Nowy Citroën C3 Hybrid Max z silnikiem o mocy 110 KM trafił do naszej redakcji, a po pierwszych jazdach miejskich przyszedł czas na sprawdzian w mniej oczywistym dla tego modelu środowisku – na autostradzie. Postanowiliśmy przekonać się, ile naprawdę pali nowy C3 podczas długiej, szybkiej jazdy i jak radzi sobie w trasie.
Test przeprowadziliśmy w warunkach, które dla miejskiego hatchbacka nie są szczególnie łaskawe. Do przejechania mieliśmy około 400 kilometrów autostrady, samochód był w pełni obciążony – cztery dorosłe osoby, a prędkość utrzymywana była stabilnie dzięki wczesnoporannemu wyjazdowy i tempomatowi. Nie ma tu jednak tempomatu aktywnego. Przez większość trasy jechaliśmy z 143 km/h ustawionymi na tempomacie, bez oszczędzania gazu i bez prób „eco-jazdy”.

Spalanie bez niespodzianek
Komputer po 150 kilometrach jazdy pokazywał 8 litrów, im dłużej jechaliśmy tym na wyświetlaczu spalanie rosło. Ostatecznie ustabilizowało się na poziomie 8,2 litra. A prawdziwy wynik mierzony na dystrybutorze? 8,5 litra na 100 kilometrów. Nie było tu większych zaskoczeń – to rezultat w pełni zgodny z oczekiwaniami dla wysokiego auta o miejskim charakterze, poruszającego się z autostradową prędkością i pod pełnym obciążeniem. Warto podkreślić, że spalanie było stabilne i powtarzalne na całym dystansie, bez gwałtownych skoków czy niepokojących objawów.

Za to po zjechaniu z autostrady na drogi krajowe spalanie znaczne spadło. Na dystansie testowym około 100 kilometrów komputer pokazywał 5 litrów na 100 kilometrów. Przy okazji doceniliśmy bardzo dobrze pracujące reflektory, efekt działania widzicie na zdjęciu poniżej.

Komfort jazdy pozytywnie zaskakuje
Choć nowy Citroën C3 pozostaje przede wszystkim samochodem miejskim, jazda autostradowa nie stanowi dla niego problemu – nawet w cztery osoby. Auto prowadzi się pewnie, a komfort podróżowania stoi na zaskakująco dobrym poziomie. Duża w tym zasługa zawieszenia z hydraulicznymi ogranicznikami przepływu, które skutecznie filtruje nierówności i zapewnia spokojne zachowanie samochodu, mimo krótkiego rozstawu osi. Do tego wygodne fotele.
Hałas? Raczej od powietrza i opon niż od silnika
Przy prędkościach autostradowych hałas oczywiście się pojawia, ale w zdecydowanej większości pochodzi on od opływającego nadwozie powietrza, a nie od pracy jednostki napędowej. Silnik nie jest nachalny akustycznie i nie męczy podczas długiej jazdy. Nieco dźwięku (szumu) słychać ze strony opon i z okolic słupka środkowego.
Fotele na długą trasę i nawigacja
Na osobne wyróżnienie – i to nas naprawdę zaskoczyło – zasługują fotele, które okazały się bardzo wygodne nawet po kilku godzinach jazdy. Długodystansowa podróż nie powodowała zmęczenia pleców, co w segmencie B wcale nie jest oczywistością.
Chociaż multimedia i nawigacja są nieco uproszczone, dobrze się sprawdzają. Nawigacja podała właściwy czas dojazdu i prowadziła nas bezbłędnie także na tych najnowszych, świeżo oddanych odcinkach. dróg. Pasażerów irytował za to kobiecy głos prowadzący.
Są też wady, przede wszystkim wyprzedzanie
Nie ma jednak samochodów bez wad i tak jest też w tym przypadku. 110-konny silnik nawet pod obciążeniem doskonale sobie radzi do prędkość 120 km/h, ale potem dynamika wyraźnie jest słabsza. Wysokie opory powietrza i moc robią po prostu swoje. Wyprzedzanie, szczególnie z takim obciążeniem, trzeba jednak planować.
I to chyba główne zastrzeżenie, jakie mieliśmy na autostradzie – uwzględniając oczywiście fakt, że nie jest to samochód zaprojektowany do takich zastosowań. Co ciekawe, nie zauważyliśmy aby były problemy z wiatrem z boku, także układ kierowniczy na autostradzie przy wysokich prędkościach daje poczucie stabilności.
Później mieliśmy okazję testować samochód tylko z kierowcą i tutaj sytuacja się zmienia, autko jest zaskakująco żwawe.
Podsumowanie
Nowy Citroën C3 Hybrid 110 KM spala 8,5 l/100 km przy 140 km/h, bez problemu radzi sobie na autostradzie w cztery osoby, oferuje wysoki komfort jazd i potwierdza, że mimo miejskiego charakteru nie boi się długich tras. I oczywiście, to nie jest samochód stworzony z myślą o autostradach, ale jeśli zajdzie taka potrzeba – C3 Hybrid poradzi sobie z nimi bez kompleksów.
Polubiliśmy go. Pozytywnie zaskoczył.









