Sezon zimowy rozpoczął się na dobre, a wraz z pierwszymi przymrozkami kierowcy tłumnie ruszyli do serwisów. Wulkanizatorzy mają teraz pełne ręce roboty – kolejki tworzą się od rana, a telefony dzwonią bez przerwy. Choć coraz więcej osób decyduje się na opony całoroczne, dla większości kierowców wymiana z letnich na zimowe to wciąż obowiązkowy rytuał przed nadejściem śniegu.
Ile zapłacimy za wymianę opon w 2025 roku? Średni koszt wymiany kompletu opon w Polsce wynosi obecnie od 200 do 300 złotych, w zależności od rozmiaru kół i rodzaju felg. Najmniej zapłacą właściciele aut z kołami o średnicy do 15 cali – ceny zaczynają się już od około 180 zł, natomiast za większe rozmiary trzeba liczyć nawet 350–400 zł.
Jeśli opony są montowane na felgach aluminiowych lub wymagają czujników TPMS, cena może wzrosnąć o dodatkowe 20–40 zł. W niektórych serwisach do rachunku doliczane są też inne koszty.
Z felgami taniej, bez felg drożej
Najwięcej płacą kierowcy, którzy nie mają drugiego kompletu felg. W takim przypadku opony trzeba nie tylko zdjąć, ale i ponownie założyć na te same obręcze. To wymaga więcej pracy i sprzętu, dlatego koszt takiej usługi jest wyższy niż zwykłej podmiany kół.
Opony całoroczne – spokój przez cały rok
Wielu kierowców (w tym my – polecamy Michelin Crossclimate) wybiera opony całoroczne. To rozwiązanie, które pozwala uniknąć kolejek, kosztów sezonowej wymiany i magazynowania drugiego kompletu. Jedynie kierowcy często podróżujący w górach lub po naprawdę zaśnieżonych drogach nadal powinni pozostać przy klasycznym zestawie: letnim i zimowym.








