Pewien niemiecki właściciel Citroëna C3 Aircross, opisał sytuację, jaka – jego zdaniem – mogła zakończyć się tragedią. Jadąc z rodziną po autostradzie stracił hamulce. Sprawa dotyczy jednego z najbardziej znanych problemów w motoryzacji ostatnich lat: paska rozrządu pracującego w kąpieli olejowej w silnikach PureTech.
Autor wpisu, konsultant IT, Mike Leege, twierdzi, że podczas rodzinnej podróży jego samochód nagle stracił wspomaganie hamulców przy prędkości autostradowej. „140 km/h, dwoje dzieci na tylnym siedzeniu i nagle przestają działać hamulce” – pisze. Chodzi o samochód Citroën C3 Aircross z 2021 roku, który miał zaledwie 34.629 km przebiegu. W pewnym momencie samochód stracił wspomaganie hamulców, co sprawiło, że zatrzymanie auta stało się niezwykle trudne.
„Powód? Znany problem: pasek rozrządu pracujący w kąpieli olejowej przedwcześnie się rozpada. Cząstki zapychają pompę próżniową. Skutek: hamulec staje się twardy, samochód trudno zatrzymać.” Sprawa jest doskonale znana władzom i została objęta akcją serwisową. „To techniczny błąd seryjny, który w niemieckim urzędzie KBA figuruje pod kodem akcji serwisowej HLX. Błąd konstrukcyjny, który zagraża życiu”.
Reakcja producenta? Citroën miał odmówić pokrycia kosztów naprawy z uwagi na brak przeglądu w ASO.
„Reakcja Citroëna? Wzruszenie ramion. Ponieważ w książce serwisowej nie ma jednego wpisu z przeglądu, system odrzuca wniosek o gest handlowy”. Jak twierdzi właściciel samochodu, zaproponowano mu rachunek: „Chcą przedstawić mi rachunek na 2628,82 € za problem, który został wbudowany w samochód już w fabryce i który niemal kosztował nas życie”.
Na koniec wpisu pada bardzo mocne pytanie skierowane do producenta. „Czy tak rozumiecie odpowiedzialność? Czy bezpieczeństwo młodej rodziny ma być równoważone brakiem jednego stempla w książce serwisowej?”.
Mam silnik 1.2 PureTech. Co robić? Jak z nim żyć?
W przypadku silników 1.2 PureTech, procedura, którą przyjął producent, zakłada pokrycie kosztów awarii, ale pod warunkiem dokonywania regularnych przeglądów. Najwyraźniej właściciel samochodu tego zaniedbał i stąd odmówiono mu pokrycia kosztów naprawy.
Przede wszystkim warto jednak wiedzieć, że problem z paskiem pojawia się z powodu cechy tej jednostki, która powoduje, że na niedogrzanym silniku i przy krótkich dystansach, benzyna przedostaje się w niewielkich ilościach do oleju, co powoduje utratę jego właściwości i degradację paska.
Dlatego, jeśli Twój samochód z tym silnikiem porusza się na krótkich dystansach, to olej trzeba zmieniać maksymalnie co 10 tysięcy kilometrów a pasek rozrządu warto natychmiast wymienić na najnowszą wersję, odporną na kąpiel olejową. Wymiana paska rozrządu powinna być połączona z czyszczeniem układu olejowego.
Krótko mówiąc: jeśli masz samochód z silnikiem 1.2 PureTech, nie ma powodu do paniki. Trzeba jednak traktować serwis poważnie, pilnować wymiany oleju a jeśli masz taki samochód z niezmienionym paskiem rozrządu, to warto wymienić pasek od razu na najnowszy model.
Pod względem użytkowym 1.2 PureTech to bardzo przyjemny w codziennej jeździe silnik – dynamiczny i oszczędny. Ceną za to jest właśnie nieco bardziej wymagający serwis.
PRO TIP: Jeśli sprowadzasz kilkuletni samochód zza granicy to warto pojechać do ASO i go wprowadzić do systemu producenta, aby otrzymywać powiadomienia o akcjach serwisowych.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zobacz redakcyjne testy samochodów
źródło: LinkedIn
fot. ilustracyjna






