Nowe Renault Clio VI Full Hybrid 160 KM w wersji Techno przejechało z nami ponad tysiąc kilometrów. Jakie ma wady? Staraliśmy się to dokładnie sprawdzić: były kiepskie drogi leśne i bruk, były autostrady i drogi podmiejskie, była dynamiczna jazda i próba przewiezienia 4 dorosłych na dłuższym dystansie. Wnioski?
Jak każdy samochód, Renault Clio 6 ma swoje wady a właściwie bardziej cechy. Najważniejsza z nich to ilość miejsca z tyłu – co prawda 4 osoby o wzroście 180 centymetrów nie narzekało przesadnie na ciasnotę w kabinie w czasie przejażdżki po autostradzie, ale z tyłu miejsca naprawdę nie ma dużo. Jechać się da, komfortowo raczej nie będzie. To samochód segmentu B i to jeszcze stosunkowo niski.

Druga rzecz to słyszalna hybryda, jeśli pracuje pod dużym obciążeniem. Mimo znakomitego wyciszenia, jeśli będziemy zmuszali silnik do pracy na najwyższych obrotach, to w kabinie ten dźwięk będzie słyszalny.

Warto zwrócić uwagę na bagażnik, który w wersji Full Hybrid jest mniejszy niż w innych odmianach (309 litrów vs 392 litry).

Rozczarują się też osoby szukające supersportcwych wrażeń. 160 KM działa, niesamowicie przyjemnie rozpędza samochód, ale nie jest to moc taka, jak dostarczana przez klasyczne turbo. Clio nastawione jest na płynność jazdy.
A jakie są dobre strony?
Wygoda, świetny system multimedialny, znakomity wygląd, dynamika, oszczędny silnik, łatwość obsługi, płynność jazdym, wyciszenie, dojrzałe prowadzenie i wiele więcej. To naprawdę udany samochód. Pisaliśmy o tym w artykule o mocnych stronach nowego Clio.

Chcesz wiedzieć więcej o nowym Renault Clio VI?
- Zimowy test redakcyjny Renault Clio VI
- Renault Clio VI Full Hybrid 160 KM Techno – specyfikacja, cennik, opis
- 7 zalet nowego Renault Clio VI






