, poprzez Forda Mondeo, BMW M2 i M4GTS, Audi RS6 po Macana i uważam, że w cenie 146000 zł jakie zapłaciłem po rabacie za 508RXH w 2015 roku nie znajdziesz nic lepszego od 508ki. Mówimy oczywiście o nowych samochodach, nie używkach

piotrek
Gość
piotrek

Rs6 lepsze czy m4?

E D
Gość
E D

to dwa inne auta :) RS6 jest duży, ciężki i ma 4 buty – m4-ka jest jak piórko, ma klatkę i napęd na tył :) nie wiem :smile:

piotrek
Gość
piotrek

Duzy ciezki ale 100 ponizej 4 jestem poprostu zachwycony automatem w audi szybszej chyba nie ma :D m4 nawet corvette zjada

E D
Gość
E D

jest szybki, dopiero przy hamowaniu czuć, pomimo ceramiki, że to 2 tonowe kombi – myśmy go jeszcze trochę podkręcili i ma 750KM, więc jak startuje to przód się delikatnie unosi do góry:D:D:D 330 km\h pędzi

emi
Gość
emi

No nie wiem, dla mnie Stinger ma spokojne i stonowane wnętrze, gdzie świetnie osiągnięto kompromis pomiędzy tradycją, nowoczesnością, oszczędnością i jakością. Natomiast wnętrze 508 to są jakieś fajerwerki i popisy kogoś kto chciał dużu, wincej, najwincej, a wyszła z tego sałatka tzw. na winie. Nie podoba mi się, z zewnątrz auto też nie robi szału.

cindar
Gość
cindar

Nie rozśmieszaj mnie

Piotr001
Gość
Piotr001

O jakiej tradycji powiadasz? Tradycji projektowania aut Kia? Mówisz może o Kia Pride? Może Shuma, albo Clarus? Gruba ta tradycja- tandety i plastiku. Nie mowię, że Stinger to złe auto, absolutnie- chętnie bym nim jeździł. Ale musisz zrozumieć, że jest on tak dobry, nie dlatego że wyznacza standardy, tylko zbliża się do tych europejskich. Zatrudnili, za z całą pewnością bardzo poważne pieniądze człowieka z BMW, który popchnął ich w znakomitym kierunku- dobrego prowadzenia i komfortowego zawieszenia w opakowaniu dobrej jakości. To europejskie marki, w tym Peugeot wyznaczają poziom, styl i jakość, do której dążą marki wschodnie i amerykańskie.

aaa
Gość
aaa

Jakość? Boże kochany… widzisz i nie grzmisz… Z tym stylem to jeszcze, ale chłopie… europejskie marki to się cofają w rozwoju z roku na rok co raz to bardziej…

E D
Gość
E D

bardziej chodzi o cięcie kosztów, niż o cofanie się w rozwoju. Akurat Peugeoty są dobrze wykonane w środku – skóra to skóra, na zewnątrz też się wyróżniają. W większości pojazdów marek premium te najtańsze wersje mają eko skóry, tragiczne plastiki i skrzypią… a zaczęło się to dziać jakieś 8 lat temu. Jest to celowe postarzanie produktu – od momentu doboru materiałów w fabryce, po różnorakie świństwa wgrywane w ASO po gwarancji. Ot celowe zagranie

Piotr001
Gość
Piotr001

@aaa kiedy ostatnio jeździłeś nowym, amerykańskim lub japońskim autem?