Nowy Jeep Compass i nowy Jeep Avenger The North Face były bohaterami polskiej premiery marki.
Wczoraj późnym popołudniem w warszawskim Wilanowie odbyła się statyczna prezentacja dwóch nowych modeli Jeepa. Stellantis Polska pokazał nowego Compassa i Avengera The North Face, przy czym był to event nie tylko dla mediów. Niedaleko od Pałacu w Wilanowie przy Cook Story by Samsung postawiono bowiem oba modele Jeepa tak, że każdy mógł je obejrzeć.
I to wydaje się być świetną formułą. Ta okolica tętni życiem. Kilka różnych lokali gastronomicznych w bezpośrednim sąsiedztwie, kilka firm, sporo bloków mieszkalnych – efekt jest taki, że obok ekspozycji Jeepa przewinęło się mnóstwo ludzi, głównie młodych, zapewne aktywnych zawodowo (na Wilanowie raczej nie mieszkają „zasiłkowicze”…). Bliskość miejsc rekreacji dla dzieci, młodzieży i dorosłych dodatkowo napędziła „widzów”. Zwłaszcza, że oba Jeepy eksponowano w sposób, który wpisuje się idealnie w DNA marki.
Jeep, to wolność i przygoda, to możliwość wjazdu w miejsca niedostępne dla większości innych samochodów. Marka współtworząca koncern Stellantis czerpie ze swojego dziedzictwa, ale i ewoluuje, by dostosować się do nowych czasów i nowych oczekiwań. Dziś tworzy nie tylko dzielne terenówki, ale i typowe bulwarówki, dla których jedynym wyzwaniem są miejskie krawężniki, ewentualnie dojazd szutrówką do podmiejskiego domku letniskowego. To jednak oznacza, że w ofercie Jeepa każdy znajdzie coś dla siebie. I może właśnie warto poszukać?

Nowy Jeep Compass był niewątpliwie gwiazdą eventu w Wilanowie. Był to jego pierwszy naprawdę publiczny pokaz w Polsce. Do tej pory auto zaprezentowano na jedynie dwóch zamkniętych eventach, dla dwóch nielicznych grup, a wczoraj w Wilanowie nowego Compassa mógł nie tylko obejrzeć, ale i dotknąć każdy, kto się tam pojawił. A ludzi takich było naprawdę sporo. Wiele osób oglądało samochód (Jeepa Avengera The North Face zresztą również), a że można było do niego także wsiąść, więc przechodnie skwapliwie z tego korzystali.
Spotkanie w Wilanowie przygotowano z dbałością – pojawił się na nim nie tylko Adam Męciński, dyrektor marki Jeep w Polsce, ale też nowy (od kilku miesięcy) dyrektor generalny Stellantis Polska, Wojciech Tomaszkiewicz. Oczywiście oprócz nich był cały sztab ludzi z Jeepa, a także Panie reprezentujące markę The North Face, której chyba żadnemu turyście przedstawiać nie trzeba ;-)
Nowy Jeep Compass, którego można było po raz pierwszy w Polsce zobaczyć w otwartej przestrzeni wczoraj w Wilanowie, to Typowy Jeep nie boi się wyzwań w terenie, zapewnia wytrzymałość, co podkreśla jego stylistyka. Nie brakuje tu osłon charakterystycznych dla aut jeżdżących po bezdrożach, czy typowych dla marki trapezoidalnych nadkoli. Siedmioszczelinowy grill dziś wciąż składa się z siedmiu elementów, ale szczeliny są tam dość mocno schowane ;-) Mimo to od razu widać, z jakiej marki autem mamy do czynienia!

Pokazany w Wilanowie nowy Jeep Compass oferuje nawet 20-centymetrowy prześwit, 20° kąta natarcia, 26° kąta zejścia i 15° kąta rampowego. To powinno wystarczyć, by pokonać większość nierówności, z jakimi przyjdzie się zmierzyć typowemu kierowcy Compassa. Gdy natraficie na coraz częstsze w ostatnim czasie w Polsce ulewy, to i występujących z koryt rzek nie musicie się obawiać – głębokość brodzenia, to 47 cm! W trudnych sytuacjach będzie można też liczyć na pomoc ze strony systemu zarządzania trakcją Selec-Terrain, który będzie standardowym wyposażeniem wszystkich wersji, podobnie jak czujniki parkowania 360°. Dostawy do polskich klientów rozpoczną się w ostatnim kwartale 2025 roku.
Stojący w Wilanowie Compass wydawał się sporym samochodem, ale zachowuje on jednak wciąż całkiem sensowne, kompaktowe rozmiary – ma 455 cm długości, co sprawi, że zapewne b dzie chętnie kupowany do eksploatacji w dżungli miejskiej ;-) To praktycznie tyle, ile mierzy nawet siedmioosobowa Dacia Jogger. Projektanci nowego Compassa zadbali o to, by wnętrze było przestronne i tak rzeczywiście jest. Wzdłużna przestronność wzrosła o 5,5 cm, a pojemność bagażnika o 45 litrów do aktualnie 550 litrów. Funkcjonalność powiększa kanapa seryjnie dzielona w proporcja 40/20/40.
W gamie napędów nowego Compassa znajdują się:
– wersja hybrydowa z technologią 48V o mocy 145 KM,
– wersja Plug-in-Hybrid o mocy 195 KM
– trzy wersje elektryczne (BEV), w tym wariant z napędem na przednie koła o mocy 213 KM oraz wersja z napędem na wszystkie koła oferująca imponujące 375 KM.

Nowy, specjalnie opracowany i mocniejszy tylny silnik elektryczny zapewnia dodatkowe 49 kW mocy szczytowej i do 232 Nm momentu obrotowego, co w połączeniu z tylnym reduktorem o przełożeniu 14:1 przekłada się na imponujące 3.100 Nm momentu obrotowego dostępne na tylnych kołach. Taka konfiguracja zapewnia maksymalną przyczepność w najbardziej wymagających warunkach, umożliwiając pokonywanie nachylenia 20% nawet przy zerowej przyczepności przednich kół. Zasięg w pełni elektrycznej wersji BEV wynosi nawet do 650 km, co jest kluczowym atutem nowego Compassa.
Te parametry naprawdę mogą przekonać do elektromobilności niejednego niedowiarka ;-)
W Polsce już można zamawiać nowego Jeepa Compassa, na razie w limitowanej premierowej serii specjalnej First Edition. Oferowane są na razie odmiany e-Hybrid z technologią 48V o mocy 145 KM oraz wersja elektryczna (BEV) o mocy 213 KM z napędem na przednie koła, oferującą zasięg do 500 km.
A ile to kosztuje? Nie jest tak strasznie, jak mogłoby się wydawać ;-) Cena bazowa edycji specjalnej First Edition wynosi 161.000 zł za wariant z napędem e-Hybrid oraz 214.700 zł za wersję z napędem w pełni elektrycznym BEV. Dostawy nowego modelu rozpoczną się w czwartym kwartale br.

Wzrok tych, którzy wczorajszego popołudnia pojawili się w okolicach Cook Story by Samsung na warszawskim Wilanowie przyciągał jednak jeszcze jeden samochód. To Jeep Avenger The North Face. Model powstał w ścisłej współpracy z marką The North Face, której przedstawicielki były zresztą obecne podczas eventu. Wspólnie przygotowano ekspozycję, która przykuwała wzrok przechodniów – manekiny w outdoorowej odzieży The North Face, wypakowane plecaki, torby turystyczne, leżaczki – na progu wakacji był to naprawdę znakomity pomysł by wybrać taką formułę wilanowskiego eventu!
Jeep Avenger The North Face, którego pokazano wczoraj w Wilanowie, to seria specjalna. Powstanie tylko 4.806 egzemplarzy. Liczba ta nawiązuje do najwyższego szczytu Europy, Mont Blanc. Elementów turystycznych i geograficznych w stylistyce auta nie brakuje. To motywy poziomic znanych z map nadrukowane na elementach deski rozdzielczej, to sylwetka Mont Blanc, to napis One of 4806 umieszczony pod logo Avengera, podkreślający związek limitowanej edycji z wysokością europejskiego szczytu, to wreszcie tkanina tapicerki zbliżona do materiałów, z jakich The North Face szyje swoje kurtki, to wreszcie sznureczki zamiast klasycznych kieszeni na tylnej części foteli Avengera. To także spersonalizowane dywaniki zaprojektowane z efektem 3D masywów górskich.

Kupując ten model Jeepa w serii specjalnej The North Face klient otrzyma też pakiet akcesoriów outdoorowej marki obejmujący namiot, torbę podróżną i butelkę na wodę, wszystkie ozdobione logotypami obu marek. Mogliśmy te elementy obejrzeć wczoraj w Wilanowie, a dziś Wy możecie je zobaczyć na prezentowanych zdjęciach. Mi się podobały, ale ja lubię żółty kolor ;-)
No właśnie – Summit Gold, czyli tenże żółty kolor, odgrywa znaczącą rolę w wyglądzie nadwozia, uzupełniając inspirowaną pięknem natury paletę kolorów Storm, Volcano i Snow. Mimetyczne, czyli upodabniające się do środowiska, neutralne odcienie, strategicznie zaprojektowane tak, aby płynnie łączyły się ze środowiskiem naturalnym, są podkreślone przez wyrafinowane akcenty, takie jak 17-calowe czarne aluminiowe obręcze kół ze złotym logo Jeep, charakterystyczny siedmioszczelinowy grill Jeepa z topograficznymi liniami i błyszczącymi czarnymi pierścieniami oraz osłona podwozia z akcentami w kolorze Summit Gold.

Antyodblaskowa naklejka na masce silnika, to kolejny funkcjonalny i estetyczny dodatek, który jednak również posiada akcenty w kolorze Summit Gold oraz, rzecz jasna, logo The North Face, co wizualnie łączy tożsamość obu marek w potężnym hołdzie dla ich wspólnego etosu przygody i odkrywania.
Jeep Avenger 4xe The North Face Edition jest wyposażony w innowacyjny układ napędowy, który płynnie łączy zalety układu hybrydowego z najnowocześniejszą technologią AWD. Jego serce stanowi dynamiczny, 48-woltowy układ hybrydowy o łącznej mocy 145 KM, w którym 1.2-litrowy turbodoładowany silnik benzynowy o mocy 136 KM, wspomagany jest przez dwa silniki elektryczne o mocy 28,5 KM (21 kW) każdy, umieszczone zarówno z przodu, jak i z tyłu pojazdu. W połączeniu z 6-biegową dwusprzęgłową skrzynią automatyczną, konfiguracja ta zapewnia napęd na wszystkie koła, umożliwiając również jazdę w trybie w pełni elektrycznym przy niskich prędkościach.

Jeep Avenger 4xe może pochwalić się 22-stopniowym kątem natarcia, 21-stopniowym kątem rampowym i 35-stopniowym kątem zejścia, a także zwiększonym prześwitem wynoszącym 21 cm. Cechy te, wraz z głębokością brodzenia sięgającą 40 cm sprawiają, że samochód jest idealny dla poszukiwaczy przygód gotowych do odkrywania najbardziej dzikich i trudnych terenów. Choćby nowych terenów pod inwestycje mieszkaniowe w okolicach Wilanowa ;-)
Kluczowym elementem Avengera 4xe jest reduktor 22,7:1 umieszczony na tylnej osi, zapewniający niezwykły moment obrotowy na tylnych kołach wynoszący 1.900 Nm, co gwarantuje niezrównaną przyczepność nawet na stromych, trudnych do pokonania nawierzchniach. Samochód może pokonywać wzniesienia o nachyleniu do 40% w trudnym terenie, takim jak żwirowa nawierzchnia, i do 20% nachylenia, gdy przednia oś ma niewielką przyczepność lub nie ma jej wcale.
Krzysztof Gregorczyk































































































